Zbigniew Frączkiewicz - Rzeźba
wernisaż: 3 września, godz. 18.00
Zbigniew Frączkiewicz - urodzony w Grzmiącej na Pomorzu. Dzieciństwo i lata szkolne spędził w Łodzi. W 1965 r. skończył Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi i rozpoczął studia na Wydziale Rzeźby ASP w Warszawie. W 1971 r. otrzymał dyplom (wyróżnienie) w pracowni Tadeusza Łodziany. Od października 1972 pracował w PWSSP we Wrocławiu jako asystent Borysa Michałowskiego. Zbigniew Frączkiewicz należy do docenianego dziś w coraz większym stopniu pokolenia rzeźbiarzy początku lat 70., absolwentów ASP w Warszawie, którą kończył wraz z Adamem Myjakiem, Jerzym Kaliną i Karolem Broniatowskim. Był uczniem m.in. Stanisława Kulona, Oskara Hansena, Jana Kucza.
Opus magnum Frączkiewicza jest cykl „Ludzie z żelaza“, którego tytuł w czytelny sposób odwołuje się do obrazu filmowego Andrzeja Wajdy. Niejednoznaczny portret człowieka skonfrontowanego z mechanizmami systemowej inżynierii społecznej i żywiołową, kształtującą przemocą objawiającej się w metalurgii natury pozostaje dla artsyty aktualną formułą, nośną po dziś dzień.
Konsekwentna naturalistyczna figuracja, przytłaczające efekty skali, dosłowność defragmentacji ciała, a nawet materiał prac Frączkiewicza na jednych robią robią ogromne wrażenie, innych irytują brakiem poczucia humoru. Cykl należy jednak z pewnością największych realizacji rzeźbiarskich w sztuce polskiej ostatnich dekad.
Na wystawie oprócz monumentalnych prac pochodzących z cyklu "Ludzie z żelaza" pokazane zostaną kameralne kompozycje artysty i dokumentacja rzeźb wykonanych przez Frączkiewicza w ramach publicznych i prywatnych zamówień.
„Nie bez kozery przynajmniej jeden z Ludzi znajduje się na każdej ważniejszej wystawie polskiej rzeźby współczesnej (np. w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku), w każdym poważniejszym opracowaniu. Cykl został pokazany m. in. w Mainz, Hanowerze, Fellbach, Worpswede, Essen, Hattingen i Berlinie w Niemczech, w jednym z centralnych miejsc Hofburgu w Wiedniu, a w kraju: m. in. w Górach Izerskich (jedna z najciekawszych realizacji) oraz w Toruniu, Łodzi, Sopocie, Szczecinie, Gorzowie Wielkopolskim, Legnicy, Zakopanem itd. itd.
Dla Frączkiewicza Ludzie z żelaza to twory zdegenerowane przez cywilizację i przemysł. To suma jego doświadczeń pracy w zakładach przemysłowych Polski południowej, jego przemyśleń dotyczących kondycji ludzkiej. To także figuralne, groźne memento artysty współczesnego.
(...) Rzeźby Frączkiewicza wszędzie wzbudzały zdecydowane reakcje widzów i mediów. Szokowały, ale i zjednywały sobie zwolenników. W kategoriach artystycznych, ale i obyczajowych, a nawet religijnych czy politycznych, co wprowadzało te dzieła sztuki w konteksty, których artysta ani nie chciał, ani nie mógł założyć czy przewidzieć.(...)Figurom ustawionym na molo lub pasażach w centrum miast jedni nakładali w nocy prezerwatywy na żelazne członki, inni (inne?) zaś... odkręcali je. Czyż mieliśmy do czynienia z wyrazem entuazjazmu nocnych kolekcjonerów sztuki współczesnej? “ (Krzysztof Stanisławski „Ludzie z żelaza“"Art & Business", nr 3/2002)
Na wrocławskim rynku pod koniec września stanie rzeźba Zbigniewa Frączkiewicza pt. "My z XX wieku". Wystawie towarzyszyć będzie wydawnictwo multimedialne- zawierające dokumentację twórczości artysty.
Powrót
Zbigniew Frączkiewicz - urodzony w Grzmiącej na Pomorzu. Dzieciństwo i lata szkolne spędził w Łodzi. W 1965 r. skończył Liceum Sztuk Plastycznych w Łodzi i rozpoczął studia na Wydziale Rzeźby ASP w Warszawie. W 1971 r. otrzymał dyplom (wyróżnienie) w pracowni Tadeusza Łodziany. Od października 1972 pracował w PWSSP we Wrocławiu jako asystent Borysa Michałowskiego. Zbigniew Frączkiewicz należy do docenianego dziś w coraz większym stopniu pokolenia rzeźbiarzy początku lat 70., absolwentów ASP w Warszawie, którą kończył wraz z Adamem Myjakiem, Jerzym Kaliną i Karolem Broniatowskim. Był uczniem m.in. Stanisława Kulona, Oskara Hansena, Jana Kucza.
Opus magnum Frączkiewicza jest cykl „Ludzie z żelaza“, którego tytuł w czytelny sposób odwołuje się do obrazu filmowego Andrzeja Wajdy. Niejednoznaczny portret człowieka skonfrontowanego z mechanizmami systemowej inżynierii społecznej i żywiołową, kształtującą przemocą objawiającej się w metalurgii natury pozostaje dla artsyty aktualną formułą, nośną po dziś dzień.
Konsekwentna naturalistyczna figuracja, przytłaczające efekty skali, dosłowność defragmentacji ciała, a nawet materiał prac Frączkiewicza na jednych robią robią ogromne wrażenie, innych irytują brakiem poczucia humoru. Cykl należy jednak z pewnością największych realizacji rzeźbiarskich w sztuce polskiej ostatnich dekad.
Na wystawie oprócz monumentalnych prac pochodzących z cyklu "Ludzie z żelaza" pokazane zostaną kameralne kompozycje artysty i dokumentacja rzeźb wykonanych przez Frączkiewicza w ramach publicznych i prywatnych zamówień.
„Nie bez kozery przynajmniej jeden z Ludzi znajduje się na każdej ważniejszej wystawie polskiej rzeźby współczesnej (np. w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku), w każdym poważniejszym opracowaniu. Cykl został pokazany m. in. w Mainz, Hanowerze, Fellbach, Worpswede, Essen, Hattingen i Berlinie w Niemczech, w jednym z centralnych miejsc Hofburgu w Wiedniu, a w kraju: m. in. w Górach Izerskich (jedna z najciekawszych realizacji) oraz w Toruniu, Łodzi, Sopocie, Szczecinie, Gorzowie Wielkopolskim, Legnicy, Zakopanem itd. itd.
Dla Frączkiewicza Ludzie z żelaza to twory zdegenerowane przez cywilizację i przemysł. To suma jego doświadczeń pracy w zakładach przemysłowych Polski południowej, jego przemyśleń dotyczących kondycji ludzkiej. To także figuralne, groźne memento artysty współczesnego.
(...) Rzeźby Frączkiewicza wszędzie wzbudzały zdecydowane reakcje widzów i mediów. Szokowały, ale i zjednywały sobie zwolenników. W kategoriach artystycznych, ale i obyczajowych, a nawet religijnych czy politycznych, co wprowadzało te dzieła sztuki w konteksty, których artysta ani nie chciał, ani nie mógł założyć czy przewidzieć.(...)Figurom ustawionym na molo lub pasażach w centrum miast jedni nakładali w nocy prezerwatywy na żelazne członki, inni (inne?) zaś... odkręcali je. Czyż mieliśmy do czynienia z wyrazem entuazjazmu nocnych kolekcjonerów sztuki współczesnej? “ (Krzysztof Stanisławski „Ludzie z żelaza“"Art & Business", nr 3/2002)
Na wrocławskim rynku pod koniec września stanie rzeźba Zbigniewa Frączkiewicza pt. "My z XX wieku". Wystawie towarzyszyć będzie wydawnictwo multimedialne- zawierające dokumentację twórczości artysty.
Powrót

