“W drewnianym domu nikt nie mieszkał od prawie 20 lat. Ostatnie sprzątanie tuż przed jego rozbiórką stało się znakiem troski, ale i pożegnaniem. Widzialne ślady wiejskich, kobiecych i wielokulturowych przeszłości, choć nieustannie znikają z pejzażu, zyskują nowe odczytanie i siłę.
Stare ukraińskie wzory haftów zjadane przez larwy moli zostają przywrócone w cichym geście wyszywania. Drobina polichromii, która odpadła od ściany opustoszałej grekokatolickiej cerkwi zachowana zostaje w medium tkaniny. Żydowska kuczka z Izbicy ocalała.
Magdalena Ciemierkiewcz już w wieku kilku lat usłyszała o wojennej przemocy, która miała miejsce w rolniczym pejzażu jej rodzinnej wsi. Podejmuje próby nazywania, ale i przekraczania wielopokoleniowej traumy. Prezentowane prace są odsłoną tego procesu – od zapomnianej mogiły na polach, poprzez żydowską architekturę i fragmenty ukraińskich zdobień – odpryski dawnego wielokulturowego pogranicza. Artystka śledzi historię wielokulturowości i wątki, które uległy systemowemu zapomnieniu. Za pomocą tych historii opowiada o przenikaniu i niełatwej, lecz potrzebnej kulturze współistnienia. Zastanawia się nad rolą współczesnego świadka, który nie musi pozostawać bierny.
Wystawa stanowi opowieść rozpisaną na wiele głosów i mediów, tworząc nieoczywisty obraz pogranicza polsko-ukraińskiego. Podczas gdy historie wciąż pisane są w narodowych kategoriach artystka sięga po to co rodzi się pomiędzy światami, co powstało z codziennej pracy i co nie zasługuje na zapomnienie. Rozpoznając te herstorie nadaje im perspektywę, ciało i głos.”