Masoneria - Pro publico bono
Muzeum Narodowe w Warszawie przygotowało wystawę poświęconą masonerii, jednemu z ważniejszych, a nieczęsto przywoływanych składników kultury polskiej i powszechnej, począwszy od XVIII wieku do dnia dzisiejszego. Niezwykła ekspozycja pokaże kształtowaną przez masonerię na przestrzeni wieków wizję świata: polityki, sztuki, społeczeństwa. Blisko 500 dzieł prezentowanych w ośmiu muzealnych salach – zaaranżowanych na wzór drogi wtajemniczenia do loży – zilustruje nie tylko historię i dorobek rodzimej masonerii, nazywanej też wolnomularstwem, lecz także reprezentowane przez nią uniwersalne wartości: wolność, braterstwo, solidarność, tolerancję oraz ideę samodoskonalenia jednostki i całych grup społecznych. Na zwiedzających czekają zaskakujące rozwiązania scenograficzne, multimedialne prezentacje, a także bogaty program wydarzeń towarzyszących.
Czym jest wolnomularstwo? Czy tylko sposobem godnego i rozumnego, tym samym szczęśliwego wypełnienia dojrzałej fazy życia - jak utrzymują sami masoni. Czy raczej przygodą intelektualną, wyzwaniem rzuconym rutynie myślenia i działania - jak chcą inni. Utopią, marzeniem o świecie odrobinę rozumniej zorganizowanym od tego, w którym przyszło nam żyć? Czy jest może szerokim ruchem społecznej naprawy, solidarności i samopomocy, czy przeciwnie - zasłoną dla wąskiego, elitarnego grona, sceptycznego wobec zasad demokracji? A może systemem wtajemniczeń w jakieś dziwaczne, archaiczne obrzędy, budzące podejrzenia jednych i śmiech drugich?
Zapewne było i jest tym wszystkim, o czym tu wspomniano. Interpretacja należy do nas. Intencją autorów wystawy zat. Masoneria. Pro publico bono było zapoznanie polskiej publiczności nie tylko i nie tyle z historią i dorobkiem rodzimej masonerii, ile z wartościami, jakie prezentuje, językiem z pomocą którego je wyraża; innymi słowy, z obrazem świata, jaki kształtuje. Także z sylwetkami ludzi, znanych z racji swych zasług dla polskiej kultury, nauki czy życia politycznego i ekonomicznego, jednak rzadko kojarzonych z wolnomularstwem. Kto dziś pamięta, że adeptami masonerii i aktywnymi członkami lóż byli, między innymi, twórca narodowej sceny, Wojciech Bogusławski, kompozytor i nauczyciel Szopena Józef Elsner, generał Jan Henryk Dąbrowski oraz twórca słów do Mazurka Dąbrowskiego, Józef Wybicki? Czy też - odnosząc się do bliższych nam czasów - wybitni lekarze i uczeni, jak psychiatrzy Rafał Radziwiłłowicz i Jan Mazurkiewicz, pediatra Mieczysław Michałowicz, biolog Mieczysław Konopacki, matematyk Kazimierz Bartel, archeolog, przyszły premier Leon Kozłowski, czy też fizyk Mieczysław Wolfke? Kto pamięta, że Rafał Radziwiłowicz zakładał w Tworkach pod Warszawą nie tylko pierwszy nowoczesny szpital psychiatryczny, później zaś w odrodzonej Rzeczypospolitej organizował Naczelną Izbę Lekarską - wraz z Wielką Lożą Narodową „Bracia Polacy Zjednoczeni”? Kto wie, że profesor medycyny Mieczysław Michałowicz, który stworzył klinikę pediatryczną w Warszawie, był również aktywnym wolnomularzem? Podobnie jak jego sąsiedzi z ulicy Lekarskiej w Warszawie: działacze polityczni i społeczni Marian Ponikiewski, Hipolit Gliwic, jego syn Tadeusz Gliwic, oraz autor elementarza Stanisław Falski?
Zwiedzający wystawę Masoneria. Pro publico bono będą mogli przekonać się, że masoneria tworzy system wartości prosty i czytelny dla wszystkich, za to wyrażany na wiele sposobów. Wychodzi na przeciw potrzebom ludzkim zróżnicowanym w czasie i kulturowej przestrzeni. Łączy w swych szeregach zarówno bywalców salonów ery „dawnego porządku”, jak i porwanych rewolucyjnym zapałem żołnierzy Napoleona; intelektualistów i artystów epoki romantyzmu na równi z zafascynowanymi ideą postępu uczonymi i przedsiębiorcami; legionistów Józefa Piłsudskiego wraz z pierwszymi skautami i harcerzami; przedwojennych budowniczych Gdyni wraz z odradzającą się klasą średnią obecnej III Rzeczypospolitej.
Innymi słowy: autorzy wystawy przygotowanej przez Muzeum Narodowe w Warszawie pragną ukazać ów głębszy związek pomiędzy wolnomularstwem i obszarem kultury, nie tylko kultury artystycznej, ale i obyczaju i potocznego doświadczenia. Także światem polityki, nauki i oświaty. Związek tak głęboki, że niemal niewidoczny z codziennej perspektywy. Związek uniwersalny i ponadczasowy.
Kurator - Tadeusz Cegielski
Powrót

