Już 16 maja, w Noc Muzeów, o godznie 19 w Muzeum Współczesnym we Wrocławiu odbędzie się oprowadzanie kuratorskie po wystawie Marco Angeliniego. Na wydarzenie zapraszamy w imieniu własnym oraz kuratora Jana Kozaczuka. Wystawa Sztuka.Energia. Zrównoważony rozwój Marco Angeliniego jest otwarta od 17 kwietnia do 17 sierpnia 2026.
Zapraszamy do zapoznania się z tekstem kuratorskim. Poniżej także zdjęcia z ekspozycji (autorką fotografii jest Małgorzata Kujda).
Sztuka, technologia, miasto: między światłem a cieniem rzeczywistości
Technologia nie jest tylko narzędziem,
ale sposobem ujmowania świata.
Martin Heidegger, Pytanie o technikę i inne eseje
Wystawa Sztuka. Energia. Zrównoważony rozwój autorstwa Marco Angeliniego w surowej przestrzeni Muzeum Współczesnego Wrocław to refleksja nad gwałtownymi przemianami cywilizacyjnymi, rozwojem technologii i trudną do uchwycenia teraźniejszością. Artysta, badając otaczający go świat, analizuje i przetwarza informacje, tworząc archiwa wizualne, które uwidaczniają twórczą naturę człowieka, istoty Homo faber, zdolnej do kształtowania rzeczywistości za pomocą pracy i wynalazczości. W tym kontekście powraca koncepcja Homo faber, którą rozwinęła Hannah Arendt w swojej pracy Kondycja ludzka (The Human Condition, 1958). Filozofka określa ją jako istotę, która poprzez twórczą i technologiczną aktywność przekształca rzeczywistość. Jako wynalazca, budowniczy i organizator tworzy materialny świat pełen artefaktów, a jednocześnie kształtuje swoje otoczenie i podlega jego wpływowi. Jednak, jak podkreśla Arendt, Homo faber to nie tylko kreator – jego nieustanna potrzeba wytwarzania prowadzi do refleksji nad przemijalnością i konsekwencjami postępu technologicznego.
Angelini w swoich pracach podejmuje dialog z tą koncepcją. Artysta nie tylko dokumentuje otaczającą go rzeczywistość, lecz także ingeruje w nią, wydobywając z pozornie zużytych, bezużytecznych przedmiotów ich nową wartość. W jego wizji Homo faber to jednostka, która w obliczu postępującej technologizacji świata staje przed pytaniem o etykę i odpowiedzialność swoich działań. W twórczości Angeliniego ten dylemat jest wyrażony poprzez napięcie między naturalnym a sztucznym, między tym, co organiczne, a tym, co skonstruowane przez człowieka. To wysmakowana, ale zarazem intensywna opowieść o relacji człowieka z jego otoczeniem, o pulsującym rytmie życia, o symbiozie dźwięku i obrazu oraz o sposobach, jakimi ludzka percepcja nadaje znaczenie przestrzeni. Angelini, niczym współczesny Homo faber, poprzez sztukę tworzy alternatywną rzeczywistość, w której odbiorca jest zmuszony do refleksji nad własnym wpływem na świat.
Świadomy włoskiej tradycji i bogactwa symboliki, artysta wprowadza do swojej abstrakcyjnej sztuki uniwersalne znaki i kody kulturowe, które odwołują się do idei cyrkularności, ekologii i procesów odradzania się natury. W cyklu Żarówki (2021– 2024) koncentruje się na tych prostych, powszechnych obiektach, które przez większość czasu pozostają niezauważone, aż do momentu, gdy gasną i zostają wyrzucone. Wówczas ich obecność staje się bardziej namacalna, a powierzchnie pokrywa ciemny osad, pęknięte szkło, a forma ulega degradacji. Angelini nie pozwala im jednak zniknąć. W swoich obrazach wydobywa ich ukrytą energię i wprowadza je w nowy kontekst. Jednym z kluczowych dzieł tej serii jest Eureka (2024) – płótno, na którym centralnie umieszczona monumentalna żarówka metaforycznie rozświetla tło geometrycznych pasm błękitu. Minimalistyczne środki wyrazu prowadzą widza w podróż pełną emocji i skojarzeń, przypominającą literackie wyprawy w stylu W 80 dni dookoła świata Jules’a Verne’a. Odcienie niebieskiego, regularność kompozycji i subtelna gra perspektywiczna budują wrażenie harmonii i spokoju, odwołując się jednocześnie do psychologicznych koncepcji Carla Gustava Junga o sile przekazu sztuki abstrakcyjnej, jako wyrazie procesu psychicznego, który prowadzi do samopoznania i integracji nieświadomych aspektów osobowości.
W innych pracach (2018–2025), powstałych z użyciem paneli fotowoltaicznych, Angelini eksploruje temat relacji między sztuką a technologią w kontekście transformacji energetycznej. Korzysta z paneli i ogniw fotowoltaicznych jako nowoczesnych urządzeń przeznaczonych do pozyskiwania energii słonecznej. W jego interpretacji zużyte i niepotrzebne panele zyskują nowe życie jako elementy artystycznych kompozycji. Ich geometryczna forma zestawiona z biomorficznymi kształtami tworzy intrygujące napięcie. Zniszczona powierzchnia paneli, popękane struktury, refleksy światła odbijające się od powierzchni płytek sprawiają wrażenie, że są one nadal aktywne, jakby wciąż pochłaniały promienie słońca. Dzięki grze koloru i faktury prace te oddają wielowymiarową głębię i narrację o nieustannym przekształcaniu świata.
Kolejna seria, Astronauci (2023), wprowadza temat przekraczania granic zarówno fizycznych, jak i poznawczych. Artysta odwołuje się do idei Lewisa Mumforda (Lewis Mumford, The Myth of the Machine: Technics and Human Development, Harcourt, Brace & World, New York 1967), które podkreślają potrzebę harmonijnego współistnienia człowieka i technologii, bliską humanizmowi organicznemu, i podważa klasyczne wyobrażenia o ograniczonych możliwościach człowieka. W jego wizji nawet prozaiczne urządzenia elektroniczne, niemal niewidoczne w codziennym życiu, mogą stać się wehikułami umożliwiającymi eksplorację nieznanego. Rakiety, kosmiczne podróże i technologia stają się metaforą ludzkiej ciekawości, nieustannego dążenia do przekraczania dotychczasowych granic i odkrywania rzeczywistości, która wcześniej wydawała się zamknięta i skończona.
Natchnieniem do stworzenia wystawy stał się rytm i dynamika Wrocławia, miasta o bogatej historii i złożonej strukturze urbanistycznej, pełnego kanałów, mostów i różnorodnych kolorowych przestrzeni. Muzeum Współczesne Wrocław to miejsce, które naturalnie wpisuje się w dialog między sztuką, technologią i ekologią. Budynek, pierwotnie zaprojektowany jako schron przeciwlotniczy, ze swoją owalną architekturą i tunelowymi przejściami, przypomina kosmiczny statek zadokowany na chwilę w rzeczywistości. To przestrzeń, która prowokuje do zadawania pytań o przyszłość, kondycję ludzkiego rozwoju i konsekwencje postępu technologicznego.
Wystawa jest przemyślaną podróżą przez światło, energię i przestrzeń. Rozpoczyna ją zbiór obiektów nawiązujących do nowoczesnych technologii: piramidy z plexiglasu, anatomiczne serca wykonane z gipsu lub wydrukowane w technologii 3D, tablice z symetrycznymi plamami przywołującymi testy Rorschacha oraz elementy fotowoltaiczne. Wszystko to prowadzi do projekcji wideo-art Kroki (Passaggi/Steps, 2018), która wciąga widza w świat niedookreślonej głębi, zapraszając do wyjścia poza schematy myślenia i eksploracji nowych możliwości percepcji.
W wydzielonej, półmrocznej przestrzeni wystawowej zanurzamy się w doświadczenie, w którym spotykają się sztuka, kosmos i energia. To miejsce działa na zmysły poprzez światło i materię, tworząc środowisko sprzyjające skupieniu i refleksji. Prezentowane prace układają się w spójną, symbolicznie zakomponowaną całość. Główną oś narracyjną tej przestrzeni wyznaczają cztery obrazy rozmieszczone zgodnie z kierunkami świata, które tworzą mapę wewnętrznego krajobrazu. Formy i kolory – Północ (2015–2025) oraz Postęp technologiczny – Południe (2015–2025) to kompozycje, w których artysta wykorzystuje odzyskane materiały: fragmenty paneli fotowoltaicznych, przewody elektryczne, szkło refleksyjne, piankę poliuretanową fonoabsorbującą oraz sznurek. W obu przypadkach pod płótnem umieszczone są światła LED w kształcie kwadratu i koła, które wzmacniają znaczenie kompozycji, symbolizując odpowiednio stabilność i cykliczność. Dwa bieguny – północ i południe – wyznaczają napięcie między porządkiem a przemianą, między tym, co stałe, a tym, co w ruchu.
Na osi wschód–zachód rozmieszczono dwa mniejsze obrazy: Człowiek-wojownik – Wschód (2014–2025) oraz Zachód (2014–2025). W pierwszym z nich zarys uproszczonej sylwetki ludzkiej, wykonany z gwoździ, pigmentu, kleju i ogniw fotowoltaicznych, zdaje się wyłaniać z faktury materii pod wpływem światła LED umieszczonego po bokach. To obraz, który medytuje nad pamięcią ciała i technologiczną transformacją. W Zachodzie natomiast geometryczne formy spotykają się z papierowymi elementami przypominającymi ptaki w locie wykonane metodą origami, tworząc dynamiczną, otwartą kompozycję o tematyce podróży, migracji i zmienności. Wszystkie cztery obrazy łączy obecność sztucznego światła, które nie tylko uwydatnia faktury i formy, lecz także nadaje im symboliczny wymiar. LED-owe źródła światła rozmieszczone pod płótnem lub z jego boków stają się integralną częścią dzieł, ożywiając je i odsłaniając ukryte warstwy znaczeń. Materiały z odzysku, wyjęte z kontekstu technologicznego, zostają przekształcone w nośniki emocji, pamięci i idei. W tej intymnej, precyzyjnie skonstruowanej przestrzeni pojawia się wyraźna symbolika czterech stron świata, jakby obrazy pełniły funkcję punktów orientacyjnych w krajobrazie ludzkiego doświadczenia.
Uzupełnieniem tej wielowarstwowej kompozycji jest projekcja wideo-art Orion – Kasjopeja – Wielka Niedźwiedzica (Orione – Cassiopea – Orsa Maggiore, 2020), która pojawia się na suficie sali. Konstelacje gwiazd, niczym pitagorejskie wzory wyłaniające się z kosmicznej nicości, tworzą wizualną metaforę poszukiwania kierunku i sensu. Ich geometryczny porządek koresponduje z formami obecnymi w obrazach, spinając całość wystawy wspólnym mianownikiem kosmicznych odniesień. W efekcie powstaje przestrzeń, w której przeszłość splata się z teraźniejszością, natura z technologią, a sztuka z nauką. Każdy element tej instalacji: obraz, światło, materiał i projekcja prowadzi odbiorcę ku refleksji nad miejscem człowieka w dynamicznie zmieniającym się świecie oraz nad jego relacją z tym, co widzialne i niewidzialne, ziemskie i pozaziemskie, materialne i duchowe.
Klamrą zamykającą wystawę jest wideo-art Solaris in fabula (2014), odwołujące się do filmu Lisbon Story (1994) Wima Wendersa. Podobnie jak w dziele niemieckiego reżysera, gdzie główny bohater poznaje miasto poprzez zbierane dźwięki, Angelini w swoim filmie bada przestrzeń i atmosferę za pomocą światła, koloru i struktury. W Solaris in fabula kluczową rolę odgrywa odtwórca głównej roli Jan Kozaczuk, którego mimika stanowi wizualny kontrapunkt dla dźwięków dochodzących z miejskiego zgiełku. Emocjonalne zmiany w wyrazie jego twarzy, reakcje na bodźce dźwiękowe oraz sposób, w jaki wchodzi w interakcję z otaczającą go przestrzenią, oddają paletę uczuć od zagubienia i nostalgii po fascynację i nadzieję. Dźwięki codziennego życia, takie jak rozmowy przechodniów, klaksony, echo kroków w wąskich uliczkach, łączą się z symboliką ukazaną na obrazach, tworząc wielowarstwowy przekaz. Obrazy, umieszczone w strukturze narracyjnej filmu, wzmacniają refleksję nad egzystencją człowieka we wspólnocie miejskiej. Detale architektury, migotanie świateł, układ urbanistyczny miasta oraz gra cieni i barw reinterpretują sprawy pozornie oczywiste, ukazując ich głębszy wymiar. Angelini, zestawiając sztukę malarską z filmem, pokazuje, jak codzienna rzeczywistość przeplata się z indywidualnymi przeżyciami i wspomnieniami, jak miasto kształtuje emocje jednostki, a jednostka wpisuje się w jego narrację. To dyskretna, ale zarazem intensywna opowieść o relacji człowieka z jego otoczeniem, o pulsującym rytmie życia, o symbiozie dźwięku i obrazu oraz o sposobach, jakimi percepcja nadaje znaczenie światu. Wideo-art kończy wystawę, pozostawiając odbiorcę z otwartym pytaniem o to, jaką rolę każdy z nas odgrywa w dynamicznej strukturze miejskiej i w jaki sposób na nią wpływa.
Wystawa skłania do refleksji nad pytaniami, które stają się coraz bardziej istotne we współczesnym kontekście kulturowym. Jaki jest nasz indywidualny wkład w zrównoważony rozwój i ochronę środowiska? Czy alternatywne sposoby pozyskiwania energii są rozwiązaniem bez konsekwencji? Czy sztuka może pełnić rolę mediatora między technologią a naturą? Angelini nie daje jednoznacznych odpowiedzi, ale prowokuje do myślenia, otwierając przestrzeń do dialogu, w której sztuka, nauka i ekologia przenikają się i wzajemnie inspirują.
Jan Kozaczuk, kurator wystawy

fot. Małgorzata Kujda

fot. Małgorzata Kujda

fot. Małgorzata Kujda

fot. Małgorzata Kujda

fot. Małgorzata Kujda

fot. Małgorzata Kujda