Krzysztof Ryfa. Z albumu


04.04.2025 - 27.04.2025

Z widzeń, opowieści, przeżyć.

Z nie-opowiedzenia.

Z horyzontu i powietrza.

Charakterystyczne przetarcie na płótnie, ślad zdarzenia.

Przelot nad trzęsawiskiem o słowiańskiej, romantycznej aurze, a może współczesnym terenem przeznaczonym pod inwestycję?

Wyszczerbiony dach, deska, kamień z wartkiego młyna. 

Łuk ramy okiennej pozbawionej widoku. Przykręcony do płótna, opieczętowany kolorami. I tak, ku zdumieniu obserwatora, zatrzymany… Między Quattrocento a Mondrianem.

Seria następujących po sobie obrazów. Horyzontalnych, strzelistych, opisanych gałązką, łachą.

Mniejsze płótna z pojedynczymi, wyróżnionymi przedmiotami. Skamielina, odcisk ceramiki, metalowy element z nieistniejących drzwi do spiżarni. Naraz perspektywa ulega zmianie; patrzę z wysoka na jednostkę manewrująca na wodach. Laserunkowa zieleń lśni jak szkło z holenderskich martwych natur.

Chłodne, bogate w palecie miesiące. Przebarwione pola, pasma odległych lasów. Mleczna czerń, jak określa ich kolor Krzysztof…

Malarz-kierowca cały czas patrzy, rejestruje. Zastanawia się, jak skonstruować obraz o podobnej sile oddziaływania. Świat jednocześnie napiera i uchodzi w bocznych lusterkach.

Co znaczy obraz?

Kiedy można go skończyć, skatalogować, powiesić na ścianie w galerii?

Dla kogo powstaje?

Kto zechce go otworzyć, “uruchomić” dla siebie?

Okręg Warszawski ZPAP

Mazowiecka 11A

Warszawa

04.04.2025 - 27.04.2025

wernisaż

04.04.2025

18:00