Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna

Utrzymany w odcieniach szarości i beżu, o chropowatej powierzchni obraz LVI z 1959 roku zaskakuje odbiorcę przyzwyczajonego do gładkich i intensywnych kolorystycznie płócien Stefana Gierowskiego z późniejszego okresu jego twórczości. Intrygujące płótno, które bardziej niż z barwą flirtuje z materią, to świadek kształtowania się postawy artystycznej, procesu, który twórca podsumował w wywiadzie ze Zbigniewem Taranienko w 1981 roku. Odchodzenie od malarstwa przedstawieniowego miało swoje etapy a niechęć do naśladownictwa oraz zainteresowanie włoskim futuryzmem i rodzimym formizmem popchnęły ostatecznie Gierowskiego w kierunku definitywnego odejścia od przedmiotu pod koniec lat 50. To w tym czasie zaczyna malować obrazy abstrakcyjne (Stefan Gierowski – akwarele [katalog wystawy], Kraków 2016, s. 34).
Obraz LVI z 1959 roku odzwierciedla przekonanie artysty, że barwa, forma i materia są właściwym, autonomicznym środkiem przekazu w malarstwie. Pozwoliły one na zgłębienie najbardziej interesujących Gierowskiego problemów – światła i przestrzeni. Pierwsze „Obrazy”, które artysta pokazał na II Wystawie Sztuki Nowoczesnej (Warszawa, 1957), podejmowały zmagania z przestrzenią i znakiem. Oferowany Obraz LVI jest bezpośrednią kontynuacją zaprezentowanych w Zachęcie prac. Przestrzeń zbudowana jest tu dzięki relacji tła z pociągłymi znakami. Ich wertykalny układ i mocno zaakcentowane kolory pomarańczu, zieleni i czerni zdaja się tworzyć coś na kształt drapieżnych szram ingerujących w płótno. Zróżnicowane tonalnie barwy szarości i beżu pochłaniają i odbijają światło potęgując wrażenie przestrzeni. W namalowanym dwa lata po wspomnianej wystawie Obrazie LVI jak echo wybrzmiewają słowa krytyków i intelektualistów – Przybosia, Stajudy, Herberta mówiące o związkach najnowszych obrazów Stefana Gierowskiego z unizmem ojca polskiej awangardy Władysława Strzemińskiego. Kolejne lata pokażą, że było to zestawienie chwilowe niemniej tak formułowane recenzje płócien Gierowskiego z drugiej połowy lat 50. nie tylko ostatecznie określą go jako jednego z najciekawszych twórców malarstwa abstrakcyjnego ale przede wszystkim jako spadkobiercę awangardy. Oferowana praca ma wielkie znaczenie z kolekcjonerskiego punktu widzenia. Nie tylko dokumentuje bardzo istotny dla twórczości Gierowskiego okres wczesnych poszukiwań ale jest też przykładem indywidualnej ścieżki malarskiej nacechowanej od początku wielką dojrzałością, odwagą i niezależnością.

088
Stefan GIEROWSKI (1925 Częstochowa - 2022)

Obraz LVI, 1959

olej, płótno,
100,5 x 70,5 cm,
sygn. śr.d.: gierowski; sygn. i opisany na odwrociu: s. gierowski / Obraz LVI / 1959 oraz wskazówka montażowa
Do obiektu dołączono potwierdzenie autentyczności od artysty z 2018 r.

Zobacz katalog

POLSWISS ART

Aukcja Dzieł Sztuki

02.06.2026

19:00

Cena wywoławcza: 450 000 zł
Estymacja: 600 000 - 800 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

Proweniencja:
Warszawa, kolekcja prywatna

Utrzymany w odcieniach szarości i beżu, o chropowatej powierzchni obraz LVI z 1959 roku zaskakuje odbiorcę przyzwyczajonego do gładkich i intensywnych kolorystycznie płócien Stefana Gierowskiego z późniejszego okresu jego twórczości. Intrygujące płótno, które bardziej niż z barwą flirtuje z materią, to świadek kształtowania się postawy artystycznej, procesu, który twórca podsumował w wywiadzie ze Zbigniewem Taranienko w 1981 roku. Odchodzenie od malarstwa przedstawieniowego miało swoje etapy a niechęć do naśladownictwa oraz zainteresowanie włoskim futuryzmem i rodzimym formizmem popchnęły ostatecznie Gierowskiego w kierunku definitywnego odejścia od przedmiotu pod koniec lat 50. To w tym czasie zaczyna malować obrazy abstrakcyjne (Stefan Gierowski – akwarele [katalog wystawy], Kraków 2016, s. 34).
Obraz LVI z 1959 roku odzwierciedla przekonanie artysty, że barwa, forma i materia są właściwym, autonomicznym środkiem przekazu w malarstwie. Pozwoliły one na zgłębienie najbardziej interesujących Gierowskiego problemów – światła i przestrzeni. Pierwsze „Obrazy”, które artysta pokazał na II Wystawie Sztuki Nowoczesnej (Warszawa, 1957), podejmowały zmagania z przestrzenią i znakiem. Oferowany Obraz LVI jest bezpośrednią kontynuacją zaprezentowanych w Zachęcie prac. Przestrzeń zbudowana jest tu dzięki relacji tła z pociągłymi znakami. Ich wertykalny układ i mocno zaakcentowane kolory pomarańczu, zieleni i czerni zdaja się tworzyć coś na kształt drapieżnych szram ingerujących w płótno. Zróżnicowane tonalnie barwy szarości i beżu pochłaniają i odbijają światło potęgując wrażenie przestrzeni. W namalowanym dwa lata po wspomnianej wystawie Obrazie LVI jak echo wybrzmiewają słowa krytyków i intelektualistów – Przybosia, Stajudy, Herberta mówiące o związkach najnowszych obrazów Stefana Gierowskiego z unizmem ojca polskiej awangardy Władysława Strzemińskiego. Kolejne lata pokażą, że było to zestawienie chwilowe niemniej tak formułowane recenzje płócien Gierowskiego z drugiej połowy lat 50. nie tylko ostatecznie określą go jako jednego z najciekawszych twórców malarstwa abstrakcyjnego ale przede wszystkim jako spadkobiercę awangardy. Oferowana praca ma wielkie znaczenie z kolekcjonerskiego punktu widzenia. Nie tylko dokumentuje bardzo istotny dla twórczości Gierowskiego okres wczesnych poszukiwań ale jest też przykładem indywidualnej ścieżki malarskiej nacechowanej od początku wielką dojrzałością, odwagą i niezależnością.