Adam Martyniak i Karolina Włodek - Swojskie tropiki
W naszym kraju nieustannie tęsknimy za słońcem. Narzekamy, że większość roku jest szara. Utyskujemy, że jak już przyjdzie upragnione lato, to jest za chłodne, albo za krótkie. Wystawa ma wesprzeć rodaków, podnieść ich na duchu w okresie przedwiośnia, roztaczając przed nimi tropiki w bezpiecznej i oswojonej wersji polskiej.
Punktem wyjścia do tej pracy artystycznej są przedmioty, widoki, zdarzenia spotykane na co dzień, będące efektem naiwnej twórczości lub charakteryzujące się kiczowatą wybujałością. Ich dwojaki sens jest dla nas fundamentem do snucia pogłębionej artystycznej refleksji. Interpretując metaforę tytułowych tropików, widzimy w niej luźny i ciągle zdekompletowany konglomerat zjawisk, które wyrażają się w charakterystycznej głębi sformułowania „miało być ładnie”.
Powrót

