Idea–Materia - Inny potencjał fotografii
Współczesna technika obrazowania daje coraz większe możliwości tworzenia iluzji świata realnego, które niekiedy same pretendują do miana realności. Mogą to być hiperrealistyczne reprodukcje natury, albo sztuczne twory doskonale ją symulujące. W sztuce skomentował to m. in. Joan Fontcouberta, który kilka lat temu sfotografował fragmenty dzieł malarstwa krajobrazowego, a następnie wprowadził te dane do programu komputerowego, którego funkcją jest rekonstruowanie pełnego widoku form natury z jej fragmentów. (…) Zacieranie granicy pomiędzy fikcją a realnością może w sztuce bawić i pouczać, kiedy autor czy kurator objaśnia też tajniki zastosowanej procedury. Ale w innych dziedzinach (produkcja żywności, technika wojskowa, medycyna) proces ten może już niepokoić. Wybitni komentatorzy cyberkultury niejednokrotnie wyrażali takie zaniepokojenie, jak n. p. Slavoy Žižek (Przekleństwo fantazji, Wrocław, 2001). Widzi on potrzebę przeciwstawienia zwykłej codzienności i rzeczywistości skomputeryzowanej. (…)
Tylko u Jerzego Wiklendta rejestracje napisów na murach, związane z politycznym przełomem w 1989 roku, są najprostszym stwierdzeniem faktów. (...) Z kolei Zdzisław Dados podkreśla efektowną kolorystykę i światłocień skalnych pejzaży z Bliskiego Wschodu, co niewątpliwie służy wyrażeniu emocjonalnych więzi wobec tych miejsc. W podobnym stylu Roman Hlawacz ukazuje wykute w skalnych ścianach figury Buddhów, podkreślając zespolenie tych historycznych artefaktów z naturą. […] Waldemar Grzelak w serii nastrojowych widoków morskiego wybrzeża skutego lodem osiąga jakość pozwalającą porównywać te widoki z klasyką malarstwa marynistycznego. Ekspresję lodowych form wykorzystuje też Barbara Górniak, ale w jej przypadku są to zbliżenia ukazujące specyficzny mikroświat. Z kolei Zdzisław Holuka wybiera zaśnieżoną przestrzeń jako rodzaj malarskiego tła, na którym pojawiają się ciemne plamy i linie, jako skutek występujących tam rodzajów ludzkiej aktywności. (…) W odmienny sposób kwestię relacji międzyludzkich rozważa Piotr Komorowski, który rejestruje stare nagrobki, na których zacierają się resztki informacji o zmarłych. Zagadkowość otaczającego nas świata wyraża też fotografia Sławoja Dubiela, na której widzimy szare tkaniny zakrywające jakiś obiekt. (…)
Można powiedzieć, że w wyżej wymienionych pracach idea i materia ściśle łączą się ze sobą w obrębie preferowanej przez autorów stylistyki, Natomiast inna strategia - zauważalna na wystawie - opiera się na konfrontowaniu sfer idei i materii. Tak jest w wypadku dyptyków Adama Lesisza i Doroty Sitnik. Lesisz zestawił ze sobą dwie fotografie tych samych osób: jako pary chłopców w 1981 roku i jako pary dorosłych mężczyzn w 2013. Ich identyczne upozowanie tym bardziej podkreśla nieuchronność przemian i wprawia nas w rodzaj osłupienia wobec dylematu tożsamości i różnicy. (…) Tego rodzaju zabiegi podjęli: Jan Bortkiewicz, Tomasz Fronckiewicz, Zenon Harasym, Krzysztof Kowalski, Ewa Martyniszyn i Wacław Ropiecki. Poprzez takie manipulacje wydobywają oni z wizualnego przekazu pewne aspekty związane z operacjami pojęciowymi, które w innym wypadku pozostają ukryte, lub są tylko domyślne. Jakkolwiek także ci autorzy zdecydowanie odwołują się do konkretności świata zewnętrznego, to jednak dobitnie wskazują na mechanizmy manipulowania przekazem fotograficznym i fakt konstruowania jego sensu.
(…) W tym wypadku idea kierująca działaniem jest niejako zamaskowana abstrakcyjnością materii obrazu, zwłaszcza kiedy obraz ten odrywa się od konwencjonalnych sposobów identyfikacji. (…) Marek Liksztet w cyklu Wspomnienia bez wyjaśnień używa w zasadzie metody dokumentalnej, ale gdy na jednym planie zestawia różne elementy, to nadaje obrazom charakter fantasmagoryczny. (…) Strategią Andrzeja Dudka-Dürera jest od wielu lat prezentowanie własnej postaci jako żywej rzeźby. Zasadniczymi wątkami jego przekazu jest ciągłość osobowych przekształceń oraz iluzoryczność form materialnych, co na tej wystawie potwierdza przedstawieniami swojej osoby, butów, oraz popiołów po spalonych fotografiach. Małgorzata Skoczylas przedstawia niezwykłą wizję zwielokrotnionej małej postaci pojawiającej się na gałęziach drzew. (…) Kilka innych realizacji spełnia się w estetyce abstrakcyjnych barwnych kompozycji, tak jak widzimy to w pracach Czesława Chwiszczuka, Darii Ilow, czy Waldemara Zielińskiego. (…)
Wnioskiem, jaki nasuwa się z przeglądu wszystkich prac, jest to, że ich autorzy nie czują się skrępowani żadną wiążącą dyrektywą tworzenia czy interpretowania fotografii. Szukając odpowiedzi na pytanie o inny potencjał fotografii należało by chyba powiedzieć, że potencjał ten nie kryje się w nowej definicji jej modelu, ale wyraża się poprzez nieograniczoność możliwych wariantów obrazowania.
Adam Sobota (fragmenty)
Powrót

