Beata Konarska - Mea vulva

18 maja - 25 czerwca 2017


Tytuł wystawy rymuje się jakoś z łacińskim „mea culpa” (moja wina) - publicznym wyznaniem win dokonywanym w ramach tzw. spowiedzi powszechnej podczas mszy świętej. (…) Kiedy Konarska używa łacińskiego tytułu, zestawia winę z waginą. Utożsamia je i przeciwstawia je sobie. Jakby chciała powiedzieć: znajdź podobieństwa i różnice.  (…)

Wagina zostaje w obrazach Konarskiej wystawiona na widok publiczny. Jest oglądana, ale nie podglądana. Najczęściej jest ukazana jako obiekt. Jak dzieło sztuki umiejscawiana w przestrzeni jakby muzeum czy galerii. No, i ma swoją publiczność, która patrzy i się nie wstydzi. (…) Ale nie jest też atrapą. Jakimś fantomem waginy. Jest jej ujawnieniem się, a nawet objawieniem. (…) Sama dumnie się prezentuje przed oglądającymi. A to na ścianie galerii, a to w sennym marzeniu, a to w naturalnym krajobrazie. (…)

Zrównana z dziełem sztuki w jakimś sensie sama się nim staje. Ale ma też coś z metafizycznego objawienia, niosącego mistyczne wtajemniczenie. Może jest obiektem artystycznym, a może też cudem? Cudownym obrazem? Uświęcona poprzez sztukę, sama staje się świętością?  Może sam fakt ukazania, odsłonięcia czyni ją w jakiś sposób cudowną, niezwykłą?  (…)

Janusz Noniewicz




Powrót