Polski majonez, Żeromski i… Warhol. Łódź Kaliska wraca z cyklem „Stefan i Majonez sezon II”
Czy słoik majonezu może trafić do tego samego świata co puszki Andy’ego Warhola i obrazy Basquiata? Łódź Kaliska od lat udowadnia, że tak — i właśnie wraca z nową odsłoną swojego kultowego projektu. Cykl Stefan i Majonez sezon II to jedna z najbardziej zaskakujących i bezkompromisowych premier artystycznych nadchodzącego sezonu. Wystawa do obejrzenia już od 11.06.2026 w Łodzi, w ramach SpinOFF Fotofestiwal 2026.
Legenda polskiej neoawangardy ponownie bierze na warsztat symbole, które wszyscy znamy z codzienności: narodowych bohaterów, popkulturę, estetykę reklamy i przedmioty z osiedlowego sklepu. Efekt? Surrealistyczny, ironiczny i niezwykle aktualny komentarz do współczesnej Polski — balansujący pomiędzy sztuką wysoką, memem i wizualnym spektaklem.
W nowym cyklu ikoniczny majonez Kielecki znów spotyka Stefana Żeromskiego. Jednak w interpretacji Łodzi Kaliskiej nie jest to już zwykły żart ani prowokacja. To świadoma gra z mechanizmami kultury masowej, w której narodowe symbole funkcjonują dziś podobnie jak marki, celebryci i internetowe ikony. Artyści pokazują, że pop-art nie musi mówić wyłącznie językiem Nowego Jorku — może równie skutecznie opowiadać historię Europy Środkowej, osiedlowych przyzwyczajeń i polskich obsesji.
Prace pokazywane na wystawie pochodzą z kolekcji Kantoru Sztuki. Jak mówi Jacek Franasik, twórca Kantoru:
„Nowe prace są bardziej intensywne wizualnie, bardziej kampowe i jeszcze mocniej zanurzone w estetyce współczesnego obrazu. Łódź Kaliska miesza groteskę z elegancją pop-artu, fotografię inscenizowaną z reklamowym przepychem, a narodowy patos z absurdem codzienności. ”
Od łódzkiego undergroundu do wystawy z Warholem i Basquiatem
Choć dziś Łódź Kaliska należy do klasyków polskiej sztuki współczesnej, grupa od początku budowała swoją legendę na skandalu, prowokacji i artystycznym buncie. Powstała w 1979 roku i niemal natychmiast stała się jednym z najbardziej radykalnych zjawisk artystycznych lat 80. Twórcy związani z „Kulturą Zrzuty” odrzucali oficjalny język sztuki PRL-u, mieszając dadaizm, performance, happening i absurdalny humor.
Dziś ich prace funkcjonują nie tylko jako legenda polskiej kontrkultury, ale również jako część międzynarodowego obiegu sztuki współczesnej. Szczególnym momentem była wystawa „POP ART VOIR PLUS…” w muzeum MAC SAINT-MARTIN we francuskim Montélimar, gdzie prace z cyklu Stefan i Majonez pokazano obok dzieł Andy’ego Warhola, Jeana-Michela Basquiata, Keitha Haringa, Richarda Orlinskiego i Erro.
Dla wielu odbiorców było to zaskakujące, ale zarazem symboliczne zestawienie: polski słoik majonezu znalazł się w jednym szeregu z najbardziej rozpoznawalnymi ikonami światowego pop-artu. I właśnie w tym tkwi fenomen Łodzi Kaliskiej — grupa od lat udowadnia, że lokalność może stać się uniwersalnym językiem sztuki.
Pop-art po polsku
Stefan i Majonez sezon II nie jest nostalgicznym powrotem do dawnej estetyki. To projekt, który wyjątkowo trafnie wpisuje się w współczesny świat przesytu obrazów, medialnych symboli i kultury viralowej. Łódź Kaliska po raz kolejny pokazuje, że ironia może być narzędziem krytyki społecznej, a zwykły produkt spożywczy — pełnoprawnym bohaterem sztuki współczesnej.
Nowa wystawa zapowiada się jako jedno z najbardziej wyrazistych wydarzeń artystycznych sezonu — jednocześnie inteligentne, prowokacyjne i niezwykle barwne i fotogeniczne.