Portret potrójny
W lipcu tego roku sześcioro artystów z Polski, Białorusi i Ukrainy wędrowało przez 10 dni po Podlasiu zatrzymując się w kolejnych miejscach na rozmowę i zdjęcie. Powstało kilkadziesiąt unikatowych zdjęć na płytach. Przygotowanie każdej z nich to żmudny proces techniczny, lecz jednocześnie idealne medium do spotkań i rozmów z bohaterami fotografii. Wybór planu, przygotowanie chemii, naświetlenie i wywoływanie trwa na tyle długo, że w naturalny sposób wchodzi się w bliższe relacje z osobami fotografowanymi, które stają się uczestnikami całego procesu. Ostateczny efekt trudno przewidzieć - w plenerowych warunkach, w ciemni urządzonej w starej przyczepie turystycznej trudno o precyzję, a i etnie upały wpływają w trudny do przewidzenia sposób na działanie odczynników. Na zdjęciach pojawiają się nieoczekiwanie smugi, plamy, zacieki, czasami ujęcie trzeba powtórzyć. Tu nic nie da się poprawić, wyretuszować, bo na plastikowej czy szklanej płycie od razu powstaje gotowa odbitka (ambrotyp). Jeden egzemplarz, niepowtarzalny.
Wystawa w ramach Festiwalu Wschód Kultury - Inny Wymiar.
Powrót

