Ewelina Szewczyk wrażliwość i duszę artystyczną odkryła jeszcze w szkole średniej. Od tamtej pory rozwija się w wielu dziedzinach sztuki wizualnej, nieustannie ćwicząc warsztat, uczęszczając do ognisk plastycznych oraz grup malarskich w Pruszkowie i okolicach, a także uzyskując dyplom z wyróżnieniem na kierunku grafika w Społecznej Akademii Nauk w Warszawie. Malarstwo tradycyjne jest głównym kierunkiem, w którym podąża.

Po latach twórczych poszukiwań i nieustannego zgłębiania malarskiego języka, Ewelina opracowała spójny cykl prac, który odsłania jej wewnętrzny świat. Inspiracją dla artystki są sny – intensywne, symboliczne, powracające każdej nocy – oraz natura, która porusza ją głębiej niż jakiekolwiek dzieło kultury. Te dwa źródła – intuicyjne i pierwotne – splata w nastrojowe, oniryczne krajobrazy, zapraszające do kontemplacji i osobistego dialogu z obrazem. Ewelina wierzy, że wszechświat wciąż skrywa nieodkryte cuda – a przedstawione na płótnach pejzaże być może naprawdę gdzieś istnieją, czekając na tych, którzy odważą się je odnaleźć.

064
Ewelina SZEWCZYK (ur. 1993)

Wystroiłam się do Walhalli, 2026

akryl, płótno, 105 x 65 cm,
sygn. p.d.: E. Szewczyk

Zobacz katalog

Pragaleria

97. Aukcja Młoda

17.06.2026

19:30

Cena wywoławcza: 1 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

Ewelina Szewczyk wrażliwość i duszę artystyczną odkryła jeszcze w szkole średniej. Od tamtej pory rozwija się w wielu dziedzinach sztuki wizualnej, nieustannie ćwicząc warsztat, uczęszczając do ognisk plastycznych oraz grup malarskich w Pruszkowie i okolicach, a także uzyskując dyplom z wyróżnieniem na kierunku grafika w Społecznej Akademii Nauk w Warszawie. Malarstwo tradycyjne jest głównym kierunkiem, w którym podąża.

Po latach twórczych poszukiwań i nieustannego zgłębiania malarskiego języka, Ewelina opracowała spójny cykl prac, który odsłania jej wewnętrzny świat. Inspiracją dla artystki są sny – intensywne, symboliczne, powracające każdej nocy – oraz natura, która porusza ją głębiej niż jakiekolwiek dzieło kultury. Te dwa źródła – intuicyjne i pierwotne – splata w nastrojowe, oniryczne krajobrazy, zapraszające do kontemplacji i osobistego dialogu z obrazem. Ewelina wierzy, że wszechświat wciąż skrywa nieodkryte cuda – a przedstawione na płótnach pejzaże być może naprawdę gdzieś istnieją, czekając na tych, którzy odważą się je odnaleźć.