Proweniencja:
depozyt Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu
Wystawiany:
Muzeum Narodowe Kielce, 2011
Reprodukowany w katalogu wystawy, Muzeum Narodowe Kielce, 2011, nr 181.
Stanisław Podgórski (1882–1964) to jeden z tych malarzy, którzy najwierniej podjęli dziedzictwo Jana Stanisławskiego – twórca pejzaży i zarazem pedagog, uznawany za jednego z najwybitniejszych kontynuatorów jego szkoły. Kształcił się w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie uczyli go sam Stanisławski, a także Leon Wyczółkowski i Józef Pankiewicz, później zaś doszlifował warsztat w paryskiej Académie Colarossi.
Słowa mistrza „Malujcie, panowie, polską wieś, bo może za kilka lat jej nie będzie" Podgórski wziął sobie wyraźnie do serca. Przez całą twórczość pozostał wierny rodzimemu krajobrazowi, najchętniej sięgając po widoki Małopolski, Podhala i Tatr. Interesowała go przede wszystkim zmienność natury i to, jak inaczej wygląda ten sam krajobraz w zależności od pory roku, kąta padania światła czy chwilowego nastroju nieba.
„Roztopy" (Pejzaż zimowy) pokazuje, na czym polegała siła jego malarstwa. To obraz uchwyconego w locie momentu przejścia - zima jeszcze nie odpuściła, a wiosna już się dopomina o swoje. Podgórski oddaje ten stan subtelną grą światła i oszczędną, wyciszoną paletą barw, budując poetycki nastrój budzącego się do życia krajobrazu.
olej, płótno
40,2 x 60,2 cm
w oprawie: 65 x 78 cm
sygn. p.d.: Stanisław Podgórski
Proweniencja:
depozyt Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu
Wystawiany:
Muzeum Narodowe Kielce, 2011
Reprodukowany w katalogu wystawy, Muzeum Narodowe Kielce, 2011, nr 181.
Stanisław Podgórski (1882–1964) to jeden z tych malarzy, którzy najwierniej podjęli dziedzictwo Jana Stanisławskiego – twórca pejzaży i zarazem pedagog, uznawany za jednego z najwybitniejszych kontynuatorów jego szkoły. Kształcił się w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie uczyli go sam Stanisławski, a także Leon Wyczółkowski i Józef Pankiewicz, później zaś doszlifował warsztat w paryskiej Académie Colarossi.
Słowa mistrza „Malujcie, panowie, polską wieś, bo może za kilka lat jej nie będzie" Podgórski wziął sobie wyraźnie do serca. Przez całą twórczość pozostał wierny rodzimemu krajobrazowi, najchętniej sięgając po widoki Małopolski, Podhala i Tatr. Interesowała go przede wszystkim zmienność natury i to, jak inaczej wygląda ten sam krajobraz w zależności od pory roku, kąta padania światła czy chwilowego nastroju nieba.
„Roztopy" (Pejzaż zimowy) pokazuje, na czym polegała siła jego malarstwa. To obraz uchwyconego w locie momentu przejścia - zima jeszcze nie odpuściła, a wiosna już się dopomina o swoje. Podgórski oddaje ten stan subtelną grą światła i oszczędną, wyciszoną paletą barw, budując poetycki nastrój budzącego się do życia krajobrazu.