Praca prezentowana na wystawach: "Prowokacja to jest dekoracja", Muzeum Historyczne w Katowicach, 2024 oraz "Nieporządki w Pałacu" Franciszek Starowieyski ponownie w Krakowie", TPSP Pałac Sztuki Kraków, 2025. Do pracy dołączony certyfikat autentyczności
"...Ładna była, taka straszna...
„Przywieziono ją na osiedle Bernardyńska w piątek o godzinie 11:00. Czaszka była świeża, jeszcze
mokra. Trzy metry wysokości, dwa szerokości, szara jak ściana domu, na którym miała zawisnąć. W samo
południe, kiedy zaczęto ją wciągać w górę pod balkon pracowni autora, Franciszka Starowieyskiego, pna
w okularach obserwujący czaszkę z chodnika powiedział:
- Panie, co to za kretyństwo. Ktoś znowu wyłudził od państwa pieniądze.” (relacja „Życia Warszawy”)
W połowie lat 70. na osiedlu Bernardyńska zapanowało wielkie poruszenie, a na bloku, w którym
mieszkał Franciszek Starowieyski, pojawiła się ogromna płaskorzeźba przedstawiająca czaszkę z kolcami.
Była to forma protestu przeciw szarym, sypiącym się osiedlom, artystycznego happeningu. Artysta bardzo
lubił czaszki – kolekcjonował je, rysował, często umieszczał w różnych konfiguracjach na swoich
pracach. Motyw czaszki – ludzkiej, zwierzęcej, fantastycznej znany jest wielbicielom jego twórczości.
Czaszka wisiała na osiedlu zaledwie półtorej doby i spotkała się z mieszanymi reakcjami. Od
entuzjastycznych: „Ładna była. Taka straszna” (dziewczynka, 9 lat) aż do negatywnych: „Zabawy można
urządzać u siebie na działce, a nie na bloku” (Przewodniczący Komitetu Osiedlowego). Instalacja została
zdjęta przez rozkaz z dzielnicy przez ekipę telewizyjną, ponagloną telefonem, niemniej jednak przez cały
czas eksponowania czaszki na osiedlu Bernardyńska obecne były tłumy zainteresowanych widzów.
Oryginalnej szarej czaszki już dzisiaj nie ma, zachowało się raptem parę zdjęć przedstawiających
niecodzienny widok na jednym z warszawskich osiedli. A jednak kilkadziesiąt lat później we współpracy
z synami artysty i w oparciu o zachowaną dokumentację powstała prezentowana na wystawie w Muzeum
Historii Katowic rzeźba. Odlana z brązu przetrwa wieki, by nawiązywać do efemerycznej akcji
artystycznej z połowy lat 70. (Opis powstał w oparciu o artykuł Barbary Kaweckiej „Czaszka”, umieszczonym w tygodniku społeczno-kulturalnym „KULTURA”, nr 44(855), 1979 r. s. 9.)
Franciszek Starowieyski (1930-2009) pochodził ze szlacheckiej rodziny, pieczętującej się herbem Biberstein. Podczas wojny, wraz z rodziną, przeprowadził się do Krakowa. Studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni Wojciecha Weissa i Adama Marczyńskiego (1949-1952), a następnie w ASP w Warszawie w pracowni Michała Byliny, gdzie uzyskał dyplom w 1955 roku. Znany jest również pod pseudonimem Jan Byk. Grafik, malarz i scenograf. Posługiwał się bogatą ornamentacją, posiadał indywidualny system znaków, w którym nierzadko na plan pierwszy wysuwał motyw przemijania. Jeden z "kultowych" polskich artystów współczesnych. Autor licznych plakatów teatralnych i filmowych, np. Idy marcowe J. Kilty`ego (1968), Życie rodzinne (1971) i Iluminacja (1973) Krzysztofa Zanussiego, Białe małżeństwo T. Różewicza, Portret Doriana Graya J. Osborne`a, oraz grafiki książkowej, m.in. ilustracji do Karnawału Stanisława Dygata (1968), projektów scenograficznych dla teatrów i telewizji - od grafiki artystycznej po malarstwo olejne i ścienne. Stworzył oryginalny surrealistyczno-groteskowy styl wypowiedzi plastycznej. Jego twórczość cechuje ogromna fantazja, rozmach, zmysłowość, fascynacja ciałem człowieka i śmiercią oraz precyzyjny warsztat. Był pomysłodawcą i realizatorem spektakli Teatru Rysowania w czasie których na oczach publiczności powstawały wielkoformatowe kompozycje. Znawca i kolekcjoner sztuki, głównie XVII wiecznej. Przez szereg lat tworzył na przemian w pracowniach w Warszawie i w Paryżu. Zrealizował ponad 300 plakatów i uważany jest za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli "polskiej szkoły plakatu". Artysta jest bohaterem filmu Andrzeja Papuzińskiego Bykowi chwała. Grał również jako aktor w filmach Andrzeja Wajdy ("Danton") i Krzysztofa Zanussiego ("Struktura kryształu"). Uczestniczył w ponad 200 wystawach w kraju i za granicą, m. innymi w: Austrii, Belgii, Francji, Holandii, Kanadzie, Niemczech, Szwajcarii, USA, we Włoszech. Był pierwszym Polakiem, który miał indywidualną wystawę w Museum of Modern Art w Nowym Jorku (1985).
brąz patynowany, 47 x 37,5 x 11 cm, wys. z podstawą 53, 5 cm, podstawa 19 x 19 x 6,5 cm
Zobacz katalogPraca prezentowana na wystawach: "Prowokacja to jest dekoracja", Muzeum Historyczne w Katowicach, 2024 oraz "Nieporządki w Pałacu" Franciszek Starowieyski ponownie w Krakowie", TPSP Pałac Sztuki Kraków, 2025. Do pracy dołączony certyfikat autentyczności
"...Ładna była, taka straszna...
„Przywieziono ją na osiedle Bernardyńska w piątek o godzinie 11:00. Czaszka była świeża, jeszcze
mokra. Trzy metry wysokości, dwa szerokości, szara jak ściana domu, na którym miała zawisnąć. W samo
południe, kiedy zaczęto ją wciągać w górę pod balkon pracowni autora, Franciszka Starowieyskiego, pna
w okularach obserwujący czaszkę z chodnika powiedział:
- Panie, co to za kretyństwo. Ktoś znowu wyłudził od państwa pieniądze.” (relacja „Życia Warszawy”)
W połowie lat 70. na osiedlu Bernardyńska zapanowało wielkie poruszenie, a na bloku, w którym
mieszkał Franciszek Starowieyski, pojawiła się ogromna płaskorzeźba przedstawiająca czaszkę z kolcami.
Była to forma protestu przeciw szarym, sypiącym się osiedlom, artystycznego happeningu. Artysta bardzo
lubił czaszki – kolekcjonował je, rysował, często umieszczał w różnych konfiguracjach na swoich
pracach. Motyw czaszki – ludzkiej, zwierzęcej, fantastycznej znany jest wielbicielom jego twórczości.
Czaszka wisiała na osiedlu zaledwie półtorej doby i spotkała się z mieszanymi reakcjami. Od
entuzjastycznych: „Ładna była. Taka straszna” (dziewczynka, 9 lat) aż do negatywnych: „Zabawy można
urządzać u siebie na działce, a nie na bloku” (Przewodniczący Komitetu Osiedlowego). Instalacja została
zdjęta przez rozkaz z dzielnicy przez ekipę telewizyjną, ponagloną telefonem, niemniej jednak przez cały
czas eksponowania czaszki na osiedlu Bernardyńska obecne były tłumy zainteresowanych widzów.
Oryginalnej szarej czaszki już dzisiaj nie ma, zachowało się raptem parę zdjęć przedstawiających
niecodzienny widok na jednym z warszawskich osiedli. A jednak kilkadziesiąt lat później we współpracy
z synami artysty i w oparciu o zachowaną dokumentację powstała prezentowana na wystawie w Muzeum
Historii Katowic rzeźba. Odlana z brązu przetrwa wieki, by nawiązywać do efemerycznej akcji
artystycznej z połowy lat 70. (Opis powstał w oparciu o artykuł Barbary Kaweckiej „Czaszka”, umieszczonym w tygodniku społeczno-kulturalnym „KULTURA”, nr 44(855), 1979 r. s. 9.)
Franciszek Starowieyski (1930-2009) pochodził ze szlacheckiej rodziny, pieczętującej się herbem Biberstein. Podczas wojny, wraz z rodziną, przeprowadził się do Krakowa. Studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie w pracowni Wojciecha Weissa i Adama Marczyńskiego (1949-1952), a następnie w ASP w Warszawie w pracowni Michała Byliny, gdzie uzyskał dyplom w 1955 roku. Znany jest również pod pseudonimem Jan Byk. Grafik, malarz i scenograf. Posługiwał się bogatą ornamentacją, posiadał indywidualny system znaków, w którym nierzadko na plan pierwszy wysuwał motyw przemijania. Jeden z "kultowych" polskich artystów współczesnych. Autor licznych plakatów teatralnych i filmowych, np. Idy marcowe J. Kilty`ego (1968), Życie rodzinne (1971) i Iluminacja (1973) Krzysztofa Zanussiego, Białe małżeństwo T. Różewicza, Portret Doriana Graya J. Osborne`a, oraz grafiki książkowej, m.in. ilustracji do Karnawału Stanisława Dygata (1968), projektów scenograficznych dla teatrów i telewizji - od grafiki artystycznej po malarstwo olejne i ścienne. Stworzył oryginalny surrealistyczno-groteskowy styl wypowiedzi plastycznej. Jego twórczość cechuje ogromna fantazja, rozmach, zmysłowość, fascynacja ciałem człowieka i śmiercią oraz precyzyjny warsztat. Był pomysłodawcą i realizatorem spektakli Teatru Rysowania w czasie których na oczach publiczności powstawały wielkoformatowe kompozycje. Znawca i kolekcjoner sztuki, głównie XVII wiecznej. Przez szereg lat tworzył na przemian w pracowniach w Warszawie i w Paryżu. Zrealizował ponad 300 plakatów i uważany jest za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli "polskiej szkoły plakatu". Artysta jest bohaterem filmu Andrzeja Papuzińskiego Bykowi chwała. Grał również jako aktor w filmach Andrzeja Wajdy ("Danton") i Krzysztofa Zanussiego ("Struktura kryształu"). Uczestniczył w ponad 200 wystawach w kraju i za granicą, m. innymi w: Austrii, Belgii, Francji, Holandii, Kanadzie, Niemczech, Szwajcarii, USA, we Włoszech. Był pierwszym Polakiem, który miał indywidualną wystawę w Museum of Modern Art w Nowym Jorku (1985).