Gdy na początku XX wieku Richard Wilhelm przełożył alchemiczny, chiński traktat Sekret Złotego Kwiatu, Carl Gustav Jung pisał, że zaszczepił on na Zachodzie „delikatną roślinę” – Złoty Kwiat – która odtąd mogła zakwitnąć jako symbol nowego sposobu widzenia świata.
Kiełkuje ona tam, gdzie spojrzenie oparte na dominacji ustępuje miejsca otwartości i gotowości do przemiany – wchodząc w kontakt z tym, co Jung określał mianem animy.
Malarstwo Wawrzynowicz wyrasta z fascynacji symbolem iluzjonistycznej martwej natury jako bramy do poznania rzeczywistości transcendentnej i interpretuje ją na nowo, dostrzegając pokrewieństwo między europejskimi martwymi naturami a filozofią Wschodu, mówiącą o procesie wewnętrznej przemiany. Wymiar vanitas nie oznacza tu wyłącznie przemijania, lecz ukryty potencjał transformacji.
Artystka rozwija motyw martwych natur w duchu bliskim temu, co Luce Irigaray nazwała żeńską logiką widzenia.
Przestrzeń domu przedstawiana w martwych naturach od wieków była archetypowo przypisywana kobietom, jednak dawne malarstwo interpretowało je z perspektywy zewnętrznego, męskiego spojrzenia. Wawrzynowicz ukazuje kobiece widzenie jako odmienną praktykę poznania. To spojrzenie nie szuka panowania ani jednoznacznego przekazu moralno-religijnego, lecz otwiera przestrzeń, w której można się rozpoznać i przemienić – dotrzeć do alchemicznego Sekretu Złotego Kwiatu.
Iluzja, która towarzyszyła dawnym martwym naturom, powraca tu w nowym wymiarze. Artystka posługuje się przyrządami optycznymi – camerą obscurą, camerą lucidą, lustrami, lupami czy zniekształceniami fotograficznymi – by rozbić iluzje nie rzeczywistości, lecz sposobu, w jaki ją postrzegamy. Optyka staje się tu narzędziem medytacji, wejściem do snu, który przypomina, że świat nie jest tym, czym się wydaje.
Wystawa realizowana ze środków Miasta Gdańska w ramach Gdańskiego Stypendium Kulturalnego Fundusz Twórczy. Wśród prac na wystawie znajdzie się pięć obrazów inspirowanych martwymi naturami z kolekcji Muzeum Narodowego w Gdańsku, m.in. dziełami Andrzeja Stecha, Daniela Schultza, Philipa Sauerlanda.