Long time no see
Andels Quarter to cykl krótkich wystaw opracowanych wspólnie przez dwóch kuratorów z różnych miast Polski zapraszanych do poszczególnych odsłon projektu. Wystawy odbywać się będą raz na kwartał w hotelu andel’s Łódź -miejscu, które od początku swojego istnienia łamie stereotypowe wyobrażenia o funkcji sztuki w przestrzeni hotelowej.
Projekt przewidziany jest na dwa lata i zakończy się podsumowującą temat publikacją książkową.
Pierwsza wystawa pod tytułem Long time no see odbędzie się w dniach 16-24.04.2011 Kuratorkami jej są Marta Kołakowska (galeria Leto Warszawa) i Izabela Robakowska (galeria Wymiany Łódź). Na wielkich ekranach umieszczonych w przestrzeniach hotelowych zostaną zaprezentowane prace wideo Anny Orlikowskiej, Iwo Rutkiewicza, Maćka Stępińskiego, Jerzego Zachary i Wiktora Polaka.
Wystawa jest próbą połączenia bliskich i jednocześnie dalekich sobie miast Łodzi i Warszawy. Związek tych miast chociażby przez położenie geograficzne zawsze był bardzo silny, lecz jednocześnie trudny. W ostatnich latach, gdy Warszawa dynamicznie się rozwija Łódź za sprawą nieskutecznego zarządzania popada w ruinę. Piękna, w czasie wojny niezniszczona architektura nieremontowana jednak od dziesięcioleci powoduje, że obraz centrum miasta prezentuje się koszmarnie, a upadające zakłady windują bezrobocie na najwyższy poziom w kraju. Dodatkowo miasto traci najważniejsze festiwale Camerimage oraz Festiwalu Dialogu Czterech Kultur.
Pomimo tej trudnej sytuacji Łódź nadal pozostaje miastem magicznym. Niezwykła historia miasta, które w ciągu zaledwie kilkudziesięciu lat z małego miasteczka stało się druga metropolią w Polsce, zniszczone lecz nadal piękne domy, architektura przemysłowa o skali niespotykanej nigdzie indziej w Europie, cały czas inspirują artystów i ludzi sztuki z całego świata. Warto wspomnieć o zakochanym w Łodzi Davidzie Lynchu, który wielokrotnie odwiedzał to miasto deklarując głośno swoją sympatię do Łodzi. Kto dostrzeże duszę miasta i jego trudne piękno, będzie do niego już zawsze wracał. Łódź powoli budzi się ze snu. Tworzone są nowe miejsca sztuki, nowe festiwale, a kamienice zaczynają być rewitalizowane. W jednej z fabryk powstają pierwsze w Polsce lofty, a hotel andel’s Łódź, w którym gościć będzie projekt Andels Quarter, jest wybitnym przykładem wyeksponowania potencjału miasta. Wiele stolic europejskich nie może poszczycić sie tak magicznym miejscem. Warszawie i Łodzi potrzebne jest zbliżenie, wspólny sojusz, który pozwoli im pójść dalej razem. Wystawa Long time no see jest jednym z kroków w tym kierunku.
Był listopad 1981 roku, chyba padał deszcz, przed wejściem do fabryki Izraela Poznańskiego artyści Paul Sharits, Jan Świdziński, Peter Lowe, Taka Iimura, Peter Downsborough, Serve Janssen, Kazuo Kataze i wielu innych, kolorowy tłum. Maszyny tkackie ucichły. Strajk! Ostatni przed stanem wojennym strajk łódzkich włókniarek. Robotnice i ”robotnicy sztuki” wspólnie oglądają film, projektor terkoce, na ekranie szara Łódź, na sali skupienie. To było dawno. Dzisiaj w fabryce nie ma już włókniarek, a sam budynek po dekadach popadania w ruinę zamienił się w luksusowy hotel…
Hotel andel’s, perła architektury, laureat Oscara za adaptację, a dookoła Łódź.
W kwietniu chyba będzie słońce, przestrzeń już kiedyś zajęta przez artystów zostanie im ponownie oddana. Jeszcze raz w tym samym miejscu rozbłysną ekrany. Long time…
Całkiem niedaleko. Od niedawna tylko 1,5 h pociągiem. Warszawa - Łódź. Najważniejsze polskie metropolie wyznaczające drogi dla sztuki, kolebki awangard.
Jednak od wielu dziesięcioleci dystansujące się wzajemnie. Mam wrażenie, że Łódź otacza niewidzialny mur, broniący do niej dostępu.
To miasto zamknięte na próżność, ignorujące powierzchowne zaloty. Zatem kusząca jest myśl o wniknięciu w jej "organizm" i pobudzenie krwiobiegu.
Wystawa "Long Time No See" przygotowana na zaproszenie andel's Hotel, jest jak spotkanie dobrych przyjaciół po długiej przerwie. Jestem pewna, że będzie ekscytujące.
Powrót

