Proweniencja:
Depozyt w Muzeum Śląskim w Katowicach.
Polska, kolekcja prywatna.
Polswiss Art, aukcja 07.12.2021, poz. 59.
Polska, kolekcja prywatna.
Własność artystki.

Wystawiany:Katowice, Muzeum Śląskie w Katowicach, Biotekstura, tajemnica oddechu. „Bambini” Magdaleny Abakanowicz, 11.11.2022-07.01.2024.Timisoara, The Museum of Art Timisoara, Presence, Essence, Identity, 2019.Chianti, Castello di Brolio, Time is the Game of Man. The Art Of the Treasure Hunt, lipiec – październik 2018.Wrocław, Galeria Dworcowa, Ślady istnienia. W hołdzie dla Magdaleny Abakanowicz (1930 -2017), czerwiec – sierpień 2017.Nowy Jork, Marlborough Gallery, Magdalena Abakanowicz. Unrepeatability – Abakan to crowd, 2015.Orońsko, Centrum Rzeźby Polskiej, czerwiec – wrzesień 2013.Warszawa, Zamek Królewski – ogrody, Abakanowicz. Nareszcie w Warszawie!, czerwiec – wrzesień 2010.Bad Homburg, Galerie Scheffel, Magdalena Abakanowicz, wrzesień – październik 2009.Mediolan, Fundacja Arnoldo Pomodoro, Magdalena Abakanowicz. Space to experience, kwiecień – czerwiec 2009.Dusseldorf, Museum Kunst Palast, wrzesień 2008 – styczeń 2009.Madryt, Museo Reina Sofia – Palacio de Cristal, Magdalena Abakanowicz – La Corte del Rey Arturo, marzec – czerwiec 2008.Bad Homburg v.d. Hohe, Blickachsen 6. Skulpturen im Kurpark, maj – październik 2007.Poznań, Galeria U Jezuitów, Obecność, 2002.Poznań, VOX-Artis Foundation, Nierozpoznani, 2002.Nowy Jork, Marlborough Gallery, Magdalena Abakanowicz: Recent Sculpture, 2000.Warszawa, hall główny Opery Narodowej, 2000.Paryż, Les Jardines du Palais Royal, maj – sierpień 1999.Berlin, kościół pw. Św. Elżbiety, 1998-1999.Nowy Jork, Metropolitan Museum of Art, Abakanowicz on the Roof, 1998.

Reprodukowany:
Presence, Essence, Identity [katalog wystawy], wyd. The Museum of Art, Timisoara 2019.
Ślady istnienia. W hołdzie dla Magdaleny Abakanowicz (1930 -2017) [katalog wystawy], wyd. Galeria Dworcowa, Wrocław 2017, s. 60-61.
Magdalena Abakanowicz. Unrepeatability – Abakan to crowd [katalog wystawy], wyd. Marlborough Gallery, Inc., Nowy Jork 2015, poz. 30, s. 98, 104-105.
Magdalena Abakanowicz [katalog wystawy], wyd. CRP, Orońsko 2013, s. 9, 66-69, 108.
Magdalena Abakanowicz [katalog wystawy], wyd. Galerie Scheffel, Bad Homburg 2009, s. 102-105.
Magdalena Abakanowicz. Space to experience [katalog wystawy], wyd. Fondazione Arnaldo Pomodoro, Mediolan 2009, s. 62.
Magdalena Abakanowicz, wyd. Skira Editore, Mediolan 2008, s. 188.
Katalog wystawy retrospektywnej w Museum Kunst Palast w Dusseldorfie, Dusseldorf 2008, s. 16-19.
Magdalena Abakanowicz – La Corte del Rey Arturo [katalog wystawy], wyd. Museo Reina Sofia, Madryt 2008, s. 18-21, 63.
Blickachsen 6. Skulpturen im Kurpark [katalog wystawy], Bad Homburg v.d. Hohe 2007, s. 30-35.
Obecność [katalog wystawy], wyd. Galeria U Jezuitów, Poznań 2002, s. 12.
Nierozpoznani [katalog wystawy], wyd. VOX-Artis Foundation, Poznań 2002, s. 78.
Magdalena Abakanowicz: Recent Sculpture [katalog wystawy], wyd. Marlborough Gallery, Nowy Jork 2000, s. 22-23.
Magdalena Abakanowicz [katalog wystawy], Les Jardins du Palais Royal, Paryż 1999, s. 18.
„Le Figaro”, Paryż, 1 czerwca 1999, strona okładkowa.

W latach 70. Magdalena Abakanowicz dokonała płynnego przejścia od tkackich, organicznych form ku rzeźbie, w której centrum niezwłocznie postawiła człowieka. Postać została tu jednak ujęta w sposób szczególny: odarta z tożsamości, lecz nie z indywidualności; symboliczna i nasycona ogólnoludzkimi znaczeniami. Figury stojące, kroczące, siedzące – prezentowane pojedynczo lub w zwartych grupach, pozbawione wnętrz, głów czy kończyn – stały się przejmującą emfazą kondycji społeczeństwa i emocji jednostki. Jak mówiła sama artystka: „W człowieku istnieje niepełna świadomość własnych kalectw, na tyle niepełna, że pozwala nam ona coś ciągle zdobywać i poszukiwać nowych spełnień”.
Prace te, realizowane początkowo w utwardzanej jucie, a z czasem w betonie, brązie czy spawanej stali, należą do najbardziej reprezentatywnych motywów w dorobku Abakanowicz. Choć postrzegane często jako multiplikowany zbiór, funkcjonują z równą siłą jako pojedyncze byty, niosąc w sobie całą moc przekazu i kwintesencję tłumu.
Dla Abakanowicz materia zawsze odgrywała rolę prymarną. Wybór surowej juty, lin, włosia, drutu czy drewna, poskramianie gigantycznych tkanin, głazów i pni drzew – nigdy nie był dziełem przypadku. W jej cyklach, konsekwentnie rozbudowywanych na przestrzeni dekad, obserwujemy ewolucję tworzywa, która zawsze posiada silne uzasadnienie znaczeniowe. Organiczne formy, ulegające w naturze nieuchronnym procesom przemijania, odlane w brązie czy uformowane w betonie, zastygają w ponadczasowości. Przyjmują formę posągową, niemal monumentalną, napierając pozą nieustannego dążenia.
Znamiennie puste w środku, pozbawione rysów twarzy, a jednak zawsze unikatowe – rzeźby te są niczym człowiek wyjęty z kontekstu społeczeństwa. Pojedyncze postacie Abakanowicz tym różnią się od tłumów, że z większym naciskiem akcentują kondycję jednostki, stając się uniwersalnym przedstawieniem każdego z nas. Posługiwanie się efektem serii było jednym z najsilniejszych zabiegów artystki, pozwalającym na uzyskanie potężnej ekspresji. Tłumy postaci, szpalery posągów, multiplikowane mutanty, części ciała czy obiekty embriologii powstawały w dziesiątkach unikatowych egzemplarzy, tworząc w ujęciu całościowym masę, w której zatraca się jednostkowość.
Ta parafraza ludzkiej egzystencji stanowi jedną z najważniejszych opowieści dotyczących kondycji człowieka końca XX wieku. Wewnątrz wszechobecnej, depersonalizującej multiplikacji Abakanowicz potrafiła jednak wyłowić jednostkę, silnie akcentując jej odrębność, a jednocześnie towarzyszące jej poczucie inności i wyobcowania. Kontrastując ją z tłumem, artystka opowiada już nie tylko historię nas jako zbiorowości, ale historię każdego z nas z osobna.


Magdalena Abakanowicz w latach 1998-1999 powołała do życia swój najliczniejszy do tamtej pory zespół rzeźbiarski – wykonaną w betonie grupę 83 figur zatytułowaną „Bambini” (wł. „Dzieci”). Instalacja, pomyślana pierwotnie do Les Jardins du Palais Royal w Paryżu, stanowi jedno z najważniejszych ogniw w łańcuchu wielopostaciowych zespołów, które artystka tworzyła od połowy lat 70. Beton jako tworzywo pojawił się w jej pracowni dopiero w drugiej połowie lat 90. – przy nieantropomorficznej „Przestrzeni nieznanego wzrostu” (1997–1998) zrealizowanej dla litewskiego Europos Parkas – ale to właśnie w „Bambini” artystka w pełni wykorzystała surowy potencjał tego materiału, nadając mu przejmująco ludzki wymiar.
Ta monumentalna refleksja nad kondycją współczesnego człowieka nie bez powodu przywołuje postacie dziecięce. To opowieść o tajemnicy narodzin wewnątrz społeczności: o tym, jak będąc częścią zbiorowości, od samego początku pozostajemy zindywidualizowani. Z oddali tacy sami, z bliska – przejmująco różni. Jeden z krytyków zauważył, że żaden inny artysta XX wieku nie potrafił w taki sposób zrealizować tłumu, który byłby jednocześnie bierny i natarczywy. Istotnie, „Bambini” trwają w bezruchu, a jednak ich obecność jest dominująca. Mają wymiar uniwersalny, a zarazem boleśnie osobisty.
Obcowanie z tym niemym stadem przypomina o konieczności zachowania własnej odrębności w zglobalizowanym, anonimowym świecie. Wskazuje też na potężną siłę, jaką reprezentuje system i grupa – od czasów pradawnych, gdy jedność dawała szansę na przetrwanie, po dobę współczesną, w której zorganizowane ruchy społeczne stają się zarzewiem każdej zmiany. Zestawione z naturą, „Bambini” odsyłają nas do źródeł człowieczeństwa, co najpełniej wyrażają słowa samej artystki: „Gromada ludzi czy ptaków, owadów czy liści, to tajemniczy zbiór wariantów pewnego wzoru. Zagadka działania natury nieznoszącej dokładnych powtórzeń czy niemogącej ich dokonać. Tak jak ręka człowieka nie potrafi powtórzyć własnego gestu. Zaklinam to niepokojące prawo, włączając własne nieruchome stada w ten rytm”.
Twórczość Magdaleny Abakanowicz wyrasta z natury i prowadzi z nią nieustanny dialog. O zespołach wielopostaciowych mówiła, że budują one odrębną sferę, pozwalając nam wejść do środka i doświadczyć ich „od wewnątrz”. Wytwór ludzkiej wyobraźni spotyka się tu z potęgą przyrody – to starcie dwóch współistniejących sił rodzi napięcie, które Abakanowicz nazywała „przestrzenią kontemplacji”.

115
Magdalena ABAKANOWICZ (1930 Falenty - 2017 Warszawa)

Bambini, 1998-1999 (83 figury dziecięce)

beton, klej, drewno,
wys. ok. 109 cm (każda),
sygn. monogramem artystki AM 98

Zobacz katalog

POLSWISS ART

Aukcja Dzieł Sztuki

02.06.2026

19:00

Cena wywoławcza: 10 000 000 zł
Estymacja: 14 000 000 - 18 000 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

Proweniencja:
Depozyt w Muzeum Śląskim w Katowicach.
Polska, kolekcja prywatna.
Polswiss Art, aukcja 07.12.2021, poz. 59.
Polska, kolekcja prywatna.
Własność artystki.

Wystawiany:Katowice, Muzeum Śląskie w Katowicach, Biotekstura, tajemnica oddechu. „Bambini” Magdaleny Abakanowicz, 11.11.2022-07.01.2024.Timisoara, The Museum of Art Timisoara, Presence, Essence, Identity, 2019.Chianti, Castello di Brolio, Time is the Game of Man. The Art Of the Treasure Hunt, lipiec – październik 2018.Wrocław, Galeria Dworcowa, Ślady istnienia. W hołdzie dla Magdaleny Abakanowicz (1930 -2017), czerwiec – sierpień 2017.Nowy Jork, Marlborough Gallery, Magdalena Abakanowicz. Unrepeatability – Abakan to crowd, 2015.Orońsko, Centrum Rzeźby Polskiej, czerwiec – wrzesień 2013.Warszawa, Zamek Królewski – ogrody, Abakanowicz. Nareszcie w Warszawie!, czerwiec – wrzesień 2010.Bad Homburg, Galerie Scheffel, Magdalena Abakanowicz, wrzesień – październik 2009.Mediolan, Fundacja Arnoldo Pomodoro, Magdalena Abakanowicz. Space to experience, kwiecień – czerwiec 2009.Dusseldorf, Museum Kunst Palast, wrzesień 2008 – styczeń 2009.Madryt, Museo Reina Sofia – Palacio de Cristal, Magdalena Abakanowicz – La Corte del Rey Arturo, marzec – czerwiec 2008.Bad Homburg v.d. Hohe, Blickachsen 6. Skulpturen im Kurpark, maj – październik 2007.Poznań, Galeria U Jezuitów, Obecność, 2002.Poznań, VOX-Artis Foundation, Nierozpoznani, 2002.Nowy Jork, Marlborough Gallery, Magdalena Abakanowicz: Recent Sculpture, 2000.Warszawa, hall główny Opery Narodowej, 2000.Paryż, Les Jardines du Palais Royal, maj – sierpień 1999.Berlin, kościół pw. Św. Elżbiety, 1998-1999.Nowy Jork, Metropolitan Museum of Art, Abakanowicz on the Roof, 1998.

Reprodukowany:
Presence, Essence, Identity [katalog wystawy], wyd. The Museum of Art, Timisoara 2019.
Ślady istnienia. W hołdzie dla Magdaleny Abakanowicz (1930 -2017) [katalog wystawy], wyd. Galeria Dworcowa, Wrocław 2017, s. 60-61.
Magdalena Abakanowicz. Unrepeatability – Abakan to crowd [katalog wystawy], wyd. Marlborough Gallery, Inc., Nowy Jork 2015, poz. 30, s. 98, 104-105.
Magdalena Abakanowicz [katalog wystawy], wyd. CRP, Orońsko 2013, s. 9, 66-69, 108.
Magdalena Abakanowicz [katalog wystawy], wyd. Galerie Scheffel, Bad Homburg 2009, s. 102-105.
Magdalena Abakanowicz. Space to experience [katalog wystawy], wyd. Fondazione Arnaldo Pomodoro, Mediolan 2009, s. 62.
Magdalena Abakanowicz, wyd. Skira Editore, Mediolan 2008, s. 188.
Katalog wystawy retrospektywnej w Museum Kunst Palast w Dusseldorfie, Dusseldorf 2008, s. 16-19.
Magdalena Abakanowicz – La Corte del Rey Arturo [katalog wystawy], wyd. Museo Reina Sofia, Madryt 2008, s. 18-21, 63.
Blickachsen 6. Skulpturen im Kurpark [katalog wystawy], Bad Homburg v.d. Hohe 2007, s. 30-35.
Obecność [katalog wystawy], wyd. Galeria U Jezuitów, Poznań 2002, s. 12.
Nierozpoznani [katalog wystawy], wyd. VOX-Artis Foundation, Poznań 2002, s. 78.
Magdalena Abakanowicz: Recent Sculpture [katalog wystawy], wyd. Marlborough Gallery, Nowy Jork 2000, s. 22-23.
Magdalena Abakanowicz [katalog wystawy], Les Jardins du Palais Royal, Paryż 1999, s. 18.
„Le Figaro”, Paryż, 1 czerwca 1999, strona okładkowa.

W latach 70. Magdalena Abakanowicz dokonała płynnego przejścia od tkackich, organicznych form ku rzeźbie, w której centrum niezwłocznie postawiła człowieka. Postać została tu jednak ujęta w sposób szczególny: odarta z tożsamości, lecz nie z indywidualności; symboliczna i nasycona ogólnoludzkimi znaczeniami. Figury stojące, kroczące, siedzące – prezentowane pojedynczo lub w zwartych grupach, pozbawione wnętrz, głów czy kończyn – stały się przejmującą emfazą kondycji społeczeństwa i emocji jednostki. Jak mówiła sama artystka: „W człowieku istnieje niepełna świadomość własnych kalectw, na tyle niepełna, że pozwala nam ona coś ciągle zdobywać i poszukiwać nowych spełnień”.
Prace te, realizowane początkowo w utwardzanej jucie, a z czasem w betonie, brązie czy spawanej stali, należą do najbardziej reprezentatywnych motywów w dorobku Abakanowicz. Choć postrzegane często jako multiplikowany zbiór, funkcjonują z równą siłą jako pojedyncze byty, niosąc w sobie całą moc przekazu i kwintesencję tłumu.
Dla Abakanowicz materia zawsze odgrywała rolę prymarną. Wybór surowej juty, lin, włosia, drutu czy drewna, poskramianie gigantycznych tkanin, głazów i pni drzew – nigdy nie był dziełem przypadku. W jej cyklach, konsekwentnie rozbudowywanych na przestrzeni dekad, obserwujemy ewolucję tworzywa, która zawsze posiada silne uzasadnienie znaczeniowe. Organiczne formy, ulegające w naturze nieuchronnym procesom przemijania, odlane w brązie czy uformowane w betonie, zastygają w ponadczasowości. Przyjmują formę posągową, niemal monumentalną, napierając pozą nieustannego dążenia.
Znamiennie puste w środku, pozbawione rysów twarzy, a jednak zawsze unikatowe – rzeźby te są niczym człowiek wyjęty z kontekstu społeczeństwa. Pojedyncze postacie Abakanowicz tym różnią się od tłumów, że z większym naciskiem akcentują kondycję jednostki, stając się uniwersalnym przedstawieniem każdego z nas. Posługiwanie się efektem serii było jednym z najsilniejszych zabiegów artystki, pozwalającym na uzyskanie potężnej ekspresji. Tłumy postaci, szpalery posągów, multiplikowane mutanty, części ciała czy obiekty embriologii powstawały w dziesiątkach unikatowych egzemplarzy, tworząc w ujęciu całościowym masę, w której zatraca się jednostkowość.
Ta parafraza ludzkiej egzystencji stanowi jedną z najważniejszych opowieści dotyczących kondycji człowieka końca XX wieku. Wewnątrz wszechobecnej, depersonalizującej multiplikacji Abakanowicz potrafiła jednak wyłowić jednostkę, silnie akcentując jej odrębność, a jednocześnie towarzyszące jej poczucie inności i wyobcowania. Kontrastując ją z tłumem, artystka opowiada już nie tylko historię nas jako zbiorowości, ale historię każdego z nas z osobna.


Magdalena Abakanowicz w latach 1998-1999 powołała do życia swój najliczniejszy do tamtej pory zespół rzeźbiarski – wykonaną w betonie grupę 83 figur zatytułowaną „Bambini” (wł. „Dzieci”). Instalacja, pomyślana pierwotnie do Les Jardins du Palais Royal w Paryżu, stanowi jedno z najważniejszych ogniw w łańcuchu wielopostaciowych zespołów, które artystka tworzyła od połowy lat 70. Beton jako tworzywo pojawił się w jej pracowni dopiero w drugiej połowie lat 90. – przy nieantropomorficznej „Przestrzeni nieznanego wzrostu” (1997–1998) zrealizowanej dla litewskiego Europos Parkas – ale to właśnie w „Bambini” artystka w pełni wykorzystała surowy potencjał tego materiału, nadając mu przejmująco ludzki wymiar.
Ta monumentalna refleksja nad kondycją współczesnego człowieka nie bez powodu przywołuje postacie dziecięce. To opowieść o tajemnicy narodzin wewnątrz społeczności: o tym, jak będąc częścią zbiorowości, od samego początku pozostajemy zindywidualizowani. Z oddali tacy sami, z bliska – przejmująco różni. Jeden z krytyków zauważył, że żaden inny artysta XX wieku nie potrafił w taki sposób zrealizować tłumu, który byłby jednocześnie bierny i natarczywy. Istotnie, „Bambini” trwają w bezruchu, a jednak ich obecność jest dominująca. Mają wymiar uniwersalny, a zarazem boleśnie osobisty.
Obcowanie z tym niemym stadem przypomina o konieczności zachowania własnej odrębności w zglobalizowanym, anonimowym świecie. Wskazuje też na potężną siłę, jaką reprezentuje system i grupa – od czasów pradawnych, gdy jedność dawała szansę na przetrwanie, po dobę współczesną, w której zorganizowane ruchy społeczne stają się zarzewiem każdej zmiany. Zestawione z naturą, „Bambini” odsyłają nas do źródeł człowieczeństwa, co najpełniej wyrażają słowa samej artystki: „Gromada ludzi czy ptaków, owadów czy liści, to tajemniczy zbiór wariantów pewnego wzoru. Zagadka działania natury nieznoszącej dokładnych powtórzeń czy niemogącej ich dokonać. Tak jak ręka człowieka nie potrafi powtórzyć własnego gestu. Zaklinam to niepokojące prawo, włączając własne nieruchome stada w ten rytm”.
Twórczość Magdaleny Abakanowicz wyrasta z natury i prowadzi z nią nieustanny dialog. O zespołach wielopostaciowych mówiła, że budują one odrębną sferę, pozwalając nam wejść do środka i doświadczyć ich „od wewnątrz”. Wytwór ludzkiej wyobraźni spotyka się tu z potęgą przyrody – to starcie dwóch współistniejących sił rodzi napięcie, które Abakanowicz nazywała „przestrzenią kontemplacji”.