W czerwcu 1912 roku Bronisława Rychter-Janowska udała się do Pragi, aby wziąć udział w wystawie prezentującej twórczość polskich artystek. Stamtąd, podróżując przez Niemcy i Austrię wyruszyła do Włoch, gdzie z przerwami spędziła kolejne dwa lata. „Były to jej najdłużej trwające artystyczne peregrynacje. Nazywała je „poszukiwaniem piękna”. Odnalezione piękno spontanicznie dokumentowała na swoich obrazach, chcąc w nich zatrzymać światło i atmosferę malowanego pejzażu. Malowała wprost z natury, na gorąco, ponieważ tylko tak mogła oddać nastrój mijającej chwili.” (Bogdan Podgórski, „W poszukiwaniu piękna Bronisława Rychter-Janowska 1868-1953”, Kraków 2015, s. 131.) To właśnie płótna uwieczniające zakątki odwiedzane podczas licznych podróży stanowią najwspanialszą i zarazem najobfitszą część jej artystycznego dorobku. „Jej śródziemnomorskie pejzaże charakteryzują się wdziękiem i lekkością. Malowane są swobodnie, śmiałymi pociągnięciami pędzla, jakby artystka czuła stojącego przy jej sztalugach Simona Hollósy’ego – swojego monachijskiego nauczyciela malarstwa pejzażowego.” (Bogdan Podgórski, „W poszukiwaniu piękna Bronisława Rychter-Janowska 1868-1953”, Kraków 2015, s. 136.).

Podczas pobytu w Italii artystka zamieszkała w Rzymie, a następnie w Neapolu oraz na Sycylii. Szczególnym sentymentem darzyła sycylijską Taorminę i to właśnie tam spędziła najwięcej czasu. „Taormina zatrzymała mnie najdłużej. Jest to najpiękniejszy zakątek świata, jakby zawieszony na skałach, 400 metrów ponad morzem, wszędzie ślady kultury greckiej i średniowiecza.” (Bronisława Rychter-Janowska, „Mój dziennik 1912-1950”, s. 863.).

Prezentowany obraz Bronisławy Rychter-Janowskiej przedstawia Dolinę Świątyń (Valle dei Templi) w Agrigento na Sycylii. Artystka uchwyciła m.in. ruiny świątyni Kastora i Polluksa (znaną również pod nazwą Świątyni Zgody) (il. I) oraz świątyni Hery (il. II) (il. III).

Agrigento na Sycylii to objęty badaniami archeologicznymi obszar skrywający pozostałości antycznego miasta Akragas (łac. Agrigentum). Założone w 582 roku p.n.e., podczas drugiej fali greckiej kolonizacji. W krótkim czasie zyskało status drugiego po, Syrakuzach najważniejszego polis na Sycylii. Ruiny dawnej potęgi miasta oraz jego imponujących świątyń fascynowały artystów przez stulecia, stając się natchnieniem dla licznych dzieł sztuki i literatury. Pejzaże te uwieczniali mistrzowie tacy jak Jakob Philipp Hackert („Dolina Świątyń w Agrigento”, 1778, Państwowe Muzeum Ermitażu) (il. IV), Caspar David Friedrich („Świątynia Junony w Agrigento”, ok. 1828–1830, Muzeum Sztuki i Historii Kultury w Dortmundzie) (il. V) czy Jan Chrystian Kamsetzer („Widok ruin świątyni Junony w Agrigento”, 1781, Muzeum Narodowe w Krakowie) (il. VI). W tę tradycję wpisuje się również obraz autorstwa Bronisławy Rychter-Janowskiej.

028
Bronisława RYCHTER-JANOWSKA (1868 Kraków - 1953 Kraków)

Dolina świątyń w Agrigento na Sycylii (Girgenti), 1913 r.

olej, tektura, 49,5 x 71 cm
sygn., dat i opisany p. d.: "B. RYCHTER - JANOWSKA / GIRGENTI 1913"
na odwrocie odręczne napisy autorskie ołówkiem: "Girgenti / B. Rychter Janowska" oraz nalepka z Salonu Sprzedaży Dzieł Sztuki TPSP w Krakowie
Na obrazie widoczne ruiny świątyni Kastora i Polluksa oraz świątyni Hery.

Zobacz katalog

Sopocki Dom Aukcyjny

Aukcja Dzieł Sztuki

05.09.2026

16:00

Cena wywoławcza: 17 000 zł
Estymacja: 20 000 - 25 000 zł
Zaloguj się, aby wysłać zgłoszenie

W czerwcu 1912 roku Bronisława Rychter-Janowska udała się do Pragi, aby wziąć udział w wystawie prezentującej twórczość polskich artystek. Stamtąd, podróżując przez Niemcy i Austrię wyruszyła do Włoch, gdzie z przerwami spędziła kolejne dwa lata. „Były to jej najdłużej trwające artystyczne peregrynacje. Nazywała je „poszukiwaniem piękna”. Odnalezione piękno spontanicznie dokumentowała na swoich obrazach, chcąc w nich zatrzymać światło i atmosferę malowanego pejzażu. Malowała wprost z natury, na gorąco, ponieważ tylko tak mogła oddać nastrój mijającej chwili.” (Bogdan Podgórski, „W poszukiwaniu piękna Bronisława Rychter-Janowska 1868-1953”, Kraków 2015, s. 131.) To właśnie płótna uwieczniające zakątki odwiedzane podczas licznych podróży stanowią najwspanialszą i zarazem najobfitszą część jej artystycznego dorobku. „Jej śródziemnomorskie pejzaże charakteryzują się wdziękiem i lekkością. Malowane są swobodnie, śmiałymi pociągnięciami pędzla, jakby artystka czuła stojącego przy jej sztalugach Simona Hollósy’ego – swojego monachijskiego nauczyciela malarstwa pejzażowego.” (Bogdan Podgórski, „W poszukiwaniu piękna Bronisława Rychter-Janowska 1868-1953”, Kraków 2015, s. 136.).

Podczas pobytu w Italii artystka zamieszkała w Rzymie, a następnie w Neapolu oraz na Sycylii. Szczególnym sentymentem darzyła sycylijską Taorminę i to właśnie tam spędziła najwięcej czasu. „Taormina zatrzymała mnie najdłużej. Jest to najpiękniejszy zakątek świata, jakby zawieszony na skałach, 400 metrów ponad morzem, wszędzie ślady kultury greckiej i średniowiecza.” (Bronisława Rychter-Janowska, „Mój dziennik 1912-1950”, s. 863.).

Prezentowany obraz Bronisławy Rychter-Janowskiej przedstawia Dolinę Świątyń (Valle dei Templi) w Agrigento na Sycylii. Artystka uchwyciła m.in. ruiny świątyni Kastora i Polluksa (znaną również pod nazwą Świątyni Zgody) (il. I) oraz świątyni Hery (il. II) (il. III).

Agrigento na Sycylii to objęty badaniami archeologicznymi obszar skrywający pozostałości antycznego miasta Akragas (łac. Agrigentum). Założone w 582 roku p.n.e., podczas drugiej fali greckiej kolonizacji. W krótkim czasie zyskało status drugiego po, Syrakuzach najważniejszego polis na Sycylii. Ruiny dawnej potęgi miasta oraz jego imponujących świątyń fascynowały artystów przez stulecia, stając się natchnieniem dla licznych dzieł sztuki i literatury. Pejzaże te uwieczniali mistrzowie tacy jak Jakob Philipp Hackert („Dolina Świątyń w Agrigento”, 1778, Państwowe Muzeum Ermitażu) (il. IV), Caspar David Friedrich („Świątynia Junony w Agrigento”, ok. 1828–1830, Muzeum Sztuki i Historii Kultury w Dortmundzie) (il. V) czy Jan Chrystian Kamsetzer („Widok ruin świątyni Junony w Agrigento”, 1781, Muzeum Narodowe w Krakowie) (il. VI). W tę tradycję wpisuje się również obraz autorstwa Bronisławy Rychter-Janowskiej.