Wystawa "Krew Beton Słońce" łączy malarstwo Macieja Nowackiego i rzeźby Miłosza Tomkowicza. Obaj artyści podejmują dialog z monumentalną estetyką systemów autorytarnych, reinterpretując jej rolę w kształtowaniu tożsamości i świadomości zbiorowej. Ciało ludzkie staje się tu nośnikiem kolektywnych marzeń, lęków i projekcji przyszłości. Działając na „ruinach” wielkich narracji oraz języków wizualnych związanych z władzą, twórcy poddają je współczesnym przekształceniom — Nowacki filtruje je przez queerową wrażliwość, Tomkowicz zaś przez groteskę i mit. Historia i wzorce wizualne nie jawią się tu jako zamknięte rozdziały przeszłości, lecz jako żywe zasoby znaczeń, nieustannie generujące nowe perspektywy interpretacyjne. Wystawa ujawnia pragnienia mitotwórczych narracji, które wciąż organizują wyobraźnię zbiorową, pozostając jednak uwikłane w ambiwalencję tęsknoty za wspólnotą, ograniczoną potencjalną groźbą odgórnej przemocy.
W najnowszym cyklu prac Maciej Nowacki zestawia queerowe ciała z socrealistycznym imaginarium, traktując architekturę, pomniki i figury budowniczych jako ambiwalentne dziedzictwo, otwarte na nowe interpretacje i znaczenia. Artysta umieszcza osoby queerowe w przestrzeniach naznaczonych historią opresji i kolektywizmu, wydobywając zarazem ich utopijny potencjał troski, solidarności i pracy na rzecz przyszłości. Intymne, codzienne gesty — odpoczynek, malowanie paznokci czy splatanie warkoczy — stają się kontrapunktem dla patriarchalnych ideałów siły i heroizmu. Kruchość ciała nie jest tu oznaką słabości, lecz narzędziem do podważania współczesnych narracji opartych na dominacji, hierarchii i sztywnej binarności. Cykl malarski kreśli wizję nieheteronormatywnej przyszłości opartej na solidarności, wzajemności i współdziałaniu jako alternatywę dla modeli społecznych opartych na indywidualizmie i rywalizacji.
Dla Miłosza Tomkowicza punktem wyjścia jest fascynacja człowiekiem, genealogią oraz archeologią obrazów — zarówno tych zakorzenionych w antyku i micie, jak i wywodzących się z ikonografii władzy. Artysta zestawia utopijny monumentalizm z archaicznym, a niekiedy groteskowym imaginarium, ukazując ciało jako przestrzeń negocjowania tożsamości i dominacji oraz nośnik zbiorowych fantazji o sile i heroizmie. W jego pracach militaryzm, folkloryzm i estetyka patosu charakterystyczna dla systemów autorytarnych nabierają quasi-groteskowego wymiaru, odsłaniając potrzebę mitu, rytuału i wspólnoty, która nieustannie powraca pod powierzchnią nowoczesnych narracji. Odwołując się do tradycji wizualnych i artefaktów przeszłości, Tomkowicz wykorzystuje estetykę systemów autorytarnych jako punkt wyjścia do tworzenia nowych układów form i symboli. Ujawniają się tu one na nowo w kontekście współczesnych lęków związanych z wojną, przemocą oraz aspiracjami do przekraczania ludzkich ograniczeń.
Kuratorka: Marianna Łomża