Proweniencja:
Poznań, kolekcja prywatna.
Agra-Art, aukcja 17.04.2016, poz. 26.
Niemcy, kolekcja prywatna.
Własność artysty.

Rajmund Ziemski konsekwentnie nazywał swoje obrazy pejzażami, choć nie są one widokami konkretnych miejsc, a raczej zapisami intensywnego doświadczenia natury, wyobraźni i materii. „(…) mogłem każdy pejzaż odtworzyć z pamięci. Te nagromadzone w ciągu lat pejzaże, gdzieś się we mnie zachowały, tyle że dziś nie realizuję ich wprost, a przez różne skojarzenia, poprzez nie tylko to co wiem, ale i to co myślę o świecie” – mówił artysta („Zwierciadło” 1968, nr 16). W tym sensie jego malarstwo wyrasta z ziemi, ale nie zatrzymuje się na powierzchni natury. Jak pisano o jego twórczości: „Próba opisania malarstwa Ziemskiego w kategoriach „pejzażu wewnętrznego” jest niewystarczająca. (…) Gęstość zroszonej deszczem gliny, sypkość pyłu pokrywającego spaloną słońcem drogę, twardość kamieni – to wszystko są elementy z których tworzyć można obrazy (…) Szarość jest [dla Ziemskiego] tylko ciemną barwą. Może być ona błotnistym polem, może być mrokiem lasu, może być kawałkiem zmurszałej ściany. Tak rodzi się specyficzna faktura tych niezwykłych krajobrazów” (Rajmund Ziemski. Pejzaże, Galeria Zderzak, Kraków 2003, s. 6). Sam artysta odcinał swoje malarstwo od salonowej elegancji, podkreślając jego związek z tym, co pierwotne, materialne i egzystencjalne – bliższe doświadczeniu świata w jego surowej postaci niż dekoracyjnej wytworności.
Prezentowany „Pejzaż 13/72” z 1972 roku należy do prac szczególnie efektownych w dorobku Ziemskiego – zarówno ze względu na monumentalny format, jak i wyjątkowo śmiałą intensywność barwy. Praca zbudowana została z dwóch kontrastowych stref: szarej, niemal gładkiej partii dolnej oraz rozedrganej, spiętrzonej materii górnej, w której impastowo nakładane błękity, biele, brązy, czernie oraz gwałtowny koral tworzą razem niemal organiczną, trójwymiarową wizję. Gęsta, kłębiąca się struktura form jest jakby wydobyta z pamięci natury: z błota, piany, nieba i ziemi naraz. Krajobraz zostaje tu przetworzony w pejzaż wyobraźni – ciężki, barwny i wewnętrznie rozżarzony, zachowujący niezwykłą świetlistość mimo ciemnej, masywnej materii obrazu.

093
Rajmund ZIEMSKI (1930 - 2005)

Pejzaż 13/72, 1972

olej, płótno,
163 x 110 cm,
sygn. l.d.: RAJMUND ZIEMSKI / 72.; sygn. i opisany na odwrociu: RAJMUND ZIEMSKI/ PEJZAŻ 13/72 / 165 X 112

Zobacz katalog

POLSWISS ART

Aukcja Dzieł Sztuki

02.06.2026

19:00

Cena wywoławcza: 55 000 zł
Estymacja: 80 000 - 90 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

Proweniencja:
Poznań, kolekcja prywatna.
Agra-Art, aukcja 17.04.2016, poz. 26.
Niemcy, kolekcja prywatna.
Własność artysty.

Rajmund Ziemski konsekwentnie nazywał swoje obrazy pejzażami, choć nie są one widokami konkretnych miejsc, a raczej zapisami intensywnego doświadczenia natury, wyobraźni i materii. „(…) mogłem każdy pejzaż odtworzyć z pamięci. Te nagromadzone w ciągu lat pejzaże, gdzieś się we mnie zachowały, tyle że dziś nie realizuję ich wprost, a przez różne skojarzenia, poprzez nie tylko to co wiem, ale i to co myślę o świecie” – mówił artysta („Zwierciadło” 1968, nr 16). W tym sensie jego malarstwo wyrasta z ziemi, ale nie zatrzymuje się na powierzchni natury. Jak pisano o jego twórczości: „Próba opisania malarstwa Ziemskiego w kategoriach „pejzażu wewnętrznego” jest niewystarczająca. (…) Gęstość zroszonej deszczem gliny, sypkość pyłu pokrywającego spaloną słońcem drogę, twardość kamieni – to wszystko są elementy z których tworzyć można obrazy (…) Szarość jest [dla Ziemskiego] tylko ciemną barwą. Może być ona błotnistym polem, może być mrokiem lasu, może być kawałkiem zmurszałej ściany. Tak rodzi się specyficzna faktura tych niezwykłych krajobrazów” (Rajmund Ziemski. Pejzaże, Galeria Zderzak, Kraków 2003, s. 6). Sam artysta odcinał swoje malarstwo od salonowej elegancji, podkreślając jego związek z tym, co pierwotne, materialne i egzystencjalne – bliższe doświadczeniu świata w jego surowej postaci niż dekoracyjnej wytworności.
Prezentowany „Pejzaż 13/72” z 1972 roku należy do prac szczególnie efektownych w dorobku Ziemskiego – zarówno ze względu na monumentalny format, jak i wyjątkowo śmiałą intensywność barwy. Praca zbudowana została z dwóch kontrastowych stref: szarej, niemal gładkiej partii dolnej oraz rozedrganej, spiętrzonej materii górnej, w której impastowo nakładane błękity, biele, brązy, czernie oraz gwałtowny koral tworzą razem niemal organiczną, trójwymiarową wizję. Gęsta, kłębiąca się struktura form jest jakby wydobyta z pamięci natury: z błota, piany, nieba i ziemi naraz. Krajobraz zostaje tu przetworzony w pejzaż wyobraźni – ciężki, barwny i wewnętrznie rozżarzony, zachowujący niezwykłą świetlistość mimo ciemnej, masywnej materii obrazu.