Malczewscy - Figura syna
Figura syna przywołuje problem dorastania mężczyzn w kulturze patriarchalnej. Po psychoanalizie, a następnie po przyjrzeniu się roli kobiet w tej kulturze, można zastanawiać się, jakie konsekwencje przynosi ona dla mężczyzn. Rodzą się pytania o to, co tracili i zyskiwali w trakcie konfrontowania się z formułowanymi przez społeczeństwo oczekiwaniami wejścia w rolę patriarchy - decydującego o losach rodziny i stanowiącego centrum społeczeństwa.
Wydawałoby się, że naturalnym kluczem do zaprezentowania twórczości obu Malczewskich jest relacja pomiędzy ojcem i synem. Z obu biografii wynika jednak, że zestawienie „ojciec i syn” nie jest jedyną możliwością. Akcentuje ono przewagę Jacka Malczewskiego. Podkreśla ciężar konfrontowania się Rafała Malczewskiego z obliczem ojca, będącego znanym i uznanym malarzem - jest to ważny wątek tej współzależności, choć nie jedyny. Przybrał on kształt legendy, która rzuca cień na inne aspekty tej podwójnej biografii. I to wydaje się bardziej zajmujące. Celem wystawy nie jest śledzenie wpływów wielkiego ojca na - bądź co bądź - mniej sławnego syna, lecz spojrzenie na Jacka i Rafała Malczewskich jako synów.
Konfrontacja z własnym ojcem (mająca znaczący wpływ na twórczość) przypadała również w udziale Jackowi Malczewskiemu. Julian Malczewski (ojciec Jacka) w dużej mierze poświęcił swe życie, żeby wykształcić i poprowadzić drogę twórczą swojego syna. Jego pomoc finansowa (ale i intelektualna) decydowała o losie Jacka. Miała jednak drugą stronę: przerodziła się w formę opresji - oczekiwań, z którymi musiał się konfrontować uzdolniony syn. W odpowiedzi na to Jacek Malczewski postanowił nie ingerować w wybory i decyzje swojego syna.
O synach można mówić także z innych przyczyn. Rafał Malczewski jako syn uczył się sztuki malarstwa od swojego ojca. Młody Malczewski dorastał w świecie sztuki. Od najmłodszych lat poznawał warsztat mistrza. Co jednak ważne, Jacek Malczewski uczył się również od swojego potomka - w pewnym stopniu stając się jego synem. Ich twórczość to efekt wieloletniego dialogu.
Wystawa jest podzielona na trzy części. W pierwszej z nich, Synchronia, czyli spotkanie, pokazana została relacja między artystami - od najmłodszych lat Rafała Malczewskiego do dojrzałego malarstwa. Synekdocha, czyli twarze to dział, w którym można obcować z fragmentami najbardziej typowymi dla całej twórczości obu malarzy. W tej grupie prac zaprezentowane są między innymi role społeczne, z którymi musieli się oni konfrontować. W ostatniej części, Synczyzna - ojczyzna synów, możemy obserwować kulminację zmagania się z presją społeczno-kulturową na przykładzie sposobu konstruowania swoich ojczyzn przez obu Malczewskich.
Na ekspozycji prezentowane są dzieła z Muzeum Narodowego w Szczecinie, Muzeum Narodowego w Poznaniu, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu oraz z prywatnej kolekcji. Wydarzeniu towarzyszy publikacja.
Kurator - Beata Małgorzata Wolska
Powrót

