Agnieszka Sandomierz - Malarstwo

20 września - 05 października 2007
wernisaż: 20 września 2007, godz. 19.00

Nowa wystawa prac Agnieszki Sandomierz odsłania inne niż dotychczas oblicze artystki. Obok charakterystycznych dla jej malarstwa kontrowersyjnych, balansujących na granicy psychicznego ekshibicjonizmu portretów autorki w roznegliżowanych pozach, odkrywamy prace niedopowiedziane, pełne niepokoju i napięcia, klimatu oczekiwania na coś, co ma się dopiero wydarzyć. Wciąż dominującym motywem jest figura kobiety, pokazana w codziennych, intymnych sytuacjach, umieszczona w barwnych, dekoracyjnych, umownie potraktowanych wnętrzach, wymalowanych we ornamentalne wzory „a la tapeta”. Artystka od kilku lat przygląda się sobie, studiuje własne ciało. W dynamicznych zbliżeniach, asymetrycznych kadrach zdradza pełen erotyzm, zmysłowość, piękno i ułomność swojej cielesności. Odsłania emocje i psychologiczne napięcia, ból, radość, skryte marzenia, sytuacje bardzo osobiste, skomplikowane relacje międzyludzkie, samotność, stany psychiczne, których każdy człowiek doświadcza. Umiejętnie wciela się w postaci z półświatka, świadomie stylizuje się na – kokoty, kobiety w przebraniu króliczka (bunny), supergirlsy, cyklistki, czy postaci komiksowych bohaterów. W mocnych skrótach perspektywicznych (z loty ptaka, żabiej perspektywy), pokazuje kobietę – gwiazdę, bohaterkę, powabną, wyrachowaną i wyuzdaną. Innym razem przeobraża się w małą, bezradną dziewczynkę na bujanym łosiu, bądź dziecko grające w bierki o twarzy zdradzającej emocje – radość, zadumę, smutek, tęsknotę. Czasem zamalowuje część ciała jednym na wpół przezroczystym kolorem prowokując wrażenie niematerialnych, barwnych refleksów cielesnych. Kompozycje domyka syntetycznie zaznaczonym lub wyrysowanym w graficzne kwiatowe wzory tłem, wywołując efekt bliski psychodelicznym obrazom opartowski. W inteligentny sposób wykorzystuje i przekształca kulturowe stereotypy towarzyszące pojęciu kobiety, kobiecości. Deklaruje solidarność jako „girls Power manifesto” z artystkami (autoportret z Fridą Khalo) malującymi autoportrety i w ten sposób opowiadającymi o życiu kobiet czy egzystencjalnym dramacie współczesnego człowieka w ogóle.


   


Powrót