Aga Jarząb i Maciej Bączyk sięgają do prac Jurkiewicza i — zainspirowani jego sposobem patrzenia — roztaczają wizje planet, słońca i błękitu nieba, splatając je z tym, co codzienne i domowe. Spojrzenia całej trójki krzyżują się w uważnej obserwacji i kierują ku niebu oraz ku temu, co rośnie we wnętrzach — roślinom obecnym w przestrzeni domowej.
W twórczości Zdzisława Jurkiewicza dochodziło do spotkania tego, co odległe i nieosiągalne, z tym, co bliskie, codzienne, zwykłe. Kosmos — przestrzeń nieskończona, abstrakcyjna, wymykająca się skali ludzkiego doświadczenia — pojawiał się u niego nie jako obiekt spektakularnych wizji, lecz jako element codziennego krajobrazu, obserwowany z wnętrza mieszkania. Jurkiewicz spoglądał w niebo z własnej kuchni: fascynowały go gwiazdozbiory, planety, ruch słońca, błękit nieba — oglądane przez własnoręcznie skonstruowany teleskop, przez okno, z konkretnego miejsca i w określonym czasie.
To właśnie okno — granica między wnętrzem a zewnętrzem — staje się na wystawie figurą kluczową. Podobnie jak u Jurkiewicza, obserwacja nieba wymaga tu przestrzeni domowej: jej układu, przedmiotów i codziennych rytmów. Kosmos nie istnieje poza tą przestrzenią, lecz poprzez nią się ujawnia, jest filtrowany przez wnętrze. W praktyce Jurkiewicza ten sposób myślenia materializował się zwłaszcza w fotografiach z lat siedemdziesiątych, łączących artystyczne poszukiwanie z naukowym eksperymentem. Obraz kosmosu i ruch planet splatały się w nich z intymnością prywatnej przestrzeni — mieszkania przy ulicy Łaciarskiej we Wrocławiu.
Wystawa rozwija sposób myślenia, w którym kosmos i życie roślinne funkcjonują w jednej skali doświadczenia — poprzez projekcję, światło, dźwięk oraz praktyki troski i obserwacji. W jej strukturze powracają cztery elementy: rośliny doniczkowe, planety, słońce i błękit nieba. Pierwszy z nich przywołuje domowy wymiar praktyki Jurkiewicza — jego fascynację wzrostem roślin, ich uważną obserwację, a także samodzielnie konstruowane narzędzia do pielęgnacji, wykonywane z dostępnych, często odpadowych materiałów. Planety pojawiają się w formach przypominających cyfrowe rendery, zapisane w szkle i powierzchniach; słońce zostaje przywołane poprzez rekonstrukcję konkretnej sytuacji obserwacyjnej z mieszkania Jurkiewicza; błękit nieba — kolor elementarny dla jego twórczości — staje się barwą porządkującą przestrzeń wystawy.
kinoMANUAL operuje projekcją jako medium, które pozwala zrezygnować z produkcji nowych obiektów na rzecz pracy ze światłem, obrazem i dźwiękiem. To postawa zbieżna z praktyką Jurkiewicza, który świadomie rezygnował z tworzenia kolejnych dzieł-przedmiotów, opierając się nadprodukcji — dziś odczytywanej jako jeden z fundamentów ekologicznego zwrotu w sztuce. Zamiast wielkoformatowych wydruków na wystawie pojawiają się projekcje — obrazy efemeryczne, zmienne, zależne od warunków przestrzeni. Ważnym elementem jest też dźwięk — kompozycja złożona z muzyki obecnej w czasie, gdy Jurkiewicz prowadził swoje obserwacje. Tworzy ona rodzaj audialnej projekcji mieszkania: tła, w którym codzienność i kosmos nakładają się na siebie. Natomiast fragmenty prac Jurkiewicza, widoków z okna, przedmiotów z jego otoczenia czy rośliny pojawiają się jako pojedyncze slajdy, obrazy do podglądania, wokół których konstruuje się sytuacja kameralnego spotkania.