Wojtek Sienkiewicz - Jak zrobiłem ulicę Oławską

21 lipca - 11 sierpnia 2017


W Pol­sce jest 18 ulic no­szą­cych na­zwę po­cho­dzą­cą od mia­sta, w któ­rym się uro­dzi­ł autor - Oła­wy. Nie jest to miejsco­wość o wy­jąt­ko­wych wa­lo­rach prze­my­sło­wych, kul­tu­ro­wych czy tu­ry­stycz­nych. Mia­sto jest nie­mal cał­ko­wicie „nie­wi­dzial­ne”. Po­wo­dów tego sta­nu rze­czy jest ogrom­na ilość, naj­waż­niej­szym wy­da­je się kom­plet­na wy­miana jego miesz­kań­ców, któ­ra mia­ła miej­sce po II Woj­nie Świa­to­wej, ponieważ Oła­wa przez więk­szą część 800. lat hi­sto­rii była mia­stem nie­miec­ko­ję­zycz­nym (wcze­śniej na­le­ża­ła do Habs­bur­gów, a od koń­ca XVIII wieku do Prus).

Po 1945 wsku­tek zmia­ny gra­nic, wy­sie­dle­nia Niem­ców i za­sie­dle­nia przez Po­la­ków, wy­nisz­czo­ne dzia­ła­nia­mi wo­jen­ny­mi mia­sto pod­upa­dło i do tej pory, po po­nad 70 la­tach, nie jest w sta­nie za­zna­czyć moc­niej swo­jej obec­no­ści w ska­li kra­ju.

Więk­szość fo­to­gra­fo­wa­nych ulic to prze­lo­to­we dro­gi „skądś do Oła­wy” na te­re­nie Dol­ne­go Ślą­ska, cza­sem - w niektó­rych wsiach - to je­dy­ne uli­ce. We Wro­cła­wiu ulica Oław­ska to re­pre­zen­ta­cyj­na uli­ca odchodząca z ryn­ku na wschód - w kie­run­ku Oła­wy. Na te­re­nie obec­nej Pol­ski, w mia­stach jak Po­znań, War­sza­wa czy Czę­sto­cho­wa - uli­ca Oław­ska nie ma zna­cze­nia wska­zu­ją­ce­go dro­gę kie­ru­ją­cą „na Oławę”. W Po­zna­niu jest to po­lna dro­ga koło ma­gi­stra­li ko­le­jo­wej, w War­sza­wie to pół­noc­no-za­chod­ni kra­niec mia­sta, a w Czę­sto­cho­wie to za­głę­bie de­we­loperskiej no­wej za­bu­do­wy miesz­ka­nio­wej.

Pe­ry­fe­ryj­ność tych miejsc w peł­ni od­po­wia­da pe­ry­fe­ryj­ne­mu cha­rak­te­ro­wi mia­sta, któ­re­go hi­sto­ria jest tyko obojętnym tłem co­dzien­ne­go ży­cia.

O ile to było moż­li­we, autor sta­ra­ł się kie­ro­wać obiek­tyw apa­ra­tu w spo­sób umoż­li­wia­ją­cy ob­ję­cie wi­do­kiem jak najdłuż­szej czę­ści uli­cy. Za­wsze w nie­dziel­ne po­ran­ki, za­wsze o świ­cie, kie­dy moż­na było bezpiecz­nie sta­nąć z wiel­ko­for­ma­to­wą ka­me­rą na środ­ku uli­cy.

 

Ku­ra­tor - Łukasz Rusz­ni­ca




Powrót