Spaghetti dla każdego albo aneks do Nowoczesności
Meble „spaghetti”, wyplatane igelitem, tak modne w Polsce w drugiej połowie lat 50., nazywano „drutoplastikami”.
Miały kolorowe ażurowe siedziska i metalowy szkielet. To, co wyróżniało je z meblarskiej produkcji czasu Odwilży, to lekkość, ergonomiczne kształty, choć nie zawsze wygoda. Katalog mebli wyplatanych, których szkieletem była metalowa rama, najczęściej z drutu zbrojeniowego, był długi i pełen fantazji: fotele, taborety, krzesła, gazetniki, lampy stojące albo łączone z gazetnikami; wieszaki, biurka, a nawet półki na książki. Nazwa „spaghetti”, przyszła później, na wspomnienie szwajcarskich pierwowzorów, ogrodowych mebli wyplatanych igelitem, z lat 40. i 50.
Na Ogólnopolski Salon Architektury Wnętrz w Pałacu Sztuki w Krakowie w 1958 roku, Jan Szczurek zaprojektował cały komplet mebli „spaghetti” w kolorze żółtym - jak pisał recenzent wystawy - nowoczesny garnitur złożony z fotela, stolika, gazetnika i lampy. Słoneczny zestaw dla inteligenta. Meble projektowane przez nowo zorganizowaną przez absolwentów krakowskiej ASP Meblarską Pracownię Doświadczalną, powstałą w 1957 roku w czasie przygotowań do Salonu w ramach Sekcji Architektury Wnętrz, są dziś kolekcjonerskimi perełkami. Projektowali je nie tylko meblarze, ale i artyści innych specjalności, członkowie ZPAP. Dostęp do nich, jak się domyślamy, był bardzo ograniczony. Sprzedażą zajmowały się Cepelia i Desa. Jednym z producentów mebli korzystających z tych samych kanałów dystrybucji był także warszawski Zespół, czyli artyści skupieni wokół bohaterów książki Ewy Toniak Prace rentowne. Polscy artyści między ekonomią a sztuką, wydanej przez Narodowe Centrum Kultury w 2015 roku. Malarze Andrzej i Jerzy Mierzejewscy w po odwilżowej Warszawie, na poddaszu, w pracowni nad cukiernią „Bliklego”, zatrudniali spawaczy wyrabiających na niemal masową skalę najmodniejsze meble „spaghetti”: metalowej konstrukcji fotele, krzesła i biurka, wyplatane kolorowym sznurkiem. Często także żyłką, czy najłatwiej dostępnym wówczas materiałem - rurką z igelitu, tworzywa sztucznego podbijającego rynek meblarski.
Wydaje się, że w okresie Odwilży szaleństwo mebli „spaghetti” ogarnęło wszystkich. Wyrabianiem mebli zajmowali się meblarze, artyści, profesjonaliści i amatorzy. Warsztaty rzemieślnicze i artystyczne spółdzielnie. Ich wyroby były sygnowane przez wielkie nazwiska, takie jak Kruszewska, Popławski i Szczurek. Albo niesygnowane wcale.
W 1957 roku, w recenzji z II Ogólnopolskiej Wystawy Architektury Wnętrz w warszawskiej Zachęcie - gdzie pokazano m.in. wzorcowe meble spaghetti - pisano, że była szkołą gustu, szkołą wychowania estetycznego i mówiła o ważności przeciętnego obywatela.
W tej samej recenzji można jednak także przeczytać, że ..niczego takiego nie ma [...] ani w sklepach, ani u znajomych, ani nawet - zapewne - u projektodawców w ich własnych mieszkaniach. Po prostu nie ma takich mieszkań, w których mogłyby zamieszkać mebelki jak z kolorowej bajki. Dziś jako obiekty vintage są przedmiotem zainteresowania kolekcjonerów. W czasach małej stabilizacji były obiektem marzeń - nowoczesności „dla każdego”.
Na wystawie zostały zgromadzone wyplatane meble „spaghetti”, które nadal są w obiegu, w prywatnych kolekcjach. Być może dzięki niej, uda się dotrzeć do pochowanych na poddaszach czy na działkach, zapomnianych mebli. I ich ikonograficznej dokumentacji - zdjęć, by na nowo rozbudzić zainteresowanie ekonomicznym i prywatnym aspektem polskiej nowoczesności, w który zaangażowani byli także znani artyści.
Pełne inwencji kształty mebli, które oglądamy na wystawie, oddają marzenie o nowoczesności. Mówią o rozbudzonych potrzebach konsumpcyjnych, o luksusie trochę na pokaz, nawet kosztem wygody. Ten aspekt zachwytu igelitowymi plecionkami w okresie Odwilży, „podglądanie” Zachodu, wart jest namysłu w kontekście polskiej transformacji lat 90.
Sama przestrzeń wystawy na czas jej trwania stanie się miejscem spotkań i dyskusji na temat masowego designu przełomu lat 50./60., „prac rentownych” polskich artystów oraz ekonomicznego aspektu nowoczesności. Wystawie towarzyszyć będą wykłady i panele tematyczne, m.in. na temat socjalistycznej estetyki nowoczesności czy kolekcjonerstwa mebli vintage dziś.
Kurator - Ewa Toniak
Powrót

