Viola Tycz. Organie


06.11.2025 - 23.11.2025

Inspiracją dla cyklu ORGANIX stała się sentencja zaczerpnięta z „Bukolik” Wergiliusza: „Et in Arcadia Ego”, którą można przetłumaczyć – „Nawet w Arkadii ja (śmierć) jestem”. Dodatkowym impulsem był obraz Guercina z I ćwierci XVII wieku, pod tym samym tytułem, stanowiący swoiste memento mori – przypomnienie o nieuchronności śmierci, nawet w wyidealizowanej krainie Wiecznej Szczęśliwości. Powstanie Wspólnoty Europejskiej w latach 50. XX wieku można porównać do zmaterializowanego snu o Arkadii. Jednak czy dziś to wciąż idylla? Świat nieustannie boryka się z głodem, wojnami, kataklizmami i zaśmiecaniem planety.
POZORY, to słowo-klucz do zrozumienia cyklu ORGANIX. My widzimy głównie powierzchnię, grę iluzji. Na obrazach piękna, organiczna kompozycja maskuje tematy tabu. To Arkadia z liści, pod którymi kryje się często drastyczna prawda o naszych czasach.

Pierwsze obrazy z cyklu stanowiły wyłącznie egzemplifikację Arkadii – były uwielbieniem dla piękna natury, pozbawionym ukrytych znaczeń. Nakładane warstwowo nadruki liści, budujące kompozycję, to kwintesencja nieskazitelnej formy przyrody. Dzieła fascynują obfitością faktury, kształtów i odcieni. Łatwo ulec czarowi tej natury – działaniu koloru i bogactwu form. Artystka szybko jednak dostrzegła fałsz ukryty pod fasadą doskonałości – taka Arkadia była pusta, była utopią, Rajem Utraconym.
Wtedy, do krainy szczęśliwości zaczęły wkradać się niepokojące sygnały końca sielanki. W gąszczu bogatej, organicznej kompozycji, pod stosem liści, pojawiły się symbole cywilizacji, będące symptomami nadchodzącej katastrofy: odpady masowej nadprodukcji, ślady konfliktów religijnych i politycznych oraz kwestie związane z nieuchronnością przemijania. Pojawiają się też znaki cybernetycznej rewolucji i pożegnanie z homocentryzmem – wszak konstrukcja ludzkiego ciała przypomina
budowę każdego innego organizmu na Ziemi. Liść z unerwieniem może przywodzić na myśl zarówno układ krążenia człowieka, jak i ścieżki komputerowej płyty głównej. Sztafaż z liści skrywa COŚ... jest jak makijaż, pod którego powierzchnią ukryte są prawdziwe problemy. Ta iluzja piękna jest rodzajem testu na spostrzegawczość – zamaskowane symbole czekają na odkrycie i rozszyfrowanie. Dopiero tak skomponowany ORGANIX stał się kompletny.
Na użytek cyklu twórczyni opracowała autorską technikę hybrydową, której cechą charakterystyczną jest wielowarstwowość. To złożony proces, łączący różne media: druk graficzny, farby akrylowe, szablony, odlewy silikonowe, żywice epoksydowe i
brokat. Jest to próba połączenia środków malarskich z graficznymi.

Wiesława Wilczyńska-Koper, kuratorka wystawy
 

Sztuka na Miejscu

Łaciarska 4

Wrocław

06.11.2025 - 23.11.2025

wernisaż

06.11.2025

18:00