Wydawnictwo Editions du Griffon (z siedzibą w Neuchâtel w Szwajcarii), założone przez Marcela Joraya, było w latach 70. głównym i oficjalnym wydawcą Vasarely’ego. Ich relacja nie była czysto biznesowa – Joray i Vasarely byli bliskimi przyjaciółmi, a artysta osobiście nadzorował proces druku, dobór papieru i kolorystykę.

W świecie sztuki te prace są uznawane za „official editions” (edycje oficjalne). Nie są to współczesne reprodukcje czy plakaty z drukarni, lecz dzieła powstałe za życia artysty, przy jego aktywnej współpracy.

Praca „Torony” (co po węgiersku oznacza po prostu „Wieża”) to podręcznikowy przykład tego, jak za pomocą czystej geometrii można „zhakować” ludzki mózg.

Vasarely wykorzystał tutaj perspektywę aksonometryczną. Dzięki precyzyjnemu ułożeniu rombów i kwadratów, płaska powierzchnia serigrafii zamienia się w skomplikowaną, wielowymiarową strukturę. Wzrok nieustannie „skacze” między różnymi poziomami głębi – raz widzimy wypukłe bloki, by za chwilę dostrzec wklęsłe korytarze. To wizualny labirynt, który nigdy się nie kończy. To dzieło bazuje na autorskiej koncepcji artysty zwanej alfabetem plastycznym. Vasarely wierzył, że kolor i forma są nierozłączne. W „Torony” każda komórka ma przypisany konkretny odcień, który współgra z sąsiadami, tworząc wrażenie wewnętrznego światła.

Lata 70. to czas, w którym Vasarely dążył do demokratyzacji sztuki. Chciał, aby jego prace nie były tylko unikalnymi obiektami dla elit, ale by ich czysta, geometryczna forma mogła współgrać z nowoczesną architekturą i designem. „Torony” idealnie wpisuje się w tę estetykę – jest techniczna, sterylna, a jednocześnie niezwykle emocjonalna poprzez swoją intensywność.

To dzieło to nie tylko obraz – to maszyna do generowania wrażeń wzrokowych stworzona do obcowania z nią na żywo, bo Op-art najlepiej „działa”, gdy można zmieniać kąt patrzenia, poruszając się przed pracą.

35
Victor VASARELY (1906 Pécs - 1997 Paryż)

Torony (Wieża) 1974 (1970)

Serigrafia, papier glossy stock, oprawiony w ramę o wymiarach 88 x 53 cm.
Wydawca: Editions du Griffon, Neuchatel/Suisse (pieczęć na odwrociu).
Dołączony certyfikat autentyczności galerii.

Zobacz katalog

Galeria Foksal 17

Aukcja 88. Sztuka Współczesna (Malarstwo. Rzeźba. Grafika)

10.07.2026

19:00

Cena wywoławcza: 1 900 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

Wydawnictwo Editions du Griffon (z siedzibą w Neuchâtel w Szwajcarii), założone przez Marcela Joraya, było w latach 70. głównym i oficjalnym wydawcą Vasarely’ego. Ich relacja nie była czysto biznesowa – Joray i Vasarely byli bliskimi przyjaciółmi, a artysta osobiście nadzorował proces druku, dobór papieru i kolorystykę.

W świecie sztuki te prace są uznawane za „official editions” (edycje oficjalne). Nie są to współczesne reprodukcje czy plakaty z drukarni, lecz dzieła powstałe za życia artysty, przy jego aktywnej współpracy.

Praca „Torony” (co po węgiersku oznacza po prostu „Wieża”) to podręcznikowy przykład tego, jak za pomocą czystej geometrii można „zhakować” ludzki mózg.

Vasarely wykorzystał tutaj perspektywę aksonometryczną. Dzięki precyzyjnemu ułożeniu rombów i kwadratów, płaska powierzchnia serigrafii zamienia się w skomplikowaną, wielowymiarową strukturę. Wzrok nieustannie „skacze” między różnymi poziomami głębi – raz widzimy wypukłe bloki, by za chwilę dostrzec wklęsłe korytarze. To wizualny labirynt, który nigdy się nie kończy. To dzieło bazuje na autorskiej koncepcji artysty zwanej alfabetem plastycznym. Vasarely wierzył, że kolor i forma są nierozłączne. W „Torony” każda komórka ma przypisany konkretny odcień, który współgra z sąsiadami, tworząc wrażenie wewnętrznego światła.

Lata 70. to czas, w którym Vasarely dążył do demokratyzacji sztuki. Chciał, aby jego prace nie były tylko unikalnymi obiektami dla elit, ale by ich czysta, geometryczna forma mogła współgrać z nowoczesną architekturą i designem. „Torony” idealnie wpisuje się w tę estetykę – jest techniczna, sterylna, a jednocześnie niezwykle emocjonalna poprzez swoją intensywność.

To dzieło to nie tylko obraz – to maszyna do generowania wrażeń wzrokowych stworzona do obcowania z nią na żywo, bo Op-art najlepiej „działa”, gdy można zmieniać kąt patrzenia, poruszając się przed pracą.