Maria Kiesner - Nad wodą
Prezentowany na wystawie cykl składa się z kilkunastu nowych obrazów utrzymanych w chłodnej tonacji różnych odcieni błękitu: lapis-lazuli, ultramaryny, błękitu pruskiego, kobaltu oraz szarości i zieleni.
Po kilku ostatnich wystawach prezentowanych w Warszawie, Lublinie, Bresci, czy Lipsku, w których autorka podejmowała motywy architektoniczne - powraca do ujęć drobnych obiektów przestrzennych wpisanych w pejzaż.
Tym razem za inspirację służą jej miejsca rekreacji z poprzednich epok - baseny z minimalistyczną zabudową, parki, kanałki wodne z blokowiskami w tle itp. Przywołuje niegdyś znane, dziś nieistniejące lub podniszczone, zapomniane ikony modernizmu. Warszawskie baseny, zjeżdżalnie, skocznie np. Skry, Legii; ujęcia wodne w otoczeniu obiektów rekreacyjnych w Busku Zdroju, ale też dzielnicy Eur w Rzymie, czy Mediolanie. Lokalizacja danego obiektu jest nieistotna, drugoplanowa, motywem głównym staje się woda i przestrzeń. W jednych pracach dominującym elementem jest błękit wody i nieba, w innych geometria małej „pływającej“ architektury, infrastruktury basenów, stopni do skoków do wody, czy barek na wodzie.
Jedną z ostatnich inspiracji jest katalog Izabelli Hallauf Spaces and Recreation przywieziony z Lipska, z współczesnymi fotografiami z kilku podupadłych ośrodków rekreacji w Europie Środkowej zestawianymi z ich pełnym życia wyglądem z przeszłości - z pocztówek, map, wycinków z gazet. Podobnie do Hallauf, pozbawionym ludzi obrazom Kiesner towarzyszy sentymentalny nastrój, poczucie tęsknoty za tym, co bezpowrotnie odeszło. Emanują nostalgią i niepokojem. Nastrój prac, kompozycja, gra brył, światła, składają się na niepowtarzalny, osobisty komentarz do rzeczy obejrzanych już przez jej poprzedników z różnych perspektyw.
Obrazy dają poczucie przyjemności malowania. Zatapiając się w bezkresach ich błękitów odpoczywamy od zgiełku i chaosu codzienności.
Magdalena Durda-Dmitruk
Powrót

