Krzysztof Gierałtowski - Portret bez twarzy
Ekspozycja została zorganizowana w 75-lecie urodzin i 50-lecie prezentacji fotografii Krzysztofa Gierałtowskiego, dla którego ma ona znaczenie szczególne - Mam nadzieję, że (ekspozycja; przyp. red.) sumuje moje próby innego portretowania. Jest to szczególnie ważne w chwili, kiedy wyrażaną werbalnie konieczność tworzenia tożsamości narodowej trzeba w końcu zacząć realizować w praktyce. Swoimi zdjęciami staram się przeciwstawiać bylejakości portretowania człowieka i jego antropometrycznemu, wymuszanemu przez wymogi bezpieczeństwa i globalizację obrazowi.
Mam nadzieję, że odrzucając powierzchowną identyfikację zbliżam się moimi zdjęciami do pełniejszego opisu polskich indywidualności. Z niepokojem przedstawiam Państwu moją propozycję, mając jednocześnie głębokie przekonanie, że mam obowiązek poszukiwania współczesnych sposobów obrazowania człowieka.
Wernisażem mojej wystawy po 25 latach, wracam na Zamek Królewski w Warszawie, jedno z symbolicznych miejsc Narodu. Zaproszenie Profesora Andrzeja Rottermunda, jest kontynuacją gościnności poprzedniego dyrektora Zamku Królewskiego, Aleksandra Gieysztora, który pokazał tu w 1988 roku moją wystawę „Portrety subiektywne“.
Ćwierć wieku temu, tamta wystawa fotografowanych przeze mnie Polaków, tych jak mówili ówcześni urzędnicy: „Wajdów, Konwickich i Miłoszów“, mogła być nareszcie pokazana w Warszawie. Wcześniej objechała Europę pokazana m.in. na SICOF w Mediolanie, Muzeum Reńskim w Bonn, Kunsthalle w Baden-Baden, Muzeum Fotografii w Monachium, Frans Halsmuseum w podamsterdamskim Haarlem, Sonja Henie Artcenter w Oslo, Alvar Aalto-Museum w fińskim Ivaskola i innych.
Od tego czasu zorganizowałem wiele wystaw w kraju i za granicą (…)
Krzysztof Gierałtowski, członek ZPAF i Zaiks; członek korespondent DGPh
Powrót

