Tomasz Mistak - October rust
(...)
Mistak przechodzi zatem płynnie od malowania pesymistycznych obrazów zainspirowanych detalami zardzewiałych wraków do „pozytywnych”, konstruktywistycznych fantazji wykreowanych z kortenowskich blach. Tu trafiamy na kolejną inspirującą wypustkę twórczej wyobraźni tego artysty, którego interesuje nie tylko widzialna postać rzeczy, ale i to, co istnieje w głębi, ukryte przed ludzkim wzrokiem. Stąd w jego ostatnich pracach pojawiają się wizualizacje mikroelementów bytu - quantum entanglement - widzianych okiem gigantycznych mikroskopów lub tylko (i aż) wyobrażonych przez naukowców hipotez na temat struktury rzeczy. Wszystkie te wyobrażenia mają w obrazach Mistaka podobne kontrastowe odcienie - rdzy i popiołu, które w moim odczytaniu konotują paradoksalną naturę bytu - jego nieśmiertelną śmiertelność i smutne piękno, które wywołuje w nas to odkrycie.
Magdalena Rabizo-Birek
Powrót

