Yoko Ono – Grapefruit

Dobromiła Błaszczyk


Jak wspominała Yoko Ono, grejpfrut to dla niej wyjątkowy owoc będący hybrydą pomarańczy i cytryny. To też symboliczne połączenie wschodu i zachodu – dwóch rzeczywistości i kultur pomiędzy którymi rozpięte jest jej życie i twórczość artystyczna.

Zdjęcie powyżej: widok wystawy „Yoko Ono: Music of the Mind”, Gropius Bau, Berlin, 2025, dzięki uprzejmości artystki, Gropius Bau, fot. Dobromiła Błaszczyk

Yoko Ono, Painting to Be Stepped On, widok wystawy: „Yoko Ono: Music of the Mind”, Gropius Bau, Berlin, 2025, dzięki uprzejmości artystki, Gropius Bau, fot. Dobromiła Błaszczyk

Grejpfrut to też nazwa książki, którą artystka wydała w 1964 roku. Publikacja zawiera ponad 200 dzieł tworzonych od 1953 roku. Nie były to jednak typowe reprodukcje trójwymiarowych obiektów. Zbiera ona prace oparte na słowie, przyjmujące formę instrukcji działania i współdziałania ze sztuką, które powstawały zarówno podczas jej pobytu w Nowym Jorku, jak i w Tokyo. Owe wytyczne do działania lub przemyślenia potencjalnej sytuacji ewoluowały w czasie i zmieniały swoją formę. Początkowo towarzyszyły obrazom i obiektom. Przykładem może być wystawa z 1961 roku w AG gallery w Nowym Jorku. Na wystawie Yoko Ono zaprezentowała 15 prac, którym towarzyszyły słowne lub pisemne wskazówki nakierowujące widzów na to, w jaki sposób mogą „dopełnić” prace i wejść z nimi w interakcję. Cześć z nich wkomponowana została w formie tytułów prac: „Smoke painting”, „Painting to See in the Dark”, „Painting to Let the Evening Light Go Through”. Przy innej pracy umieszczonej na podłodze leżała kartka, która informowała, że można, lub wręcz oczekuje się, aby wejść i stanąć na niej. Kolejne wystawy były coraz bardziej radykalne. W 1962 roku na wystawie w Sogetsu Art Center w Tokyo zaprezentowanych zostało 30 instrukcji, ale już bez płócien – funkcjonowały one samodzielnie. Artystka skupiła się tam na słowie i jego potencjale oddziaływania, kreowania. Jako była studentka filozofii, poezji a także muzycznej kompozycji odchodziła od fizycznego obiektu w kierunku dzieła efemerycznego – słowa, symbolu i przestrzeni, która rodziła się w zetknięciu abstrakcyjnej komendy i indywidualnego jej odczytania przez każdego z odbiorców. Była to sztuka dla umysłu lub inaczej patrząc – dla wyobraźni. Dzieło, akcję, formę trzeba było sobie wyobrazić.

Yoko Ono, Grapefruit, widok wystawy: „Yoko Ono: Music of the Mind”, Gropius Bau, Berlin, 2025, dzięki uprzejmości artystki, Gropius Bau, fot. Dobromiła Błaszczyk

Jako pewnego rodzaju punkt kulminacyjny, „owoc” tego typu działań, możemy uważać stworzoną w 1964 roku i samodzielnie wydaną (w edycji 500 sztuk) wspomnianą powyżej książkę „do wyobrażania sobie” – Grejpfrut. Do tej pory to jeden z fundamentalnych tekstów i prac sztuki konceptualnej. Niewielka, w kwadratowym formacie książka, na której widnieje tytuł pisany odręcznym pismem, łączy napisane na maszynie i przez to odindywidualizowanie/anonimowe komendy z odręcznie dopisanymi przez artystkę notkami. Jedna praca na stronę, minimalizm i wolność w interpretowaniu widza/artystki. Część z nich stanowiła punkt wyjścia dla kolejnych działań Yoko Ono i materializowała się podczas wystaw, koncertów np. w formie performanców.

Yoko Ono, Grapefruit, widok wystawy: „Yoko Ono: Music of the Mind”, Gropius Bau, Berlin, 2025, dzięki uprzejmości artystki, Gropius Bau, fot. Dobromiła Błaszczyk

Yoko Ono, Grapefruit, widok wystawy: „Yoko Ono: Music of the Mind”, Gropius Bau, Berlin, 2025, dzięki uprzejmości artystki, Gropius Bau, fot. Dobromiła Błaszczyk

Yoko Ono & John Lenon, Acorn Peace, widok wystawy: „Yoko Ono: Music of the Mind”, Gropius Bau, Berlin, 2025, dzięki uprzejmości artystki, Gropius Bau, fot. Dobromiła Błaszczyk

„Policz wszystkie słowa w książce
zamiast czytać je.”

„Pomyśl o tym o czym inna osoba
myśli”.

„Zlicz liczbę świateł w
mieście każdego dnia.

Zrób listę z liczbami i powieś ją na
ścianie”.

Można je też odczytywać jako quasi wiersze, lub haiku. A ich liryczny charakter wzmaga wyobrażeniowy i interpretacyjny potencjał.

„Daj ogłoszenie o śmierci za każdym razem
przeprowadzasz się, zamiast dawania
ogłoszenia o zmianie
adresu.
Wyślij to samo kiedy umrzesz.”

„Wyobraź sobie kapiące chmury.
Wykop dziurę w swoim ogrodzie do
umieszczenie ich w niej.”

Książka-praca stanowiła też punkt wyjścia dla części wystawy prezentowanej w berlińskim Gropius Bau „Yoko Ono: Music of the Mind” i jest hołdem dla kreatywności, a także zaufania jakie artystka ma do widza. To działanie oparte o wspólne pragnienie wyobrażenia sobie rzeczy, sztuki i wreszcie nowej rzeczywistości. Świata bez wojen. To wizja pokoju – który mógłby nadejść jeśli będziemy go rzeczywiście chcieli i dążyli do niego. A tymczasem, w sferze sztuki i jej potencjonalności, to marzenie które przynajmniej konceptualnie ma szansę spełnić się.

***
W Berlinie trwają właśnie dwie równoległe wystawy Yoko Ono. Relację z drugiej w Neue Nationalgalerie – „Yoko Ono: Dream Together” prezentujemy tutaj: Yoko Ono – Śnić wspólnie

Widok wystawy: „Yoko Ono: Music of the Mind”, Gropius Bau, Berlin, 2025, dzięki uprzejmości artystki, Gropius Bau, fot. Dobromiła Błaszczyk