Tomasz Machciński - Ale w kolorze!

08 lipca - 03 września 2016


Sam jestem dziełem sztuki, to, co robię i jak żyję, jest tożsame. Idzie ze mną krok w krok. Tomasz Machciński żywe dzieło sztuki. Szkoda mnie zakopać.
Tomasz Machciński


Od lat buduje kolekcję i tworzy do niej eksponaty, sam pozostając najważniejszym elementem zbioru. Fotografuje siebie, czyli świat. Do tej pory wykonał ponad 18 tysięcy zdjęć. O jego metodzie twórczej napisano bardzo wiele. Sam artysta dużo na ten temat mówi, podkreślając, że wykorzystuje tylko naturalne procesy związane z fizycznymi zmianami organizmu (wypadania i odrastania włosów, powstawanie zmarszczek, chudnięcie itp.). Niczego nie robi pochopnie; do pokazania kolejnych wcieleń przygotowuje się metodycznie, fizycznie i mentalnie. Nie lubi porównań - używanych przez krytyków sztuki - do innych artystów, nawet jeśli są to nazwiska światowego formatu (Cindy Sherman). Nie lubi też, gdy jego działalność ktoś próbuje zaszufladkować (outsider, sztuka surowa, art brut). Sam widzi siebie jako twórcę i badacza - odkrywcę nieśmiertelności sportretowanej w tysiącach twarzy z jego fotografii.

W roku swojego jubileuszu, 50. lat pracy twórczej, którego świętowanie zainaugurowano w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, debiutuje wystawą kolorowych fotografii. Rozpoczynał od niedużych czarno-białych zdjęć wykonywanych Smieną 8 i czarno-białej fotografii był długo wierny. Od dekady wraz ze zmianą technologii na cyfrową w jego twórczości pojawił się kolor.




Powrót