Miasto – Ludzie – Wisła – Fotografie dawnej Nieszawy

12 czerwca - 10 września 2017


Wystawa archiwalnych zdjęć dawnej Nieszawy z prywatnej kolekcji Kazimierza Lechosława Zborowskiego. Wisła żywicielka zawsze była dla mieszkańców Nieszawy najważniejsza, to miejsce odpoczynku, zabaw i radosnych wzruszeń, źródło legend i baśni, a przede wszystkim utrzymania i dobrobytu mieszkańców dawnej Nieszawy oraz kujawskiej szlachty. To dzięki niej bogacili się na handlu zbożem, drewnem i innymi towarami. Otrzymała nawet miano szlacheckiej rzeki.

Przez Polskę i Rozkidalino (dzisiejsza Nieszawa) przechodziło kilka szlaków handlowych. Głównym i najważniejszym był szlak wiślany.

Przywileje królewskie pozwalające mieszkańcom Nieszawy na korzystanie z dobrodziejstw rzeki przyczyniły się do rozwoju rzemiosła, a tym samym i miasta. Wiele zawodów miało bezpośredni związek z Wisłą. Obfitująca w ryby zapewniała dużej grupie nieszawskich rybaków stałą pracę na wodzie i lądzie. Zawód ten obok szkutników jest jednym z najstarszych w Nieszawie.

Liczba zatrudnionych osób mających pracę związaną z Wisłą ciągle rosła. Bogaceniu się mieszkańców Nieszawy sprzyjało przeniesienie w 1652 r. wiślanej królewskiej komory celnej z Włocławka do Nieszawy, która w czasie sezonów spławnych tętniła życiem przez całą dobę. Można śmiało stwierdzić, że dzięki Wiśle większość mieszkańców miała stałe dochody, a kasa miejska dopływ gotówki.

Po Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku Nieszawa zaczęła nabierać nowego oddechu. Jako nadgraniczne miasto między Królestwem Kongresowym, zwanym też Królestwem Polskim, do którego należała, a Cesarstwem Pruskim odgrywała ważną rolę. Stała się punktem rzecznej odprawy celnej (komora celna I klasy). Zbudowano wtedy bulwary (1816 r.) nad Wisłą, przy których cumowano statki i barki. Powstał port rzeczny, w którym zimą stało kilka statków, stateczków i berlinek.

Wisło, żeby znaleźć Twoją „księgę z zapiskami dziejów”, ile byśmy poznali tajemnic ukrytych w twej wodzie, ile nieznanych obyczajów ludów mieszkających u twych brzegów.

Dziś Wisła opuszczona, zapomniana i zaniedbana - cierpliwie czeka na swe odrodzenie.


Jerzy Zyglarski




Powrót