Deska, triki i życie
Deskorolka to nie tylko siedmiowarstwowa sklejka z drewna klonowego, trucki, łożyska i kółka - to styl życia. Choć brzmi to jak tani slogan, w gruncie rzeczy wokół tej niepozornej formy może kręcić się wszystko, zwłaszcza jak ma się kilkanaście lat i wszystko wydaje się możliwe.
Dla Arka Karapudy i Olka Ryszki deskorolka jest emblematem okresu sturm und drang, etapu nastoletniej rebelii i poszukiwania własnych wzorców. Niepozorny przedmiot służący do twórczej eksploracji miejskiej przestrzeni w wielu jej wymiarach spaja różne wątki, związane z ciałem, miastem, muzyką, graffiti, wzornictwem i wieloma innymi dziedzinami ludzkiej aktywności. Dawni skaterzy - obecni trzydziestoparolatkowie - poszli różnymi drogami, jest wśród nich wielu artystów. Jedno jest pewne, deska uczy konsekwencji, postrzegania i doświadczania rzeczywistości wielowymiarowo.
Wystawa Deska, triki i życie jest głosem współczesnej kultury miejskiej, nie jest to jednak perspektywa badacza z zewnątrz, który patrzy na miasto jak laborant na kultury bakterii przez szkło powiększające. Artyści opowiadają o swoim własnym mikrokosmosie, przyjmują pozycję retrospektywną, wzbogaconą o obecne doświadczenie: to perspektywa wałęsającego się nastolatka, którzy pół nocy siedzi w krzakach czekając na nadarzającą się okazję, aby pomalować pociąg, wiele tygodni ćwiczy skomplikowany trik nie zważając na stłuczenia i skręcenia kończyn, obsesyjnie dąży do perfekcji łamiąc kolejne deski i ścierając buty w charakterystyczny sposób. Artyści przenoszą swoje doświadczenie w obszar sztuk wizualnych, łącząc rozmaite media takie jak malarstwo, wideo instalacja czy fotografia, jakby jedno nie było w stanie pomieścić ogromu wspomnień, znaczeń i kontekstów deskorolki.
Deskorolka jest fizycznym i mentalnym motywem przewodnim. Ponieważ jej historia jest równocześnie historią ich młodości postanowili uczynić z niej punkt wyjścia dla wystawy, która opowiada o marzeniach, woli mocy, klęskach, frustracjach i wspomnieniach. W projekcie pobrzmiewa pewien rodzaj nostalgii zaś wizualność bywa chropowata, nieostra, rozmyta. Artyści pokazują fragmenty dawnej rzeczywistości i jednocześnie zacierają ślady po niej, ich działanie przypomina pracę pamięci, która jest wybiórcza i fragmentaryczna. Operują skrawkami dawnej rzeczywistości zakonserwowanej na taśmach VHS, kadrach kliszy fotograficznej, zapiskach i szkicach. Nie bez znaczenia są także wspomnienia znajomych i pokoleniowe doświadczenie, które od paru lat zaczyna być uwieczniane. Tytuł wystawy został zaczerpnięty z filmu Kuby Perzyny z 1996 roku. Była to dla artystów kultowa pozycja wśród filmów deskorolkowych. Szczególną wartość mają dla nich wypowiedziane na początku filmu słowa, będące odpowiedzią na pytanie: „Co to jest deskorolka?” Brzmią one: „Sposób na życie”. Odpowiedź ta jest bliska artystom zarówno z punktu widzenia ich nastoletnich przygód na ulicy, jak i obecnego światopoglądu, uznającego pojemność deskorolki jako zjawiska okrzepłego już w kulturze.
Marta Ryczkowska
Powrót

