Aleksandra Bujnowska | Arkadiusz Karapuda - Natura-Miejsce-Kultura
Podwójna wystawa Bujnowskiej i Karapudy, eksponowana na dwóch piętrach Płockiej Galerii Sztuki, to konfrontacja osobowości twórczych zgłębiających w swoim malarstwie zagadnienie miejsca, oscylując pomiędzy inspiracjami zaczerpniętymi niemal wprost z natury, a tymi, które są odbiciem kultury, w jakiej żyjemy.
Bujnowska często interpretuje spostrzeżenia zaczerpnięte ze świata fauny i flory, przez co jej malarstwo wypełniają: ogrody, lasy, zarośla, a niekiedy nawet odmęty mórz i oceanów. Karapuda odwołuje się w swych obrazach do otaczającej nas uporządkowanej przestrzeni miasta, stąd powtarzające się w jego obrazach: wnętrza, ściany, korytarze, schody i inne miejsca „przechodnie”. Świat Bujnowskiej - bogaty w różnorodność form, „wijących się” detali, prawie chorobliwie dzielony na coraz to mniejsze monady - kontrastujący z lapidarnym, niemal geometrycznym opisem rzeczywistości Karapudy to sprzeczność, a zarazem komplementarność.
Sytuacja nie jest jednak aż tak przejrzysta, jak mogłoby się wydawać, bo o ile malarstwo Bujnowskiej w pierwszym oglądzie jawi się jako zachwyt nad krajobrazem, o tyle dłuższa jego recepcja pozwala zauważyć, że inspiracją do jego powstania bardzo często są teksty kultury, takie jak: literatura, fotografia czy film. Podobną sprzeczność zauważamy w obrazach Karapudy, który mimo czerpania w swoim malarstwie z kultury (architektura, geometria, perspektywa linearna), próbuje stworzyć układy przestrzenne, konkurencyjne wobec natury, a nawet równie co ona sugestywne.
Mimo istniejących między dziełami autorów takich opozycji formalnych, jak: detal-ogół, sugestywność-umowność czy kreska-plama, artyści poprzez wystawę Natura-Miejsce-Kultura próbują zadać pytania o kondycję i status miejsca jako motywu malarskiego i rolę twórczego konfliktu pomiędzy wypieraną ze świadomości masowej naturą, a kulturą stającą się pożywką dla samej siebie.
Powrót

