Napięcie między intencją a interpretacją buduje szczególną relację między artystą a odbiorcą, ale może stanowić też rodzaj bariery, która zaburza swobodę komunikacji.
Dzieło wypuszczone w świat zaczyna funkcjonować niezależnie od swojego twórcy. Podlega analizom, wpisuje się w szersze konteksty, staje się częścią zbiorowej pamięci i dyskursu. Gdzie więc pozostaje miejsce dla tego, kto je stworzył? Jego/jej obecność wydaje się rozmywać ustępując miejsca interpretacji, która zaczyna żyć własnym życiem.
Ale czy naprawdę można całkowicie oddzielić dzieło od autora? A jeśli nawet, to czy nie tracimy wówczas czegoś istotnego?
Wystawa „Ukażę Ci się poprzez me spojrzenie” jest próbą przekroczenia bariery, zaproszeniem do spotkania, w którym artysta i widz stają naprzeciw siebie w szczerości spojrzenia. Przemawia ona głosem twórców, swoiście obnaża ich przed samymi sobą i przed odbiorcą, skracając dystans, który zwykle oddziela jedno spojrzenie od drugiego. To zaproszenie do intymnego spotkania: w cztery oczy, w półcieniu porozumienia. Próba rozmowy, w której gest, obraz i obecność splatają się w jeden, wspólny język.
To projekt, w którym twórcy nie chowają się za formą, lecz pozwalają, by to, kim są — ich wrażliwość, emocje, spojrzenia — stało się nierozerwalną częścią dzieła.
W projekcie uczestniczy czworo artystów, których mimo znaczących różnic formalnych i osobistych stylistyk, łączy istotne pokrewieństwo — szczerość wobec własnych emocji, autentyzm przekazu. Każdy z nich posługuje się innym językiem, lecz wszystkie te języki mówią o tym samym: o potrzebie zgody z wewnętrzną prawdą, która nie boi się ujawnienia.
Zuza Dolega tworzy za pomocą ognia — jednego z pierwotnych żywiołów. Jej technika pirografii, rzadko spotykana w polskim pejzażu artystycznym, staje się podstawowym narzędziem zapisu emocji. W cyklu „Pirosłowa” twórczyni wypala słowa na starych stronicach książek, pozostawiając jedynie te, które w danym momencie stają się echem doświadczanego stanu. To dialog ciszy i żaru, w którym język nabiera gęstości, a słowo — ciężaru przeżycia. Dolega spala i ocala zarazem: jej gest jest zarówno destrukcją, jak i próbą wydobycia sensu.
Anna Myszkowiak opowiada poprzez formę i dotyk. Jej rzeźby — obłe, sensualne, nasycone fizycznością — przywołują wspomnienie codziennych przedmiotów, wchodzą w przestrzeń widza subtelnie i intensywnie zarazem, niepokojąco się uobecniając. Artystka obdarza materię czułością, traktując ją jak powiernika własnych myśli o ciele, tożsamości i kobiecości. Każda realizacja staje się zapisem intymnej rozmowy — opowieść o relacji artystki z ciałem — zarówno tym fizycznym, jak i symbolicznym — oraz o poszukiwaniu miejsca i głosu kobietyartystki w świecie sztuki.
Kamila Kamińska, choć nazywana malarką, wymyka się prostym definicjom. Dogłębne studium ludzkiego ciała, spotęgowane doświadczeniem straty, ukształtowały w niej szczególny sposób widzenia. Jej płótna to „skórne pejzaże” — malarskie draperie balansujące na granicy między figuracją, a abstrakcją. W gęstych warstwach farby odbija się struktura ludzkiej kondycji: wrażliwej, kruchej, a zarazem pięknie trwałej. Kamińska tworzy obrazy, które wydają się oddychać. Ich powierzchnia pulsuje, jakby zawierała w sobie ślad dotyku i oddechu — tego, co jest fundamentem poznania i życia.
Łukasz Stokłosa odwołuje się do tradycji malarstwa. Jego martwe natury i wnętrza stylizowane na barokowe stają się przestrzenią dialogu z przeszłością — nie po to, by ją odtwarzać, lecz by ją w charakterystyczny sposób ożywić. Płótna Stokłosy tworzą swoiste szczeliny percepcyjne, przez które widz może zajrzeć w świat widziany oczami artysty, gdzie przeszłość nie jest cieniem, ale obecnością. Prowadząc dialog z dawnymi mistrzami, malarz mówi językiem współczesnej wrażliwości.
Wystawa „Ukażę Ci się poprzez me spojrzenie” jest próbą redefinicji relacji między artystą, dziełem a odbiorcą. Każdy z autorów podejmuje w niej dialog z własną pamięcią, cielesnością i emocjonalnością, przekształcając proces twórczy w przestrzeń spotkania — szczerego, osobistego, pozbawionego dystansu. To opowieść o bliskości i odsłonięciu, o sztuce, która nie tylko odzwierciedla, lecz także ujawnia stojącego za nią człowieka, zachęca by spojrzeć mu w oczy i dostrzec w nich nie tylko jego świat, lecz może też własne odbicie.
Krzysztofa Kornacka
Organizatorzy:
Molski Gallery
Krupa Gallery
Zdjęcie u góry: Kamila Kamińska, Podskórne archiwum, 2025,