Iwona Zawadzka - W stronę
W Salonie Sztuki 49 prezentowane są nowe obrazy Iwony Zawadzkiej, absolwentki pracowni prof. Wiesława Szamborskiego Wydziału Malarstwa ASP w Warszawie. Znana jest przede wszystkim z wypowiedzi poprzez wielkoformatowe malarstwo olejne, w którym interesuje ją człowiek, jego gesty, pozy, zachowania.
W powstałym w 2008 roku cyklu podejmuje swoisty dialog z ginącymi wątkami ludowej muzyki i stroju. Inspiracją do jego namalowania stała się niedawno wydana płyta „Ethno-Lyrics: Opowieści ze Wschodu”, do której wykonała projekt okładki. To antologia pieśni ukraińskich, białoruskich, rosyjskich i łemkowskich, w wykonaniu pięciu utalentowanych wokalistek z Podlasia, sięgająca do dziedzictwa wschodniej Słowiańszczyzny, poprzez różne style śpiewania opowiadająca o ludzkich uczuciach.
Zawadzka w indywidualny sposób adoptuje elementy ludowej tradycji na potrzeby malarstwa. W nowych obrazach motywem budującym kompozycje jest zmultiplikowana postać kobieca w ruchu (zazwyczaj to zwielokrotniony portret samej autorki). Plakatowo, płasko malowane sylwetki uchwycone są podczas wykonywania kroków i figur tańca ludowego. Trzymają się pod boczki, przytupują, zamaszyście wymachują nogami. Autorka łączy w nich subtelność powabnej kobiety, siłę krzepkiej ludowej tancerki oraz zręczność atlety. Są zamknięte w swoim świecie, niezwykle efemeryczne, skupione na wykonywanych czynnościach. W tanecznym ruchu unoszą się, kroczą, bądź spoglądają w toń dekoracyjnej przestrzeni. To dziewczęta odziane w zwykłe, codzienne stroje, na które niczym wyświetlone z projektora, nakładają się barwy ludowych wzorów. Proces powstawania obrazu jest długi. Artystka poddaje subiektywnemu przetworzeniu fotografie własnej osoby zajętej prostymi działaniami. Sylwetkę wyabstrahowuje z otoczenia, następnie poddaje malarskiej interpretacji. Przenosi na płótno, powiela w różnych wariantach kolorystycznych, odcina od tła delikatnym konturem, wpisuje w przestrzenie puste lub wypełnione dekoracyjnym, inspirowanym motywami słowiańskich strojów wzorem.
Maluje właściwym dla siebie językiem – olejem na płótnie, „uszlachetniając” kompozycje i tonacje barwne utrzymane w srebrzystych szarościach, różach bądź błękitach, wielowarstwowym laserunkiem. Do zapisu, z jednej strony syntetycznego, z drugiej również dekoracyjnego, używa prostych środków: konturowego rysunku, arabeskowej, dekoracyjnej formy, kontrastowych zestawień barw, specyficznego kadrowania, deformacji uzyskiwanej dzięki wybranym ujęciom perspektywicznym.
Obcowanie z obrazami zapatrzonej obecnie „w stronę” wschodu Iwony Zawadzkiej działa kojąco, wprowadza w swoisty, prawie taneczny trans. Widza stawia w roli podglądacza barwnego korowodu zmultiplikowanych panien w pasiastych strojach zawieszonych w ponadczasowej przestrzeni. To cykl zdradzający nowe inspiracje artystki, będący również dowodem na to, że sztuka współczesna może być niezwykle otwarta na tradycję i szeroko pojętą kulturę. Także ludową.
Powrót

