„Jak cień wlecze się za mną
pytanie: czy człowiek ma duszę?
Czy dusza posiada człowieka?”
Mariusz Rosiak
Motto wystawy - zaczerpnięte z wiersza Mariusza Rosiaka - męża malarki, otwiera przestrzeń refleksji nad nierozerwalnym związkiem cielesności i duchowości.
Malarstwo Marii Rokosz - Rosiak - artystki pochodzącej ze Świnoujścia, jest doświadczeniem, które wymyka się jednoznacznym definicjom. Jest zarazem konkretne i rozmyte, materialne i transcendentne, kontemplacyjne i jednocześnie naznaczone zdecydowanym gestem.
Figura człowieka, daleka od hiperrealistycznych przedstawień, staje się symbolem uniwersalnej kondycji ludzkiej – jest niczym całun, który jednocześnie skrywa i objawia życie.
W swoich pracach Rokosz-Rosiak zdaje się ukazywać, że człowieczy absolut nie jest czymś osiągalnym w pełni – jest raczej nieustannym procesem, w którym fizyczność i metafizyka przenikają się nawzajem.
Prezentowane na wystawie prace zapraszają do kontemplacji, do zatrzymania się i wsłuchania w cichą opowieść o ludzkiej duszy ubranej w ciało.