Antoni Starowieyski - Koniec dnia, koniec nocy
Na koniec dnia, na koniec nocy stajemy się wolni od wszystkich czynności, widzimy przez chwilę wszystko inaczej, jesteśmy gdzie indziej. Ani we śnie, ani na jawie. „Koniec” wiąże się także z utratą, lub ostatnim momentem, gdy dzień lub noc daje się jeszcze rozpoznać lub właśnie ze sobą pomylić.
Wrażliwość na stany przejściowe, wizualny wymiar codzienności czy pozostawione samym sobie przedmioty daje się bez trudu odczytać w pracach Antoniego Starowieyskiego. Obserwacja dotyczy tego, co wydarza się w miejscach zwykłych, jakby schowanych przed wzrokiem, podobnie jak cisza, która mylnie wydaje się brakiem dźwięku. I jak cisza także to malarstwo ma charakter intymny, nawet pejzaże obejmujące ogromną przestrzeń są pozbawione elementów zakłócających ich pustkę i nastrój.
Powrót

