Proweniencja:
Własność artysty.
Wystawiany:
Zielona Góra, Galeria OZ ZPAP, My' 60 lat Okręgu Zielonogórskiego Związku Polskich Artystów Plastyków, 12-26.06.2015.
Reprodukowany:
Antosz K., My’ 60 lat Okręgu Zielonogórskiego Związku Polskich Artystów Plastyków [katalog wystawy], Galeria OZ ZPAP, Zielona Góra 2015, s. nlb.
Ta subtelna kobieca twarz, wykonana w 1995 roku przez Marka Przecławskiego dowodzi wyjątkowej umiejętności artysty by w jednej formie zawrzeć zarówno dynamikę, jak i piękno oraz elegancję. W tworzeniu kobiecych portretów rzeźbiarz chętnie sięga po unikalny surowiec regionalny – kamionkę gozdnicką. Prezentowana ,,Twarz II” odzwierciedla syntezę estetyki klasycznej i nurtu art déco, będącego synonimem geometrycznego porządku, symetrii oraz wyrazistego konturu.
Dzieło stanowi pokaz doskonałego operowania kontrastem struktur przy użyciu techniki non finito. Idealnie gładkie, wypolerowane, kobiece oblicze oraz geometrycznie uformowane włosy zostają tu zderzone z chropowatą, porowatą partią szyi. Fryzura została ujęta w łukowate fale, które wyglądają niemal jak architektoniczne żłobienia lub aerodynamiczne elementy typu streamline. Zastosowanie surowej formy pozwala delikatnej twarzy wyłonić się z nienaruszonej materii. Sprawia to, że rzeźba traci swój statyczny charakter – odbiorca odnosi wrażenie, iż uczestniczy w procesie narodzin postaci, która ożywa na jego oczach.
Marek Przecławski skupił się na ukazaniu głębokiego, wewnętrznego spokoju. Czoło przechodzące w idealnie prostą linię nosa, mocno zarysowane uniesione brwi oraz migdałowe, gładkie powieki wprowadzają do kompozycji ład, porządek i klasyczną harmonię. Przymknięte oczy oraz delikatnie rozchylone wargi wprowadzają widza w stan kontemplacji i wyciszenia, zachowując jednocześnie kojący, stabilny nastrój.
Ten spokój najpełniej manifestuje się w wizerunkach kobiet, które w dorobku artysty zajmują nadrzędną rolę. Kobiecość stała się dla rzeźbiarza głównym nośnikiem emocji, a najważniejszą inspiracją w tym zakresie była dla niego jego żona Ewa. Jej rola wykraczała daleko poza klasyczne pozowanie. Marek Przecławski wizerunek żony uwiecznił wprost w innej pracy z kamionki pt. „Ewa” (1990), stanowiącej osobisty hołd dla ukochanej. To właśnie Ewa Przecławska nadała także alternatywną, symboliczną nazwę „Nowavita” jednej z najbardziej znanych przestrzennych realizacji męża. Dzieło to, szerzej znane w przestrzeni publicznej jako „Włókniarka”, ściśle łączy motyw kobiecy z historią regionu i na stałe wpisało się w krajobraz Zielonej Góry.
Urodzony w 1942 roku Marek Przecławski to nestor zielonogórskiej kultury, jeden z trzech ostatnich uczniów Xawerego Dunikowskiego, a przede wszystkim awangardowy rzeźbiarz związany z nurtem kubizmu i art-déco. Swoją drogę twórczą kształtował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Dyplom na Wydziale Rzeźby uzyskał w 1967 roku, a bezpośrednio po studiach, do 1969 roku, pracował na macierzystej uczelni jako asystent profesora Michałowskiego. Od 1968 roku artysta osiadł w Zielonej Górze i został członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków.
Jego dorobek obejmuje zarówno kameralne kompozycje rzeźbiarskie, jak i monumentalne realizacje plenerowe. W latach 70. jego ikoniczne dzieła „Wzrastanie I” i „Wzrastanie II” na stałe wrosły w lokalny krajobraz Zielonej Góry. Przecławski konfrontował swoją twórczość z publicznością, wystawiając prace nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech, Szwecji oraz Kanadzie.
Kluczem do zrozumienia warsztatu Marka Przecławskiego jest dostrzeżenie jego przywiązania do tradycyjnych metod rzeźbiarskich, w tym tworzenia modeli wstępnych zwanych bozzettami. Wiele z jego prac, szczególnie portretów, zaczynało się od mniejszych form studyjnych. Dzięki nim artysta chwyta dynamikę, proporcje i ogólny zamysł dzieła, zanim przystąpi do pracy w docelowej bryle.
Był wieloletnim filarem zielonogórskich Salonów Jesiennych. Uzyskał Nagrodę i medal za Dzieło Plastyczne Roku 1981, Lubuską Nagrodę Kulturalną za całokształt twórczości w 1984 roku oraz Nagrodę Publiczności Salonu Jesiennego w 1997 roku. Sporym wydarzeniem w karierze artystycznej Przecławskiego była wystawa „Grono”, zorganizowana przez Barbarę Schiller z okazji 55-lecia Okręgu Zielonogórskiego ZPAP. W przestrzeniach Galerii Pro Arte znalazły się prace artystów najstarszego pokolenia, w tym m.in. Marka Przecławskiego. Wystawa ta odniosła duży sukces frekwencyjny i wizerunkowy, integrując trzy pokolenia lubuskich twórców malarstwa, grafiki, rzeźby, rysunku i fotografii. Dziś prace Przecławskiego można podziwiać nie tylko w przestrzeniach miejskich, ale też w prestiżowych kolekcjach, m.in. Muzeum Narodowego we Wrocławiu i Muzeum Ziemi Lubuskiej.
kamionka, podstawa drewniana, 39 x 23 x 40 cm (wys. z podstawą 44 cm)
sygn. z tyłu: MARP. 1995,
Proweniencja:
Własność artysty.
Wystawiany:
Zielona Góra, Galeria OZ ZPAP, My' 60 lat Okręgu Zielonogórskiego Związku Polskich Artystów Plastyków, 12-26.06.2015.
Reprodukowany:
Antosz K., My’ 60 lat Okręgu Zielonogórskiego Związku Polskich Artystów Plastyków [katalog wystawy], Galeria OZ ZPAP, Zielona Góra 2015, s. nlb.
Ta subtelna kobieca twarz, wykonana w 1995 roku przez Marka Przecławskiego dowodzi wyjątkowej umiejętności artysty by w jednej formie zawrzeć zarówno dynamikę, jak i piękno oraz elegancję. W tworzeniu kobiecych portretów rzeźbiarz chętnie sięga po unikalny surowiec regionalny – kamionkę gozdnicką. Prezentowana ,,Twarz II” odzwierciedla syntezę estetyki klasycznej i nurtu art déco, będącego synonimem geometrycznego porządku, symetrii oraz wyrazistego konturu.
Dzieło stanowi pokaz doskonałego operowania kontrastem struktur przy użyciu techniki non finito. Idealnie gładkie, wypolerowane, kobiece oblicze oraz geometrycznie uformowane włosy zostają tu zderzone z chropowatą, porowatą partią szyi. Fryzura została ujęta w łukowate fale, które wyglądają niemal jak architektoniczne żłobienia lub aerodynamiczne elementy typu streamline. Zastosowanie surowej formy pozwala delikatnej twarzy wyłonić się z nienaruszonej materii. Sprawia to, że rzeźba traci swój statyczny charakter – odbiorca odnosi wrażenie, iż uczestniczy w procesie narodzin postaci, która ożywa na jego oczach.
Marek Przecławski skupił się na ukazaniu głębokiego, wewnętrznego spokoju. Czoło przechodzące w idealnie prostą linię nosa, mocno zarysowane uniesione brwi oraz migdałowe, gładkie powieki wprowadzają do kompozycji ład, porządek i klasyczną harmonię. Przymknięte oczy oraz delikatnie rozchylone wargi wprowadzają widza w stan kontemplacji i wyciszenia, zachowując jednocześnie kojący, stabilny nastrój.
Ten spokój najpełniej manifestuje się w wizerunkach kobiet, które w dorobku artysty zajmują nadrzędną rolę. Kobiecość stała się dla rzeźbiarza głównym nośnikiem emocji, a najważniejszą inspiracją w tym zakresie była dla niego jego żona Ewa. Jej rola wykraczała daleko poza klasyczne pozowanie. Marek Przecławski wizerunek żony uwiecznił wprost w innej pracy z kamionki pt. „Ewa” (1990), stanowiącej osobisty hołd dla ukochanej. To właśnie Ewa Przecławska nadała także alternatywną, symboliczną nazwę „Nowavita” jednej z najbardziej znanych przestrzennych realizacji męża. Dzieło to, szerzej znane w przestrzeni publicznej jako „Włókniarka”, ściśle łączy motyw kobiecy z historią regionu i na stałe wpisało się w krajobraz Zielonej Góry.
Urodzony w 1942 roku Marek Przecławski to nestor zielonogórskiej kultury, jeden z trzech ostatnich uczniów Xawerego Dunikowskiego, a przede wszystkim awangardowy rzeźbiarz związany z nurtem kubizmu i art-déco. Swoją drogę twórczą kształtował w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu. Dyplom na Wydziale Rzeźby uzyskał w 1967 roku, a bezpośrednio po studiach, do 1969 roku, pracował na macierzystej uczelni jako asystent profesora Michałowskiego. Od 1968 roku artysta osiadł w Zielonej Górze i został członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków.
Jego dorobek obejmuje zarówno kameralne kompozycje rzeźbiarskie, jak i monumentalne realizacje plenerowe. W latach 70. jego ikoniczne dzieła „Wzrastanie I” i „Wzrastanie II” na stałe wrosły w lokalny krajobraz Zielonej Góry. Przecławski konfrontował swoją twórczość z publicznością, wystawiając prace nie tylko w Polsce, ale i w Niemczech, Szwecji oraz Kanadzie.
Kluczem do zrozumienia warsztatu Marka Przecławskiego jest dostrzeżenie jego przywiązania do tradycyjnych metod rzeźbiarskich, w tym tworzenia modeli wstępnych zwanych bozzettami. Wiele z jego prac, szczególnie portretów, zaczynało się od mniejszych form studyjnych. Dzięki nim artysta chwyta dynamikę, proporcje i ogólny zamysł dzieła, zanim przystąpi do pracy w docelowej bryle.
Był wieloletnim filarem zielonogórskich Salonów Jesiennych. Uzyskał Nagrodę i medal za Dzieło Plastyczne Roku 1981, Lubuską Nagrodę Kulturalną za całokształt twórczości w 1984 roku oraz Nagrodę Publiczności Salonu Jesiennego w 1997 roku. Sporym wydarzeniem w karierze artystycznej Przecławskiego była wystawa „Grono”, zorganizowana przez Barbarę Schiller z okazji 55-lecia Okręgu Zielonogórskiego ZPAP. W przestrzeniach Galerii Pro Arte znalazły się prace artystów najstarszego pokolenia, w tym m.in. Marka Przecławskiego. Wystawa ta odniosła duży sukces frekwencyjny i wizerunkowy, integrując trzy pokolenia lubuskich twórców malarstwa, grafiki, rzeźby, rysunku i fotografii. Dziś prace Przecławskiego można podziwiać nie tylko w przestrzeniach miejskich, ale też w prestiżowych kolekcjach, m.in. Muzeum Narodowego we Wrocławiu i Muzeum Ziemi Lubuskiej.