Izabela Chamczyk - Zatrucia
Trucizna to substancja, która po dostaniu się do organizmu w odpowiedniej dawce powoduje szereg patologicznych zmian w jego funkcjonowaniu - przez trwałe uszkodzenie, aż po śmierć. Zatrucie jest zatem całym zespołem objawów chorobowych, które manifestują się w ustroju poddanym działaniu szkodliwego środka. Na obrazach Izabeli Chamczyk obserwujemy ten proces w dużym zbliżeniu. Jej prace przypominają kadry wycinane przez okular mikroskopu, pod którym oglądamy malarską tkankę wystawioną na działanie trucizny. Nie dziwią zatem nacieki, chorobowe wykwity, chropowate i łuszczące się powierzchnie. Obrazy Chamczyk przypominają zestaw przekształconych w preparaty wycinków malarskiego ciała, poddawanych skrajnie wyczerpującym eksperymentom w laboratorium bezwzględnego badacza.
Taka praktyka nie jest dla Chamczyk niczym nowym. Podczas zrealizowanej przez artystkę w 2013 roku akcji Wojna dwunastomiesięczna i jej odsłony, jaka miała miejsce w CSW Znaki Czasu w Toruniu, powstał spektakularny cykl Unicestwienie. Zamknięte w skrzynkach z plexi płótna były systematycznie zalewane farbą, a następnie porzucone na pastwę czasu i procesów gnilnych. Powstały a właściwie nadal powstają prace rozpięte między niezakończonym procesem twórczym a fizycznym unicestwieniem obrazu jako obiektu. Dla widzów o mocnych nerwach do zobaczenia w pracowni artystki.
Malarstwo Izabeli Chamczyk niesie ze sobą silny ładunek emocjonalny oraz ślady bezpośredniego użycia tego ładunku. To część bezwzględnie szczerej, niewystudiowanej postawy artystki wobec odbiorcy jak i siebie samej. Dlatego nawet, kiedy Chamczyk deklaruje, że nareszcie maluje po prostu, oznacza to poruszanie się po ekstremach. Stąd zatrucia. Stąd przekraczanie granic fizycznej wytrzymałości płótna. Lucio Fontana ranił i dziurawił powierzchnie swoich obrazów. Chamczyk na te rany sypie sól, leje strumienie gęstej farby w jaskrawych kolorach. Przez jej prace przebija energia o silnie erotycznym zabarwieniu. Niepohamowana, toksyczna i niszczycielska. Tym bardziej imponująca jest zręczność i dojrzałość artystki, które pozwalają jej zachować równowagę. Naruszanie przez Izę Chamczyk granic (od emocjonalnych, przez cielesne, po instytucjonalne) jest konsekwencją przyjętej przez artystkę strategii. Wynika ona z przekonania, że skoro najsilniejszym impulsem popychającym ją do pracy jest intuicja, zaufanie jej to kwestia zachowania spójności wewnętrznej oraz zwykłej uczciwości. Uczciwości, która należy się samej artystce, ale przede wszystkim odbiorcy.
Małgorzata Garapich
Lucyna Sosnowska - koordynator cyklu ANDELS PRESENTS organizowanego przez andel’s hotel oraz firmę Warimpex
Powrót

