„Dobywajmy fosfor i potas, zabrońmy minispódniczek i sprzedaży alkoholu” – rapowała w 2012 roku białoruska aktywistka Xenia Degelko. Patriotyczny hip-hop „Jestem ze wsi. Jestem liderką”, wychwalający reżim białoruskiego dyktatora Aleksandra Łukaszenki, zdobył ponad 1,5 mln odsłon na platformie YouTube. Utwór nastoletniej przewodniczącej oddziału Białoruskiego Republikańskiego Związku Młodzieży z miejscowości Oktyabrsky zdobył drugie miejsce w konkursie, w którym nagrodą był długopis z inskrypcją dyktatora. Degelko stała się ikoną internetu oraz modelową obywatelką w oczach autorytarnego aparatu władzy. Tym samym została włączona do galerii zwycięzców budujących fundament państwowej narracji – spawaczy, traktorzystów, ideologów, bibliotekarek, dozorczyń, milicjantów, kadetów i kołchozowych przodowników pracy.
Propagandowa fasada pękła po raz pierwszy, gdy Yuri – oracz zwycięzca – sprzeciwił się dyrektywie zarządcy kołchozu, nakazującej mu stawienie się przed obiektywem fotografa, a rozpadła się ostatecznie gdy Degelko, wraz z milionami Białorusinów, wyszła na ulicę, by zaprotestować przeciwko sfałszowanym przez reżim wyborom prezydenckim w 2020 roku. Po raz kolejny została liderką, lecz tym razem – oddolnej mobilizacji sprzeciwu w swojej lokalnej społeczności.
W tym samym roku w Polsce kobiety wyszły na ulice, żeby upominać się o swoje prawa. W największych protestach społecznych od czasu transformacji ustrojowej aktywistki i aktywiści domagali się dostępu do legalnej aborcji, ochrony praw mniejszości oraz przestrzegania zasad państwa prawa stale naruszanych przez prawicowo-populistyczny rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ten masowy zryw społeczeństwa obywatelskiego jeszcze bardziej zaktywizował oddolne ruchy społeczne. Wypracowane przez nie praktyki samoorganizacji i sieci wsparcia okazały się szczególnie istotne w 2022 roku, kiedy, w obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę, polską granicę zaczęły przekraczać miliony uchodźców wojennych. Ograniczona skuteczność procedur państwowych ujawniła wówczas strukturalne słabości systemu instytucjonalnego, wzmacniając jednocześnie poczucie sprawczości wśród aktywistek i aktywistów zaangażowanych w działania na rzecz praw człowieka.
Pomimo tych wydarzeń, w Polsce nie nastąpiły znaczące zmiany legislacyjne. Oddolne ruchy społeczne nadal domagają się gwarancji podstawowych praw grup dotkniętych różnymi formami dyskryminacji – w szczególności kobiet, społeczności LGBT+ oraz osób znajdującym się w kryzysie uchodźczym. Jest to proces długotrwały i obciążający, który często przekracza granice lokalnych kontekstów. Gesty solidarności kierowane w stronę białoruskich więźniów politycznych, ludności cywilnej Strefy Gazy czy społeczeństwa ukraińskiego, które ponoszą najwyższą cenę w walce o prawo do samostanowienia, współtworzą transnarodowe poczucie wspólnoty. Jednocześnie przypominają o kruchości mechanizmów ochrony społeczności znajdujących się w sytuacji systemowej opresji oraz strukturalnego braku uprzywilejowania.
Seria wydarzeń obejmująca patriotyczny rap Degelko, białoruską rewolucję oraz obywatelski sprzeciwwobec prawicowego populizmu w Polsce ujawnia siłę oddolnego działania. To siła zdolna zachwiać ustalonym porządkiem politycznym – nawet za cenę zdrowia, a czasem życia.
Na wystawę składają prace Rafała Milacha z cyklu „The Winners” (2010–2013), „Seeding” (2018, z Karoliną Gembarą), murale, flagi, wideo oraz Gazety Strajkowe z zasobu Archiwum Protestów Publicznych (2019–2026)
Kuratorka: Katarzyna Sagatowska
Organizatorzy: Círculo de Bellas Artes, Instytut Polski w Madrycie, PHotoESPAÑA
Partner: Instytut im. Adama Mickiewicza, Samsung
Zdjęcie u góry: Rafał Milach, z cyklu "The Winners", 2010–2013