Rzeczy robią rzeczy

27 lutego - 31 lipca 2016


Przygotowane wydarzenie odwołuje się do naszej przyjemności obcowania ze światem wyobraźni i specyficznej estetyki, która w kulturze popularnej kojarzy się z teatrem dziecka oraz rozrywkowymi programami telewizyjnymi. W formie miniaturowej i mobilnej, teatr lalkowy przywołuje obraz małego miasteczka, dzieciństwa i kolorowych kukiełek o wydatnych ustach, nienaturalnie powiększonych uszach, pucołowatych policzkach oraz dużo za dużych głowach. W Zamku Ujazdowskim przekonamy się, czy czar teatru można przenieść na wystawę. Spotkanie teatru lalkowego i sztuk wizualnych ma przecież tradycję głęboko zakorzenioną w historii europejskiej awangardy i początkach sztuki performance.
W obcowaniu z lalkami - istotami wyglądem przypominającym człowieka - towarzyszy nam często uczucie niepokoju i niesamowitości. Spotykamy się z pytaniem, jak daleko nasza empatia może posunąć się w świecie obiektów. Na wystawie niepokój może budzić praca Tony’ego Ourslera - postać dziewczynki w sukience w kwiaty, uwięziona pod nogą stołu, która mówi wierszykiem i trochę narzeka. Natkniemy się na Pinokia, któremu Paul McCarthy nadał wygląd jak z disneyowskiej bajki, ale zachowanie chłopca pozostawia wiele do życzenia. W jednej z zamkowych sal rozegra się antyczna opera mydlana z udziałem Dionizosa, Ariadny oraz Priapa, wystawiona przez duet artystyczny, Mary Reid Kelley oraz Patrick Kelley. Z równie wielkim rozmachem Pierre Huyghe zaprezentuje na wystawie operę marionetkową z Le Corbusierem w roli głównej.
Lalki bywają naszymi agentami w świecie dorosłych. Wyjątkowo uszczypliwe, wygłaszają polityczne kwestie, reprezentują nasz wewnętrzny głos i nasze słabości, o których nie chcemy otwarcie mówić. Na wystawie spotkamy postaci Karola Marksa i Adama Smitha, czyli ojców komunizmu i kapitalizmu, którzy w komedii politycznej meksykańskiego artysty, Pedro Reyes’a deliberują o sprawach męczących współczesnych filozofów i artystów zaangażowanych. W przestrzeni galerii znajdziemy niewielką scenę, na której zgromadzono rekwizyty z przedstawienia kukiełkowego opowiadającego historię sufrażystek walczących ponad 100 lat temu o prawa wyborcze kobiet. Miniaturowe kostiumy i rekwizyty wykonane przez Marvin Gaye Chetwynd zapowiadają dramatyczny przebieg wypadków - wśród rzeczy znajdziemy papierową szubienicę.

Wystawa koncentruje się na badaniu rzeczy i pokazuje, w jaki sposób przedmioty funkcjonują w polu sztuki i wchodzą ze sobą w interakcje, jednocześnie wiążąc się z ludzkim światem. Zadanie to stawia przed sobą również realistyczna ontologia zorientowana na przedmiot (object-oriented ontology, akronim OOO) zakładająca, że rzeczy istnieją niezależnie od ludzkiego umysłu. Postacie powołane do istnienia przez artystów potrafią mówić i w zgoła niezwykły sposób aktywizują opowieści skrywające się w przestrzeni wystawy. Marionetki stają się narzędziami aktywizującymi pamięć, a w konsekwencji narracja staje się integralną częścią projektu.
W maju planowany jest puppet slam - wieczór kabaretowy z udziałem kukiełek, podczas którego artyści wizualni i wytrawni lalkarze zaprezentują improwizowane skecze w stylu stand up comedy.

 

Kurator - Joanna Zielińska


Galeria prac


Powrót