Solaris Tango to kameralna wystawa, w której na pierwszy rzut oka trudno dopatrzyć się wyraźnej osi koncepcyjnej i jasnego porządku narracyjnego. Nie jest to jednak typowy pokaz duetu lub kolektywu artystycznego, w której jedynym elementem spajającym pokaz jest wspólnota towarzyska, instytucjonalna czy – jak mogłoby się wydawać w tym przypadku – rodzinna. Nie jest też, albo nie jest wyłącznie, podyktowana chęcią potwierdzenia lub zaprzeczenia tezie, którą Magdalena i Tomasz Daniec słyszą od czasu do czasu, że ich twórczość nosi wyraźne cechy wspólne i pokrewieństwa widoczne w artystycznych koncepcjach i sposobie ich manifestowania. Nie jest też tak, chociaż fakty zdają się temu przeczyć, że tytuł wystawy bezpośrednio nawiązuje do tematyki prezentowanych tu obrazów i rysunków. Albo że wyznacza narracyjne ramy ekspozycji. Albo że klasyczne media malarskie i rysunkowe są wspólnym mianownikiem organizującym wystawę. W rezultacie nie można jednoznacznie stwierdzić czym jest Solaris Tango, a para konsekwentnie uchyla się od odpowiedzi na to pytanie.
Fotografia u góry: Magdalena Daniec, Parhelion Aurora


