Nabierać powietrze w usta można w różnych sytuacjach: aby nadmuchać balon, albo żeby nie powiedzieć zbyt wiele, ale też przystępując do sztucznego oddychania. Z wszystkimi tymi przypadkami mamy do czynienia na najnowszej wystawie Oskara Dawickiego. Jej materią jest przede wszystkim powietrze, jego brak, a nawet nadmiar. Najnowsze prace Dawickiego krążą nieodwołalnie wokół kwestii geniuszu i próżności jako dwóch stron jednej monety – losu artysty. Jeśli geniusz gwarantuje nieśmiertelność to próżność bywa dla sztuki zabójcza. Performatywne doświadczenie autora nakazuje mu pochylić się nad tymi wrażliwymi kwestiami przez pryzmat fizyki doświadczalnej. Jak tchnąć wieczne życie w gasnące ciało artysty? Tłocząc powietrze do ust albo podgrzewając dłonie?
Dawicki próbuje jednego i drugiego. Mierzy ciężar sławy i oblicza artystycznej biedy. Wystawia na pokaz odlaną w mosiądzu „Lewą rękę Chopina”, a w sekretnym „Poet’s room” płaci pisarce absurdalnie wysoką cenę za napisany dla siebie wiersz. W „Poetyce selekcji” odmalowuje tragizm artystycznych hierarchii, które wynikają nie z miłości do sztuki lecz z nieugiętej arytmetyki. Poezja, jako dziedzina, która przynosi wiele symbolicznej sławy, ale mało pieniędzy, jest tu metaforą sztuki, którą Dawicki chciałby uratować. Uratować sztukę albo przynajmniej ocalić artystki i artystów, a przede wszystkim jednego artystę – w swoim własnym ciele.
Wystawa „Usta usta” to zarazem zbiór spektakularnych rekwizytów, które w życiowy performans Dawickiego wnoszą świeżą dawkę szczerej rozpaczy.
Oskar Dawicki (ur. 1971) powraca pierwszą od dawna indywidualną wystawą w warszawskiej Galerii Raster. Artysta znany jest jako jeden z najważniejszych polskich performerów i twórców konceptualnych, współzałożyciel grupy Azorro, bohater filmu biograficznego "Performer" (2015, reż. Łukasz Ronduda i Maciej Sobieszczański) i książki "W połowie puste" (Łukasz Gorczyca, Łukasz Ronduda, 2014). W swoich pracach Dawicki od lat analizuje mechanizmy funkcjonowania świata sztuki, łącząc ironię z precyzyjnie zaplanowanym gestem artystycznym, wywodzącym się z doświadczeń performance’u i działań multimedialnych. Wystawa USTA USTA koncentruje się wokół motywu powietrza — jego braku, nadmiaru i cyrkulacji, które stają się metaforą milczenia, próżności oraz sztucznego oddychania jako próby podtrzymania artystycznego życia i... życia artysty. Najnowsze prace Dawickiego - zaskakujące pneumatyczne instalacje, obiekty i obrazy stawiają pytania o status artysty, granice geniuszu oraz cenę twórczej widzialności we współczesnym świecie. Wystawa w warszawskiej galerii potrwa do 3 kwietnia br.