Dellfina Dellert - Jaki piękny koniec świata!
Na wystawę składa się instalacja złożona z 70 “Sex bomb” - kolaży, wykonanych z oryginalnych, erotycznych magazynów z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, zestawionych z fotografiami wybuchów jądrowych. Instalacja reprezentuje pole walki, rozumiane przez autorkę jako przestrzeń, w której ścierają się ze sobą dwie przeciwstawne, a jednak nierozłączne siły - libido i detrudo, kreacja i destrukcja, życie i śmierć, Eros i Tanatos. Ta walka odbywa się codziennie, zarówno w mikroskali, wewnątrz każdego z nas, jak i na poziomie kultur, społeczeństw i państw. Tylko od nas zależy jakich wyborów dokonujemy, jednak czas nie działa na naszą korzyść. Postęp cywilizacyjny systematycznie pcha ludzkość w kierunku samounicestwienia, a koniec świata jest coraz bliższy. Najtrafniej ocenił sytuację Woody Allen mówiąc: Wyraźniej niż kiedykolwiek ludzkość stoi dziś na rozdrożu. Jedna droga prowadzi w rozpacz i skrajną beznadziejność, druga w totalne unicestwienie. Módlmy się o mądrość właściwego wyboru.
Kuratorzy - Konarska-Konarski
Powrót

