„… kładłem je, jednego po drugim, na wilgotnej ziemi do kwiatków dotąd, aż nie było już widać żadnej brązowej bądź czarnej plamy, jedynie szarozielone spirale wijące się jak w kalejdoskopie, wtedy zaczynałem im śpiewać, a one wychodziły nieśmiało ze skorup i badały otoczenie. […] Następnego dnia jadalnia przypominała ogromną mapę z zaznaczonymi świetliście granicami albo asfaltową ścieżkę w parku, na której dzieci rysowały kredą, tyle że te nitki przędzy, te kredowe linie błyszczały, znaczone gwiezdnym pyłem. […] Prawdopodobnie ślimaki-uciekinierzy chowały się, żeby umrzeć, przeciskały się przez różne małe otwory za meblami, […] i wpadały do świata znanego tylko istotom fantastycznym”.
B.-A. Stanescu, Abraxas
Wystawa Małgorzaty Pawlak Biegam po stepie powstała z fascynacji naturą – nie tyle samą w sobie, co jej odbiciem w ludzkiej wyobraźni, lękach i sposobach interpretacji. Ślimaki, nory, kwiaty czy śnieg stają się tu znakami, które w równym stopniu mówią o świecie przyrody, jak i o kondycji człowieka.
Cykl czarno-białych obrazów noktowizyjnych ukazuje ślimaki z rodziny pomrowiowatych – gatunku inwazyjnego, przez ogrodników traktowanego jak plaga i bez wahania tępionego na różne, często okrutne sposoby. U Pawlak ślimaki lśnią jednak w nocnym świetle, prowadząc swoje sekretne sprawy: eksplorują owoce, grzyby, porzucone przez człowieka pojemniki. W ich obecności kryje się ambiwalencja – z jednej strony uciążliwość, z drugiej – urok i zagadkowość nocnego życia, które zwykle pozostaje niewidoczne.
Ślimak – bohater prac Pawlak – nie jest tu przypadkowy. W sztuce średniowiecznej i nowożytnej często pojawiał się jako symbol vanitas: przemijania, nietrwałości, marności ludzkich dążeń. Powolny, miękki, wystawiony na ryzyko zgniecenia, przedstawiany bywał z czaszką czy zwiędłymi kwiatami. U Pawlak motyw ten nabiera współczesnego znaczenia – staje się metaforą ekologicznej kruchości i powolnego zanikania natury pod presją człowieka.
W rzeźbie Krok stopa zawisła nad skorupką ślimaka w momencie poprzedzającym jej zniszczenie. Ten częsty wypadek uświadamiamy sobie zwykle nie w chwili pokazanej przez artystkę, ale tuż po, wtedy gdy słychać chrupnięcie. Jest w tym nieuchronność, niemożność cofnięcia i poczucie, że dokonało się zniszczenia, czegoś kruchego i delikatnego. Zatem rzeźba jest tym czego zwykle nie doświadczamy, bo z braku uważności nie udaje się zatrzymać w momencie „przed”.
Kontrapunktem dla powyższych prac jest obraz Nora. W przeciwieństwie do innych pokazanych na wystawie, emanujących niepokojem i ruchem, tu pojawia się wrażenie stabilności. Tytułowa nora, choć zdeptana, nie została zniszczona – pozostaje nienaruszalna, odporna na ingerencję i niedostępna. To jedyny moment wystawy, który kieruje nas ku poczuciu bezpieczeństwa, nawet jeśli jest ono tylko chwilowe.
Wątek przemijania powraca w obrazie chryzantem przysypanych śniegiem. Symbolika tego zestawienia jest jednoznaczna: kwiaty, od wieków kojarzone ze śmiercią i pamięcią, przykryte zimowym puchem, stają się obrazem ulotności i końca.
Prace artystki rezonują z pytaniami stawianymi w literaturze. „[…] zwierzęta, także kiedyś żywe, które ktoś zabił lub zabił je głód czy starość. Albo rośliny, które ktoś podeptał. Być zdeptanym z planem lub przypadkowo, czy do tego się wszystko sprowadza?” – pyta bohater Gwiazdy porannej Karla Ove Knausgarda. W świecie, w którym śmierć nagle znika, rozpada się naturalny porządek: życie wciąż podlega bólowi i degradacji, ale traci perspektywę końca. Jeśli życie nie kończy się biologicznie, to czym w ogóle jest? W tle pobrzmiewa pytanie o sens cierpienia. Jeśli śmierć znika, pozostaje nieustająca możliwość bólu, degradacji, „deptania”. Pawlak, poprzez obrazy, rzeźby i odniesienia do symboli natury, pyta o to samo – o istotę życia, które zawsze pozostaje narażone na unicestwienie. Również tytuł wystawy został zaczerpnięty z literatury. Jest to fragment eposu o Gilgameszu opisujący moment, w którym Gilgamesz przez sześć dni i nocy opłakuje zmarłego przyjaciela, Enkidu, aż ciało zaczyna się rozkładać. Bohater uświadamia sobie wówczas nieuchronność własnej śmierci. „Bieganie po stepie” staje się obrazem rozpaczy, zagubienia i desperackiego poszukiwania sposobu na ocalenie życia. To doświadczenie graniczne, które wyznacza punkt zwrotny nie tylko w losie Gilgamesza, ale i w naszej refleksji nad kruchością istnienia.
Wystawa Biegam po stepie to opowieść o kruchości i nieuchronności, o chwili przed zniszczeniem i o poszukiwaniu bezpieczeństwa, które okazuje się tylko pozorem. To także przypomnienie, że w obserwacji natury odbija się nasz własny lęk przed przemijaniem – i że być może to właśnie on jest najstarszym i najważniejszym doświadczeniem człowieka.
Aleksandra Skrabek
Małgorzata Pawlak – urodzona w 1991 roku w Opolu Lubelskim, od 2007 roku mieszka w Lublinie. Studiowała Malarstwo na Wydziale Artystycznym UMCS, w pracowni profesora Jacka Wojciechowskiego. W roku 2014 obroniła z wyróżnieniem dziekańskim dyplom licencjacki, w roku 2016 otrzymała wyróżnienie za dyplom magisterski. Prezentowała prace na kilkudziesięciu wystawach zbiorowych i kilku indywidualnych, w kraju i za granicą. Między innymi na wystawach: Bez obrazy, Galeria Labirynt w Lublinie; Nic tu nie ma, Miejsce Projektów Zachęty w Warszawie; Drobiazgi, Galeria Biała w Lublinie. Brała udział w dwóch programach rezydencyjnych: w Les ateliers des Soeurs Macarons (Nancy, Francja, 2017) oraz w Atelier Salzamt (Linz, Austria, 2019). W 2019 roku za działalność artystyczną otrzymała na Lubelskiej Gali Kultury Nagrodę Okolicznościową, w roku 2020 została laureatką dwóch nagród: Grand Prix na 13. edycji Konkursu im Eugeniusza Gepperta oraz Lubelskiej Nagrody Kulturalnej Żurawie w kategorii Obrazu. Jej działalność artystyczna została także wyróżniona Nagrodą Artystyczną Miasta Lublin (2021). Na drugiej edycji malarskiego konkursu Lubelska Wiosna (2023) otrzymała Wyróżnienie Honorowe. W 2023 roku ukończyła Szkołę Doktorską Nauk Humanistycznych i Sztuki na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej, a rok później obroniła z wyróżnieniem doktorat zaprezentowany w Galerii Białej w Lublinie na wystawie Drobiazgi.
kuratorka: Aleksandra Skrabek
Fotografia u góry: Małgorzata Pawlak, Ośnieżone, 2024