Karolina Grzywnowicz - Chwasty

05 września - 31 października 2015


Jest to wystawa o roślinach będących zapisem historii społecznej i politycznej - roślinach, które można spotkać tam gdzie były najbardziej liczebne wsie w Polsce. Teraz, po kilkudziesięciu latach od momentu, gdy ludzie opuścili tę przestrzeń, rośliny są ciągle odradzającym się i trwałym znakiem ich obecności.
Zobaczymy instalację z roślin -  łąkę przeniesioną z dwóch wysiedlonych miejscowości znajdujących się na terenie Beskidu Niskiego i Bieszczad. Towarzyszy jej mapa terenu objętego akcjami przesiedleńczymi. Zaznaczone na niej zostały nieistniejące już miejscowości.
Po II wojnie światowej w wyniku masowych przesiedleń związanych z przesunięciem granic Polski wielu ludzi zostało zmuszonych do zmiany miejsca zamieszkania. Ponad pół miliona osób deportowano z terenów Bieszczad, Beskidu Niskiego, Beskidu Sądeckiego, Pogórza Przemyskiego i Roztocza w trakcie dwóch akcji przesiedleńczych. Opuszczone wsie najczęściej były palone, dlatego w większości tych miejsc nie zachowały się domy, kościoły czy cerkwie. Miejsca po wysiedlonych wsiach podlegają procesowi naturalnej sukcesji przyrodniczej, co jest ewenementem na skalę europejską. Jedynie czasami można napotkać ledwie dostrzegalne ślady ludzkiej obecności w postaci zarośniętych już fundamentów domów, studni lub nagrobków. Kwitnące wiosną w środku lasu jabłonie, śliwy czy grusze są znakiem wysiedlonych miejscowości. Jednak roślin, które świadczą o obecności ludzi w tych miejscach jest dużo więcej. Przejmują one przestrzeń, a pozostałości gospodarstw znikają pod warstwą pokrywającej je bujnej roślinności, która jest odradzającym się i trwałym świadectwem obecności człowieka. Wprowadzone kiedyś przez niego zmiany w strukturze i składzie chemicznym gleby są na tyle znaczące, że dają możliwość przetrwania tym gatunkom nawet przez następne 600 lat. Znajomość roślin pomaga odnaleźć wysiedlone wsie, może posłużyć do odtworzenia ich topografii, a także stanowi klucz do zrozumienia tej przestrzeni.

Kurator - Zbigniew Libera




Powrót