Proweniencja:
– kolekcja Marii i Janusza Wolaninów
– kolekcja Urszuli i Piotra Hofman

Wystawiany:
– „Szymon Mondzain i Ecole de Paris. Polska awangarda malarska II połowy
XX wieku. Kolekcja Urszuli i Piotra Hofman”, 22.02.2015–22.04.2015, Pałac
Opatów – Oddział Sztuki Nowoczesnej Muzeum Narodowego w Gdańsku

Reprodukowany:
– Ewa Bobrowska-Jakubowska „Artyści Polscy we Francji”, DIG, Warszawa 2004, (il. 5), nlb
– „Kolekcja Urszuli i Piotra Hofman”, red. U. Hofman, Warszawa, 2013, s. 75
– „Kolekcja Urszuli i Piotra Hofman”, red. U. Hofman, Warszawa, 2018, s. 77

Choć Boznańska kojarzona jest przede wszystkim z wybitnym malarstwem portretowym, w jej twórczości istotne miejsce zajmują również martwe natury. Artystka zaczęła sięgać po ten temat już w okresie monachijskim, inspirując się dziełami holenderskich mistrzów XVII wieku, które oglądała i kopiowała w Starej Pinakotece, czerpiąc z najlepszych tradycji tego gatunku. Kształciła się także, studiując prace znanych francuskich malarzy – XVIII-wiecznego Jeana- -Siméona Chardina oraz Henriego Fantin-Latoura. „Zwykło się wiązać – i to słusznie – nazwisko Boznańskiej z portretem, przy czym nie dostrzegano dotychczas innych jej obrazów: pejzaży, kwiatów, czy wnętrz, a przede wszystkim martwych natur. Trudno dziś określić, ile obrazów o takiej tematyce może się jeszcze znajdować u drobnych zbieraczy, jak już wspomniano bowiem, naoczni świadkowie opowiadali o hojności artystki, która obdarowywała nie tylko przyjaciół, ale często i obcych ludzi, zgłaszających się do jej pracowni z prośbą o wsparcie. (...) krajobrazy Boznańskiej, jej martwe natury, kwiaty, a także scenki uliczne (...), zawierają wiele ekspresyjnej treści i jak najbardziej zasługują na uwagę, wzbogacając oeuvre artystki o cały osobny rozdział.” Helena Blum, „Olga Boznańska. Zarys życia i twórczości”, Kraków 1964, s. 74–76. „ [...] Daje ona [Boznańska] martwym przedmiotom, nie odrywając ich wcale od ziemi, pewną eteryczność wizjonerską, pozwalającą widzieć w nich obrazy rzeczy przedstawionych, nabierających jednak równocześnie jakiejś mglistej powiewności, czyniącej je wizjami padającymi na płótno, jakby zwierciadlane odbicie. [...] Uduchowienie impresjonistyczne przenosi ona na rzeczy nie ożywione. Jej owoce i filiżanki (wiszące w głównym salonie wystawy) zdają się widmami owoców i filiżanek, tak je przenika wrażeniowa miękkość jej myśli i wzroku, miękkość dla nas prześliczna, wykwintna i pełna poezji, sprawiająca, że martwą naturę Olgi Boznańskiej nigdy nie zawiesilibyśmy w jadalni między obrazami dekoracyjnymi, lecz dalibyśmy jej zaszczytne miejsce w pracowni poety lub literata.” Antoni Radomir, Salon Krakowski, „Głos Narodu”, Kraków 1898, nr 29, [cyt. za:] H. Blum, „Olga Boznańska”, Warszawa 1974, s. 27.

06
Olga BOZNAŃSKA (1865 - 1940)

Martwa natura z zielonym dzbankiem, 1900 r.

olej, tektura, 35 × 25,5 cm
sygn. l. d.: „Olga Boznańska”

Zobacz katalog

Sopocki Dom Aukcyjny

Aukcja Dzieł Sztuki

09.05.2026

16:00

Cena wywoławcza: 160 000 zł
Estymacja: 180 000 - 220 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

Proweniencja:
– kolekcja Marii i Janusza Wolaninów
– kolekcja Urszuli i Piotra Hofman

Wystawiany:
– „Szymon Mondzain i Ecole de Paris. Polska awangarda malarska II połowy
XX wieku. Kolekcja Urszuli i Piotra Hofman”, 22.02.2015–22.04.2015, Pałac
Opatów – Oddział Sztuki Nowoczesnej Muzeum Narodowego w Gdańsku

Reprodukowany:
– Ewa Bobrowska-Jakubowska „Artyści Polscy we Francji”, DIG, Warszawa 2004, (il. 5), nlb
– „Kolekcja Urszuli i Piotra Hofman”, red. U. Hofman, Warszawa, 2013, s. 75
– „Kolekcja Urszuli i Piotra Hofman”, red. U. Hofman, Warszawa, 2018, s. 77

Choć Boznańska kojarzona jest przede wszystkim z wybitnym malarstwem portretowym, w jej twórczości istotne miejsce zajmują również martwe natury. Artystka zaczęła sięgać po ten temat już w okresie monachijskim, inspirując się dziełami holenderskich mistrzów XVII wieku, które oglądała i kopiowała w Starej Pinakotece, czerpiąc z najlepszych tradycji tego gatunku. Kształciła się także, studiując prace znanych francuskich malarzy – XVIII-wiecznego Jeana- -Siméona Chardina oraz Henriego Fantin-Latoura. „Zwykło się wiązać – i to słusznie – nazwisko Boznańskiej z portretem, przy czym nie dostrzegano dotychczas innych jej obrazów: pejzaży, kwiatów, czy wnętrz, a przede wszystkim martwych natur. Trudno dziś określić, ile obrazów o takiej tematyce może się jeszcze znajdować u drobnych zbieraczy, jak już wspomniano bowiem, naoczni świadkowie opowiadali o hojności artystki, która obdarowywała nie tylko przyjaciół, ale często i obcych ludzi, zgłaszających się do jej pracowni z prośbą o wsparcie. (...) krajobrazy Boznańskiej, jej martwe natury, kwiaty, a także scenki uliczne (...), zawierają wiele ekspresyjnej treści i jak najbardziej zasługują na uwagę, wzbogacając oeuvre artystki o cały osobny rozdział.” Helena Blum, „Olga Boznańska. Zarys życia i twórczości”, Kraków 1964, s. 74–76. „ [...] Daje ona [Boznańska] martwym przedmiotom, nie odrywając ich wcale od ziemi, pewną eteryczność wizjonerską, pozwalającą widzieć w nich obrazy rzeczy przedstawionych, nabierających jednak równocześnie jakiejś mglistej powiewności, czyniącej je wizjami padającymi na płótno, jakby zwierciadlane odbicie. [...] Uduchowienie impresjonistyczne przenosi ona na rzeczy nie ożywione. Jej owoce i filiżanki (wiszące w głównym salonie wystawy) zdają się widmami owoców i filiżanek, tak je przenika wrażeniowa miękkość jej myśli i wzroku, miękkość dla nas prześliczna, wykwintna i pełna poezji, sprawiająca, że martwą naturę Olgi Boznańskiej nigdy nie zawiesilibyśmy w jadalni między obrazami dekoracyjnymi, lecz dalibyśmy jej zaszczytne miejsce w pracowni poety lub literata.” Antoni Radomir, Salon Krakowski, „Głos Narodu”, Kraków 1898, nr 29, [cyt. za:] H. Blum, „Olga Boznańska”, Warszawa 1974, s. 27.