Włodzimierz Jan Zakrzewski - Alicja w Ogrodzie Saskim
Włodzimierz Jan Zakrzewski, malarz zajmujący się od lat siedemdziesiątych definicją czasu i zmieniającą się percepcją rzeczywistości, postanowił stworzyć w Ogrodzie Saskim interaktywną instalację dźwiękową odnoszącą się do Krainy Czarów. Uczestnik trafia do wykreowanego przez artystę świata ulegającego nieoczekiwanym przekształceniom. Wkrótce okazuje się, że słyszana muzyka się zmienia, Karty do gry poruszają się, a my znaleźliśmy się w labiryncie, po wyjściu z którego dochodzimy do wielkiego ryczącego słonia autorstwa Kuby Bąkowskiego i wysypanej żwirem ścieżki z dźwiękami sterowanymi laserem. Wnikliwi obserwatorzy zauważą, że zmiany szybkości, głośności i barwy dźwięków zależne są od ruchu uczestników, którzy sami mogą na nie wpływać dzięki specjalnej technice opracowanej przez Michała Silskiego. Podobnie jak w oryginalnej opowieści o Alicji, gra skalą i odległością jest tu kluczowym elementem. W efekcie udziału publiczności powstaje na żywo nowe dzieło muzyczne, którego współdyrygentem stać się może nawet kilkuletnie dziecko, doświadczające dzięki temu niecodziennych emocji i radości tworzenia. Włodzimierz Jan Zakrzewski wspomina: Początki Alicji sięgają lata ubiegłego roku. Oglądałem graficzny zapis nagrania Króla Rogera na swoim laptopie i wpadłem na pomysł stworzenia czegoś takiego w rzeczywistości, wprawienia w ruch tego, co widzę. Podzieliłem się tą ideą z Michałem Silskim. Powiedział - "myślę, że da się to zrobić". Po pokonaniu wielu problemów technicznych oraz dotyczących programowania, już w listopadzie mogliśmy testować nową technologię odczytu ścieżki dźwiękowej. Alicja w Ogrodzie Saskim jest pierwszą prezentacją tego konceptu.
Fizyczny kształt instalacji zaprojektowany został przez Jakuba Szczęsnego - architekta używającego środków architektonicznych do kształtowania przestrzeni, ale również jej zmysłowego postrzegania. Celem było tu wyeksponowanie efektu bezpośredniej, organicznej relacji pomiędzy człowiekiem a dźwiękiem. Szczęsny mówi: Alicja jest drogą, której pokonywanie wpływa na dobywające się zewsząd dźwięki i na nasz odbiór muzyki. Muzyka jest tu najważniejsza, ale zależało nam również na dostarczeniu doznań związanych z postrzeganiem wzrokowym, także z odczuwaniem zmian temperatury i ruchu powietrza. Do wytworzenia tych doznań potrzebowaliśmy kontrastowych środków: mamy więc odcinający nas od świata zewnętrznego tunel z ukrytymi dziedzińcami, zmiany wysokości, po których się poruszamy i żwirową ścieżynkę, na której nagle się znajdziemy po wyjściu z namiotu.
Elementem instalacji jest Żółty Kuby Bąkowskiego - udźwiękowiona tymczasowa rzeźba parkowa, ponadnaturalnej wielkości słoń. Praca ta jest w zasadniczej większości kopią fragmentu układu wentylacyjnego znalezionego w jednym z magazynów na warszawskiej Pradze - kopią poddaną modyfikacji polegającej na dodaniu kilku obiektów: uszu i oczu, co wraz z pomalowaniem na żółto zmieniło układ stalowych rur w głowę słonia. Ustawienie głowy na postumencie nadało pracy charakter parkowej rzeźby-instalacji, jednocześnie przeskalowanej zabawki. Prezentowany wśród drzew w Ogrodzie Saskim Żółty reaguje na ruch przechodniów, rycząc i wygrywając na swej trąbie jazzowe sola o bebopowym zabarwieniu - opisuje swoją pracę artysta.
Materiały muzyczne pochodzą z kolekcji producenta instalacji Narodowego Instytutu Audiowizualnego (NInA), a także zostały pozyskane przez Włodzimierza Jana Zakrzewskiego.
Wstęp do instalacji za okazaniem bezpłatnej wejściówki, którą można pobrać w punkcie informacyjnym Zachęty - Narodowej Galerii Sztuki. W dni deszczowe instalacja będzie nieczynna.
Po premierze instalacji w Warszawie kolejne jej prezentacje odbędą się w innych miastach Polski.
Powrót

